Dokument przedstawia pierwsze na świecie wejście w stylu klasycznym na kapryśną pogodowo i  trudną górę Cerro Torre w Patagonii.

David Lama – młody alpinista wraz z partnerem wspinaczkowym Peterem postanawiają zdobyć szczyt. 

Nie jest łatwo, góra wręcz słynie z zmienności pogody, gdzie warunki techniczne do jej zdobycia są niemal niemożliwe. I to jeszcze w stylu klasycznym!

David jest synem Szerpy i Austriaczki. W genach dostał pasję wspinaczkową. Ma na swoim koncie już bardzo wiele osiągnięć wspinaczkowych i stale realizuje swoje cele. Film Thomasa Dirnhofera został świetnie zrealizowany pod względem efektów działań alpinistów. Ujęcia z helikoptera i wynajęcie ekipy filmowej było wyzwaniem nie tylko dla reżysera, ale dla wszystkich którzy w tym brali udział.

Dokument ogląda się z podziwem i przejęciem. Pionowa ściana w wielu odcinkach góry przeraża. Jest tak gładka chwilami, że zastanawiam się jak młody David dał radę. Spektakularne widoki i stale towarzyszące emocje podczas podglądania tej wspinaczki nie pozwalają wyjść z podziwu.

Przyznam, że obserwacja porażek podczas próby zdobycia szczytu i mi się udzielała. I na końcu, gdy David znajduje się na szczycie, gdy ma 5 metrów do końca – ja przed telewizorem trzymam kciuki za niego, jakby wspinał się na żywo. Polecam dokument bo jest bardzo dobrze zrealizowany, a pod względem widoków – bardzo efekciarski.