Sarnia Skała – przez Dolinę Białego i Dolinę Strążyską – Tatry

Kolejny dzień poświęcony Tatrom spędzamy w dolinach. Wyruszamy z centrum Zakopanego pod Wielką Krokiew.

Naszym celem jest Sarnia Skała. Trasa jaką wybraliśmy jest lekka. Kolejny raz pamiętajmy o opłaceniu wejścia do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Wycieczka była przyjemna, ale chwilami mijaliśmy tłumy ludzi, które nas sobą zmęczyły.

Czytaj dalej „Sarnia Skała – przez Dolinę Białego i Dolinę Strążyską – Tatry”

Na Kasprowy przez Dolinę Kondratową – Tatry

20150731_102129Kolejny dzień poświęcamy na Kasprowy Wierch. Nie chcemy wchodzić i schodzić tym samym szlakiem zatem wybieramy się na górę przez Dolinę Kondratową.

Startujemy wcześnie rano z Kuźnic.

Trasa jaką wybraliśmy jest bardzo malownicza. U osób z lękiem wysokości mogą pojawić się zawroty głowy – przedstawię kilka trudnych momentów na własnym przykładzie.

Czytaj dalej „Na Kasprowy przez Dolinę Kondratową – Tatry”

W drodze na Halę Gąsienicową i Czarny Staw – Tatry

_MG_0886Nasz wyjazd w Tatry trwał tylko 5 dni, gdzie czas na góry mogliśmy poświęcić w pełni 3. Jechaliśmy w 4 osoby i każde z nas miało inną kondycję. Mimo, że nie wybraliśmy (świadomie) wysokich szczytów to musieliśmy tak dostosować plan by każde z nas nie padło po drodze, a z wędrówki chcieliśmy mieć przyjemność a nie wbijać sobie noże w plecy po drodze.

To ważne, by podczas takich wędrówek w górach dostosować trasę do wszystkich. Można się i rozdzielić, ale nam zależało na spędzeniu czasu na wesoło i razem. Nasza ekipa akurat była dość specyficzna bo jak się okazało na końcu wyjazdu każdy z nas był „ofiarą losu” i coś mu dolegało.

Czytaj dalej „W drodze na Halę Gąsienicową i Czarny Staw – Tatry”

Blondynka na Sri Lance – Beata Pawlikowska

Malutka książeczka Beaty Pawlikowskiej dała mi chyba więcej radości niż kolejny przewodnik po Sri Lance, który czytam.

Nie ma tu za wiele sensacji z wyspy, jednakże Pawlikowska opisała to co ją w jakiś sposób zaciekawiło i mimo, że wciąż mi mało to rozbawiła mnie bardzo!

Szczególnie częścią z gastronomią, gdzie jadła tak ostre potrawy o jakich nie śniła. 

Czytaj dalej „Blondynka na Sri Lance – Beata Pawlikowska”

Recenzja książki – Everest. Na pewną śmierć – Beck Weathers

Sama nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że książkę Everest. Na pewną śmierć przeczytałam w dwa dni.

Zrobiłabym to w jeden, ale fizycznie po prostu nie zdążyłam. Czytając masz wrażenie obecności Becka, który z szeroko otwartymi oczami opowiada Ci swoją górską historię życia, w tym najważniejszego czasu – próby zdobycia Everestu.

Obok Ciebie jest jego żona Peach, dzieci i wiele bliskich mu osób. Naprawdę, ma się wrażenie ich obecności – bo książkę czyta się jednym tchem.

Czytaj dalej „Recenzja książki – Everest. Na pewną śmierć – Beck Weathers”

Recenzja książki – Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin – Aleksandra Świstow

Zamknijcie na chwilkę oczy, wyobraźcie sobie Chiny. Co widzicie? Ja podczas takiego zabiegu widziałam uliczny chaos taśmy produkcyjne na masową skalę, feng shui, tysiące skośnookich twarzy i dyscyplinę. A Olka otworzyła mi dopiero oczy jak przeczytałam – Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin. Otworzyła mi je szeroko naciągając powieki do granic możliwości. Chiny to państwo dla ludzi o mocnych nerwach.

My europejczycy jesteśmy jak mała kropka, rzucona na pastwę losu i szału jaki tam panuje. Trzeba mieć grubą skórę, by tam wytrzymać lub co najmniej z biegiem czasu sobie ją wyrabiać. 

Czytaj dalej „Recenzja książki – Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin – Aleksandra Świstow”

O tym jak trafiłam z Mediolanu do Wenecji …


Wszystko zaczęło się od taniego lotu do Mediolanu z informacją o promocji biletów na pociąg do Wenecji. I tak oto mimo, że w Mediolanie byłam już dwa razy kupiłam bilety na lot – prawie za darmo. Następnie bilety na pociąg do Wenecji na jeden dzień o połowę taniej niż standardowo.

Mediolan okazał się tańszy noclegowo, trochę zajęło mi kombinowanie spania, ale ostatecznie zdecydowałam się na Mediolan. Ta podróż miała kilka ciekawych zwrotów akcji, zatem po kolei …

Czytaj dalej „O tym jak trafiłam z Mediolanu do Wenecji …”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