Kraków – recenzja przewodnika

Kraków dla jedych miasto bardzo znane, dla innych jeszcze nie odkryte. Dla obu grup książka jaką Wam opisuję jest rewelacyjnym przewodnikiem oraz informatorem o tym mieście.Autorem książki pt. ” Kraków” – Złota Seria – Wydawnictwo Galaktyka jest Grzegorz Rudziński.

fot.Wydawnictwo Galaktyka

Autor skupia się na szczegółowym scharakterysowaniu każdego miejsca jakie opisuje. Dzięki temu czytelnik ma szansę na dokładne zapoznanie się z obiektami. Ta dokladność przy Krakowie ma ogromne znaczenie, gdyż miejsca które są zwiedzane przeważnie stanowiązbiór elementów od siebie zależnych. Konkretne opisanie kazdego z nich pobudza naszą wyobraźnię oraz poszerza wiedzę o danym miejscu. I tak szczegółowo opisany Rynek czy Wawel nabiera w oczach czytelnika całkowicie innego znaczenia. Fotografie, które towarzyszą opisowi są dopełnieniem całości. Przepiękne zdjęcia miejsc, które sami możemy dzięki tej książce na wlasne oczy zobaczyć.

W publikacji znajdziemy opisy zarówno Krakowa jak i okolic. Autor znalazł miejsce na wspomnienie o Janie Pawle II, kopcu Kościuszki czy nawet Wadowicach, Oświęcimiu i obozie koncentracyjnym. Przyznam, że Kraków jest jednym z tych miast, do których lubię wracać. Dzięki książe poznałam kilka nowych dla mnie faktów oraz miejsc. Na pewno przy kolejnej okazji wyjazdu zabiorę książkę ze sobą do zwiedzania. Jest ona w taki sposób napisana, że bez problemu można ją po prostu zabrać ze sobą i zwiedzać.

Serdecznie Wam polecam zwiedzić Kraków z Wydawnictwem Galaktyka. To napsiana przjaznym dla czytelnika językiem książka, bogata w przepiękne ilustracje i naprawdę konkretne opisy miejsc. Zachęcam do zakupu książki na stronie Wydawnictwa:

http://www.galaktyka.com.pl/product,,89.html

Łódź – recenzja przewodnika

Łódź – miasto mi zupełnie nieznane. Nie miałam okazji być w nim osobiście. Jedynie słyszałam wiele opinii, pozytywnych oraz negatywnych, przez co sama już nie mogłam wyrobić sobie żadnego zdania. Słyszałam o pięknej ulicy Piotrowskiej, festiwalach filmowych oraz opinie o tym, że wiele osób zachwyca się miastem a nie ma nad czym.

fot. Wydawnictwo Galaktyka

Przewodnik jaki przeczytałam zmienił trochę moje spojrzenie na Łódź a przede wszystkim, otworzyła mi oczy na to ogromne miasto pełne tajemnic. Seria ” Złota księga” wydawnictwa Galaktyka – książka pt. „Łódź” pozwala na zwiedzenie miasta co prawda pisząc potocznie ‚palcem po książce’ jednak naprawdę warto. Autorem jest Joanna Podolska, zdjęcia wykonał Maciej Nowakowski. W książce znajdziemy opis wszystkich najważniejszych zabytków Łodzi. Każde miejsce jest dokładnie opisane, a język jakim posługuje się w publikacji Joanna jest swobodny. Czyta się bardzo miło, a przepiękne fotografie sprawiają, ze czytelnik ma okazję być tam prawie dosłownie.

Autorka zwraca również uwagę na cechy charakterystyczne miasta. Bardzo ciekawie przedstawiła podwórka, które są tak malownicze, że zapewne zaciekawiają niejedną osobę, która je mija. Nie został również pominięty aspekt kulturalny i festiwale filmowe. Kultura w Łodzi jest rozwinięta na wysokim poziomie, spacerując ulicami mamy okazję zobaczyć pomniki słynnych osób jak takich jak Reymonta czy nawet fortepian Rubensteina.

