Greenwich jest dzielnicą Londynu, którą warto odwiedzić. Od razu mówię – trzeba tu spędzić z pół dnia jak nie więcej.

Odwiedzicie tutaj królewskie obserwatorium astronomiczne, przez które przechodzi południk zerowy – zwany południkiem Greenwich.

Do 1986 roku czas południka zerowego uznawano za standardowy czas uniwersalny.

Spędzicie tu także miło czas w Greenwich Park. Jest ogromny i gdzie się nie rozejrzycie jest cudownie zielono.

Duża ilość zwiedzających wybiera się na Greenwich by stanąć w rozkroku na linii 0 stopnia długości geograficznej, mając jedną nogę na wschodzie, a drugą na zachodzie. Darowałam sobie ten incydent. Wolę pozwiedzać teren.

Znajdziecie tu także Królewską Szkołę Morską, a nad samą Tamizą stoi ogromy statek – Cutty Sark. Żaglowiec służył niegdyś do transportu herbaty z Chin. Ciekawostką jest, że Greenwich od 1997 roku widnieje na liście UNESCO.

Z tego co pamiętam za nic nie musiałam płacić. Miejsca warte uwagi, ale trzeba także poświęcić im trochę czasu. Denerwujący mogą być ludzie, gdyż przeplata się ich tu dosyć dużo. Pierwszy raz w życiu widziałam kościół, którego wnętrze wyglądało jak restauracja. Park Greenwich jest zachwycający i przeraźliwie zielony. Wszystko równiutko przycięte. Gdy wejdziecie na wzgórze, gdzie znajduje się punkt astronomiczny i zobaczycie panoramę Londynu, to zostaniecie tam chwilę dłużej. Widoki świetne!