Zacznę swoją recenzję od tego, że Australia zarówno dla mnie jak i przeciętnego polaka jest miejscem na końcu świata, które rzadziej pod względem inspiracji odwiedzam wirtualnie czy na zdjęciach. Marek Tomalik odkrywa na nowo dla czytelnika to miejsce, wzbudza proces uruchomienia wyobraźni i zachwyca pięknem jej natury.