Przewodnik ma mapkę z punktami, które są miejscami jakie możecie zwiedzić, dzięki niej łatwiej będzie o lokalizację. Gdy zapoznacie się już z terytorialnym położeniem miasta, warto wybrać sobie kilka punktów z przewodnika i kolejno je zwiedzać. Są opisane dokładnie i moim zdaniem zawierają najważniejsze informacje o danym miejscu czy obiekcie. Są w przewodniku wymienione charakterystyczne puby i hotele, które warto zobaczyć. Co prawda nie ma cen, ale z drugiej strony stale się one zmieniają, dlatego autor zapewne nie dodał ich do opisu, a skupił się bardziej na malowniczości tych miejsc.

Utrudnieniem jest format przewodnika, jest to A4, co może być kłopotliwe, ale nie jest zbyt ciężki. Jeżeli macie ze sobą plecak, czy większą torbę to nie ma problemu, gorzej z poruszaniem się z nim po mieście, bo pójdziecie z książką, dlatego warto go przeczytać przed wyjazdem i zaglądać do niego w razie potrzeby.

Przewodnik jest dobrym materiałem edukacyjnym dla pilotów wycieczki, bo opisuje miejsca najczęściej odwiedzane przez turystów. Tekst oraz zdjęcia są czytelne, nie ma tu skomplikowanych fraz, czysty, prosty przekaz i bardzo ładne fotografie.

Miasto jest połączeniem architektury nowoczesnej, a także secesyjnej.Zobaczymy wiele zabytków, które są arcydziełami ulicy. Chwilę możemy też poczuć się jak w Wenecji podziwiając mozaikę która właśnie z tego miasta pochodzi. A wszystko podziwiamy na ulicy Piotrowskiej i w jej okolicach. Można powiedzieć, że ulica Piotrowska to takie centrum dla rozpoczynającychh swe zwiedzanie.

Kościoły, stare budynki oraz malownicze kawiarenki i puby. To również w Łodzi. Spokojnie po lekturze książki warto zaopatrzyć się tylko w plan miasta w informacji turystycznej i można śmiało zacząć zwiedzać.Książka może dla Was stanowić przewodnik po mieście i zapewne Was nie zawiedzie. Serdecznie polecam Wam tą publikację. Sama po lekturze mam zamiar zobaczyć osobiście Łódź.

Gdańsk, Gdynia, Sopot, Malbork – recenzja książki

Książka jest ciekawym przedstawieniem Trójmiasta i Malborku, ale głównie cała treść skupiona jest jednak na Gdańsku. Książka należy do serii Złotej księgi, napisana została przez Grzegorza Rudzińskiego.

fot. wyd. Galaktyka

To ciekawe przedstawienie historii i ciekawostek z poszczególnych miast, ale jak wspominałam treści, głównie skupione są na Gdańsku. Wiele ilustracji, bardzo zresztą ciekawych i wykonanych pod profesjonalnym okiem, opisy oraz łatwość czytania skłaniają by sięgnąć po książkę.

Całość składa się z poszczególnych opisów miejsc wartych uwagi, które są ze sobą kolejno połączone. Można by rzecz, książka i miejsca w niej opisane są ułożone chronologicznie i mają logiczny sens. Poznamy historię zabytków miasta, a także wiele ciekawostek. Autor opisuje w bardzo zrozumiały sposób poszczególne miejsca, przytaczając zaraz obok fotografię. Mam możliwość zatem zwiedzania bez konieczności wychodzenia z domu.

Gdańsk

Żegluga Gdańska

Kościół Mariacki w Gdańsku

Źródło zdjęć: http://www.najlepszy-wypoczynek.pl

Po przeczytaniu mogę stwierdzić, że warto sięgnąć po publikację z wydawnictwa Galaktyka, gdyż to ciekawa propozycja. Jest konkretnie i na temat, opis wzbudza zainteresowanie i nie czytałam książki przymusowo. Z ogromną przyjemnością zapraszam Państwa na wycieczkę po tej publikacji, naprawdę warto. Dodam, że po lekturze, Trójmiasto nie będzie Wam obce i o wiele łatwiej będzie się Wam po nim poruszało. Ja znam Gdańsk, Gdynię, Sopot oraz Malbork. Dzięki książce, łatwiej mi było powrócić do wspomnień i poznać kilka informacji na temat poszczególnych miejsc, o których do tej pory nie miałam pojęcia.

