Zagłębiając wiedzę na temat gór wysokich nie sposób nie trafić na nazwisko Zawady. Im więcej czytam, tym częściej się z nim spotykam. Zawsze chciałam zgłębić wiedzę na jego temat, gdyż był człowiekiem drugoplanowym, a grającym pierwsze skrzypce. Taka to rola kierownika, sam nie stawał być może zbyt często na szczycie, ale stanowił szkielet i mózg całej wyprawy. Zawada to bardzo ważna osoba, o której warto poczytać.