Oglądam kolejny już materiał na temat Jerzego Kukuczki.

Tym razem Jerzy Porębski w swoim dokumencie kreuje postać wybitnego himalaisty na podstawie zbioru rozmów z wybitnymi alpinistami a także rodziną Jerzego.

Wszyscy jasno stwierdzają, że wspinaczka w latach 80-tych byłą wyczynem i przygodą. Dzisiaj na szczytach robi się tłocznie, a sama droga nie jest już tak wielką przygodą. Jerzy Kukuczka zginął 24 października 1989 roku na południowej ścianie Lhotse. Dokument przedstawia jego wspinaczkowe osiągnięcia ale głównie usłyszycie o tym jak postrzegali go inni.

Reinhold Messner mówi o mediach, które zrobiły z niego i Kukuczki materiał na wyścig w górach, gdzie obaj mocno podkreślają, że nie na tym to polegało. Ciepło wspomina Kukuczkę, chociaż był jego bezpośrednią konkurencją a gazety i telewizja w tamtych czasach zrobiły swoje.

Carlos Carsolio – meksykański himalaista podkreśla jak wielką siłę i determinację miał w sobie Kukuczka. Bernadette McDonald – animatorka górska i pisarka wspomina swoje ostatnie spotkanie z Jerzym Kukuczką podczas festiwalu we Włoszech. Wspomina rok 1989 i ich ostatni już lunch. Kreuje Kukuczkę jako skromnego alpinistę, po którym nie widać, że jest gwiazdą – zdobywcą 14 ośmiotysięczników. W jej mniemaniu Kukuczka na ulicy wygląda jak przeciętny człowiek, co czyniło go jeszcze bardziej wyjątkowym. A gdy był w górach, stawał się jednostką wybitną.

Moją uwagę przyciąga jak zwykle Kurt Diemberger – austriacki himalaista i filmowiec. Wysłuchałam już wielu jego wypowiedzi i ze spokojnym sumieniem przyznaję, że mogłabym go słuchać bez przerwy. Tym bardziej ważne były dla mnie jego słowa na temat Kukuczki.

Wspomina go bardzo ciepło. Jego wypowiedzi jak zwykle są wyrafinowane, a także posiadają życiową metaforę. Pięknie mówi, by się nie śpieszyć dla wspinaczki, bo nie ma to sensu. To jakby kochać kobietę, czy kochać góry i powiedzieć kobiecie, że ma się właśnie teraz dla niej jedną minutę, czy wybrać się w góry z ogromną prędkością, a nie o to w ich zdobywaniu chodzi.

Diemberger jest dla mnie nie tylko ikoną ludzi gór, ale także niesamowitym myślicielem górskim (tu mam na myśli jego sposób opowiadania, chociaż znam losy tragedii z K2 – w jednym z komentarzy na fb zarzucono mi, że pojęcia nie mam o Diembergerze, to wyprostuję – pojęcie mam!). Ciekawie słuchało się jego wypowiedzi na temat Jerzego Kukuczki.

W dokumencie posłuchacie także wypowiedzi Krzysztofa Wielickiego, który miał nie tylko okazję wspinania się w tamtych czasach z Kukuczką, ale poznania dość dobrze jego osobowości. Wielicki wspomina o upartości i zdobywaniu za wszelką cenę gór przez Jurka, ale nie dla sławy, a dla samego siebie.

A co myślą najbliżsi? Celina Kukuczka ze wzruszeniem ale także spokojem w oczach jaki w niej ogromnie doceniam opowiada Jerzemu Porębskiemu o pasji swojego męża. Nie jest łatwo tolerować te wszystkie wymysły górskie, ale nie miała wyjścia. Jurek żył górami i był górami. Takiego musiała go kochać i za każdym razem dzielnie czekać, by za chwilę znowu uciekł w Himalaje. Pod koniec usłyszycie także wypowiedź Wojtka Kukuczki – młodszego syna Jurka. Wojtek także podkreśla, że jak na tamte czasy wspinaczka jego ojca i pozostałych himalaistów była wielkim wyczynem. Dzisiaj każdy praktycznie może komercyjnie wejść na ośmiotysięcznik.

Film jest zbiorem wspomnień o Jerzym Kukuczce. Nie ma tu ani biografii, ani wyszczególnienia każdej zdobytej góry z Korony Himalajów. Ta opowieść to powrót do tego co było, co się o Jurku pamiętało i podstawa do tego, by nigdy o nim nie zapomnieć!