Książka dostępna pod adresem: http://www.galaktyka.com.pl/product,,81,4.html

serdecznie polecam, Katarzyna Irzeńska

Para na życie

Rewelacyjna i zwariowana komedia Sama Mendesa, zdobywcy Oscara, twórcy „American Beauty”, przeniesie nas w świat zakochanych, którzy poszukując swojego miejsca wyruszają w najbardziej fascynującą podróż jaką można sobie wyobrazić: zakładają rodzinę. – Filmweb

fot. Filmweb

To film o schematach dotyczących rodziny, jej zakładania, egzystencji, trudnych i dobrych chwilach. To historia dwojga kochających się ludzi, dla których priorytetem jest posiadanie miłości w rodzinie, którą już niedługo zostaną.

Świetnie pokazano wartości w życiu jakie są najważniejsze oraz postrzeganie przez różne pryzmaty dziecka. Nie jest łatwo być ojcem i matką, czasem nie jest łatwo zostać ojcem i matką. Dla jednych to droga przez mękę, innym przychodzi rodzicielstwo z łatwością.

W filmie zobaczymy kilka scen z różnymi osobami, które są powiązane z głównymi bohaterami i ich podejście do bycia rodzicem. Te sceny uczą nas o tym, iż każdy z nas jest inny i ma inne pragnienia w życiu. Odmiennie również postrzegamy Świat i jego mechanizm.

Uważam, że film jest mądrą lekcją życia. Dlaczego? Spodobało mi się kilka scen. Przedstawiały one różne sytuacje. Moment, gdy główny bohater wyznaje swej ciężarnej kobiecie, że będzie ją kochał nawet jak będzie najgrubsza na Świecie, z domieszką humoru i pełnego oddania. Rozmowa przy naleśnikach z znajomymi ze studiów o życiu, dosłowne ukazanie codzienności za pomocą wykałaczki, syropu i naleśników – ta scena świadczy o tym, że nie ważne, gdzie się znajdujemy, ale ważne, abyśmy umieli rozmawiać o swoim życiu.

Bycie rodzicem, to głębokie wdechy i wydechy codziennych zmagań z trudną rzeczywistością. To ciągłe zdobywanie wiedzy, to nieprzespane noce z troski o dobro dziecka. To opiekuńczość i dojrzałość emocjonalna. Bohaterowi są gotowi na to, by przyszło na Świat ich dziecko.

Film skłania do namysłu nad naszym zachowaniem, traktowaniem dzieci i tego co nas otacza. Bardzo mi się spodobał, bo był mądry i dał mi bardzo do myślenia.

„Od tego czasu dobro nie mogło pozostać całkowicie dobre, ale i zło w moim życiu nie było zupełnie złe.”

Północna Droga

 

Wciąż ją kocham – recenzja filmu

Miłość zmusza nas do podjęcia najtrudniejszych decyzji w życiu… Piękna, porywająca i głęboka miłość, w którą ciężko jest nam uwierzyć oraz rozstanie i poświęcenie w niezwykle wzruszającej historii. John i Savannah pochodzą z dwóch różnych światów, ale kiedy poznają się przypadkiem na plaży, natychmiast budzi się w nich wzajemne uczucie. Film w reżyserii Lasse Hallströma, wielokrotnie nominowanego do Oscara twórcy „Czekolady” i „Kronik Portowych”. – Filmweb

fot. Filmweb

Zawsze zastanawiałam się czy związek na odległość ma szansę przetrwać? Związek nie, miłość tak. Jeżeli kochamy prawdziwie i bezgranicznie, to nawet gdy ułożymy sobie całkiem inaczej nasze życie, prawdziwa miłość zawsze w nas pozostanie.

Film jest o trudnych decyzjach jakie w zależności od sytuacji musimy w życiu podejmować. Oddanie się wojsku i związek z ukochaną kobietą nie mogą iść w parze. Zawsze na swojej drodze można napotkać problemy, które prędzej czy później wyjdą na jaw. Jak można „być” z kimś na odległość, gdy przecież jesteśmy stworzeni też lub przede wszystkim do fizyczności. Musimy czuć się nawzajem, że jesteśmy, dosłownie obok by móc tworzyć prawdziwe relacje.

