Wybierając się do Zawoi na majówkę pomyślałam, co można tam ciekawego zrobić skoro to nie wielka metropolia a jedynie najdłuższa wieś w Polsce. Pogoda deszczowa również nie zachęcała nas do wielkich planów wypadowych, a raczej utrzymywała w przekonaniu „zostajemy”. Zdanie na szczęście zmieniłyśmy. Pojechałyśmy w piątkę, mając energii za dziesiątkę.