Wybierając się do Rzymu nie zdążyłam się przygotować. Czasu mi brakło. Znałam podstawowe atrakcje i miejsca, ale gdzie co jest po drodze nie wiedziałam. Na dodatek Google Maps odmówiło w telefonie posłuszeństwa (przeklęty XXI wiek, kiedyś tego nie było i jakoś ludzie dawali radę!). Ja nie lubię być nieprzygotowana, bo tracę na tym czas. Jedyne o czym pomyślałam to jakim autobusem dostać się do centrum, by nie tracić na to czasu i pieniędzy. Niby banał? A ile dzikich sytuacji z tym było …