John wybrał misję wojskową. Była to bardzo trudna decyzja, ale wierzył, że jego związek z Savannach przetrwa wszystko. W filmie zobaczymy jak daleko może zajść wytrzymałość człowieka, ale zauważymy iż, istnieje pewna granica, a za nią wszystko pęka jak mydlana bańka.

Dziewczyna pisała z ukochanym wiele listów. W jednym z nich kończy związek informując ukochanego o pojawieniu się kogoś innego w jej życiu. Tu sytuacja też nie jest łatwa, gdyż kobieta wiąże się z chorym na raka przyjacielem, który jest ojcem autystycznego dziecka. Ojciec bardzo nie chce, aby syn po jego śmierci został sam.

Ważną rolę odgrywa też ojciec Johna, który poprzez swoją obojętność ukazuje mimo wszystko jak bardzo brakuje mu syna. Gdy ojciec Johna umiera, chłopak zaczyna coraz więcej rozumieć, wiele spraw nabiera nowych wartości.

Miłość, ta prawdziwa nie zniknie. Ona drzemie gdzieś głęboko w nas. Gdy nawet po latach, zetkniemy się z ukochaną osobą twarzą w twarz, wszystko wróci. Film spodobał mi się ze względu na fabułę oraz ukazanie tego, że podejmowane przez nas decyzje w życiu wcale nie są łatwe.

Przerwane objęcia – recenzja filmu

Zakochana kobieta i opętany miłością do niej mężczyzna w zmysłowym thrillerze Pedro Almodovara z Penelope Cruz w roli głównej. Lena (Penelope Cruz) i Mateo (Lluis Homar) zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Mateo nie wie, że Lena jest narzeczoną wpływowego milionera, który zrobi wszystko, by zatrzymać ją przy sobie. Nie wie też, że nocami bywa luksusową prostytutką… Kim naprawdę jest kobieta? Ile jest w stanie poświęcić, żeby być z mężczyzną swojego życia? – Filmweb

fot: Filmweb

W tym filmie dominują na pewno: zdrada, miłość i próba zrozumienia, wybaczenia. Zagmatwane losy bohaterów tak naprawdę wyjaśniają się pod koniec filmu. To dobra lekcja pokory.

Mateo traci w wypadku samochodowym wzrok. Romansuje z piękną Leną, której życie nie jest zbyt kolorowe. Lena żyje w zamkniętym świecie, szykanowana przez wpływowego milionera. Kobieta jednak dla filmu, w którym gra i dla Mateo jest w stanie poświęcić siebie, tylko po to by dokończyć kręcony film.

Akcja filmu toczy się w czasie realnym i w ciągłych powrotach do przeszłości, kiedy Mateo tworzył swoją własną produkcję filmową . Mateo opowiada młodemu Diego – który okazuje się być jego synem – całą historię. Matka Diega, niegdyś kochanka Mateo – Judit odkrywa w dzień jego urodzin przed mężczyzną całą prawdę o filmie jaki kręcił i sytuacji jaka była z tym wszystkim powiązana.

Przyznam, że historia dość ciekawa i film mnie wciągnął. To opowiadanie o marzeniach i ciągłym dążeniu do ich realizacji. Mateo jest symbolem tego, iż warto realizować swoje marzenia nawet, jeżeli kosztem może okazać się utrata bliskiej nam osoby, zdrada, zakłamanie i fałsz.

„Gdy pytasz, czy masz wybór, odpowiadam: nie. Ale gdybyś zapytał, czy masz wpływ na to kim jesteś, powiem ci, nigdy nie maiłeś większego.”

Północna Droga

Elegia – recenzja filmu

Ekranizacja znanej i kontrowersyjnej powieści Philipa Rotha „Konające Zwierzę”. Historia namiętnego związku znanego krytyka teatralnego (Ben Kingsley) oraz pięknej studentki (Penélope Cruz), który z pełnej erotyzmu fascynacji przeradza się w niebezpieczną miłość. Opowieść o pięknie, które potrafi zaślepić i o zazdrości, która  potrafi zniszczyć. – Filmweb

Strach…

Strach i zagubienie mężczyzny. To pierwsze słowa jakie przyszły mi do głowy po obejrzeniu filmu. Przyznam, że irytował mnie główny bohater David swoim zachowaniem. Świat tak naprawdę kręcił się tylko wokół niego, mimo ogromnego uczucia jakim darzył Consuelę, ciągle był egoistą. Za to w Consueli widać wewnętrzną przemianę. Jak z kokieterki staje się dojrzałą kobietą, która pragnie normalności, jednak los sprawia, że jej życie nie będzie tak kolorowe. Dowiaduje się, że ma raka piersi.

Gdy parze dobrze się układa Consuela zaprasza na rodzinne przyjęcie Davida. On jednak się nie zjawia i mimo wymówki, kobieta dobrze zna powody dla jakich się nie pojawił. Potem kontakt się urywa, kobieta dowiaduje się o chorobie.

Jak przeanalizowałam cały film, to mimo, że nie polubiłam Davida ze względu na jego specyficzny tryb bycia, cieszę się, że mogłam zobaczyć różne mechanizmy zachowań ludzkich. Film pokazuje nam jak namiętność i romans może przeistoczyć się w trwałe i prawdziwe uczucie. Na początku bohaterowie zafascynowani są sobą fizycznie, co po czasie przeistacza się w mentalne pożądanie. Brak drugiej osoby staje się obsesyjną pustką i brakuje powietrza.

Istotną rolę w filmie ma Carolyn (Patricia Clarkson), która jest od długich lat kochanką Davida. Mimo, iż „łączy ich tylko seks” aktorka pokazuje, że to nieprawda. Człowiek po wielu latach bliskiego kontaktu, w tym przypadku fizycznego również buduje pewną relację. Carolyn jest ewidentnie zazdrosna, gdy dowiaduje się o romansie z młodą studentką. Fabuła filmu ukazuje nam jak ważną rolę w naszym życiu odgrywa rozmowa. By w pełni się uzupełniać i polegać na sobie, trzeba umieć ze sobą rozmawiać. Co nie jest – jakby się mogło wydawać – takie proste.

Podoba mi się tytuł filmu, który jest nawiązaniem do poważnego i refleksyjnego rozważania o miłości. Poszczególne sceny są odzwierciedleniem tego jacy sami na co dzień jesteśmy. Film ukazuje, że miłość to nie tylko pożądanie, a walka z samym sobą. Człowiek musi sobie w życiu wiele poukładać w głowie, aby stworzyć obraz miłości. Zdarza się, że dla niektórych jest to bardzo trudne zadanie, które będzie się odrabiało przez lata. Warto jednak zajrzeć w głąb samego siebie i zobaczyć, które elementy nas samych są jeszcze do poukładania.

Film podobał mi się, mimo, że na początku uznałam, że jest dziwny. Dlaczego dziwny? Bo na co dzień mamy zbyt wyimaginowany obraz rzeczywistości. Pokazanie czegoś, co może być sprzeczne z naszymi racjami, może przeistoczyć się w negatywny odbiór. Jednak po chwili skupienia i analizie, cieszę się, że mogłam doświadczyć tego filmu, który był dla mnie kolejną nauką życia. Polecam i zachęcam do refleksji po filmie!

„Trzeba myśleć o tym, czego się pragnie, aby to się stało. Ja kiedyś pilnowałam się, aby nie myśleć prawdy przy innych. By los nie podsłuchiwał, by ludzie nie podsłuchiwali.”

Północna Droga

Apartament – recenzja filmu

Mathew (Josh Hartnett) prowadzi uporządkowane życie, ma piękną narzeczoną Rebeccę (Jessica Paré), wiedzie mu się w interesach, właśnie spotkał przyjaciela Luke’a (Matthew Lillard) z którym nie widział się od dwóch lat. Nigdy by nie przypuszczał, że podczas kolacji biznesowej wydarzy się coś, co przypomni mu o dawnej miłości – Lisie (Diane Kruger), która złamała mu serce znikając bez słowa. Mathew spróbuje wyjaśnić tę historię i odkryje, że nie wszystko wyglądało tak jak sądził…- Filmweb

fot. Filweb

Jak daleko można zajść i czynić źle i podle z miłości? To pytanie można sobie zadać podczas oglądania filmu. Przyznam, na samym początku film wydawał się być taki sam jak wszystkie inne o miłości. Do pewnego momentu, gdy z fabuły zrobiła się skomplikowana plątanina uczuć głównych bohaterów.

Miłość może mieć różne oblicza. W filmie zobaczymy jak daleko potrafiła z zimną krwią zajść osoba – rzekłabym-  na drugim planie, która zburzyła cały domek z kart – czyli miłość głównych bohaterów. Matthew może przerażać swoją obsesyjnością wobec Lisy. To udowadnia tylko, że człowiek zakochany nie wie co robi. Po prostu działa.

Ten film ukazuje naszą smutną rzeczywistość. Niejedna „przyjaciółka” zrobiła podobnie jak Alex i zniszczyła piękne uczucie. Jednak w filmie możemy również zauważyć, iż istnieje naprawdę mentalna więź z drugą osobą. Jeżeli kochamy, to wszędzie wyczuwa się swoją obecność i uczucie. Matthew i Lisa przeszli długą krętą drogę, by znowu się spotkać.

Wnioski po filmie nasuwają mi się takie iż, nie warto ufać nikomu. Świat jest naprawdę mały, a my sami odgrywamy dość istotne role w teatrze naszej rzeczywistości. Nie możemy być obojętni na codzienność, bo nigdy nie wiadomo, czy gdzieś, podświadomie, ktoś na nas nie czeka?

Jak pisałam, film na początku wydaje się być przeciętny. Potem wciąga w wir kolejnych wydarzeń. Bardzo mi się spodobał ze względu na sposób w jaki został przedstawiony, lecz także za fabułę, która jest tak cholernie prawdziwa.

I życzę każdemu, by potrafił tak prawdziwie kochać jak Matthew i Lisa.

Cały film możecie zobaczyć tutaj:

http://www.iplex.pl/filmy/apartament,1080

Znaki – Jacek Wójcik – Recenzja książki

W czasie wykopalisk archeologicznych w Turcji przypadkowo zostaje odnaleziony grobowiec Ewangelisty, a w nim srebrne przedmioty o niezwykłej mocy i tkanina z ważnym przesłaniem. Przesłanie to jest zrozumiałe dla wybranych, którzy muszą zmierzyć się z najstraszniejszą mocą Zła i tajnym stowarzyszeniem, które od kilkuset lat czeka na narodziny niezwykłego dziecka. Gra toczy się o najwyższą stawkę.
Przygoda, sensacja i duża dawka mistyki, a wszystko zaczyna się w dniu całkowitego zaćmienia słońca. – Warszawska Firma Wydawnicza

Już na samym początku przyznam, że książka jest pełna tajemnic. Gdy zaczyna się ją czytać to nie da się jej odłożyć na bok, jej fabuła wciąga. Jest napisana w taki sposób, że czytelnik nie dość, że mentalnie przenosi się w inną rzeczywistość to jeszcze całkowicie się w nią wciąga. To opis przygód, które są za sobą w niesamowity sposób połączone. Czas gra tutaj główną rolę i możemy zauważyć nieodwieczną walkę dobra i zła

Rok 1999 i zaćmienie Słońca. W tym czasie dzieją się trzy różne historie, które okazują się być ze sobą powiązane. Marta zostaje zgwałcona w parku i zachodzi w ciążę. Michał jest archeologiem, który daje ogromne nadzieje w swojej dziedzinie naukowej. I Jurek – ksiądz, nałogowy alkoholik i jego codzienność. Losy tych bohaterów łączą się w Efezie. Co zatem stanie się z bohaterami? Tytułowe „Znaki” nie są tu przypadkowo podane. Tytuł książki nadaje sens całości. Znaczenie zjawisk może sugerować, że wydarzy się coś szczególnego?

Jeżeli szukasz książki przygodowej, która ma w sobie wiele tajemnicy i ciekawej akcji, to musisz sięgnąć po ZNAKI Jacka Wójcka. Książkę można zamówić na stronie Wydawnictwa:

http://wfw.com.pl/ksiegarnia/ksiazka/724%20-%20Znaki

Książka godna polecenia. Jeszcze przytoczę jeden fakt iż przeczytałam w internecie, że autor książki Jacek Wójcik pochodzący z Lublina sam skonstruował sprzęt by sfilmować zaćmienie Słońca i dzięki temu zawdzięcza swe początki książki, którą napisał.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