Kraków – recenzja przewodnika

Kraków dla jedych miasto bardzo znane, dla innych jeszcze nie odkryte. Dla obu grup książka jaką Wam opisuję jest rewelacyjnym przewodnikiem oraz informatorem o tym mieście.Autorem książki pt. ” Kraków” – Złota Seria – Wydawnictwo Galaktyka jest Grzegorz Rudziński.

fot.Wydawnictwo Galaktyka

Autor skupia się na szczegółowym scharakterysowaniu każdego miejsca jakie opisuje. Dzięki temu czytelnik ma szansę na dokładne zapoznanie się z obiektami. Ta dokladność przy Krakowie ma ogromne znaczenie, gdyż miejsca które są zwiedzane przeważnie stanowiązbiór elementów od siebie zależnych. Konkretne opisanie kazdego z nich pobudza naszą wyobraźnię oraz poszerza wiedzę o danym miejscu. I tak szczegółowo opisany Rynek czy Wawel nabiera w oczach czytelnika całkowicie innego znaczenia. Fotografie, które towarzyszą opisowi są dopełnieniem całości. Przepiękne zdjęcia miejsc, które sami możemy dzięki tej książce na wlasne oczy zobaczyć.

W publikacji znajdziemy opisy zarówno Krakowa jak i okolic. Autor znalazł miejsce na wspomnienie o Janie Pawle II, kopcu Kościuszki czy nawet Wadowicach, Oświęcimiu i obozie koncentracyjnym. Przyznam, że Kraków jest jednym z tych miast, do których lubię wracać. Dzięki książe poznałam kilka nowych dla mnie faktów oraz miejsc. Na pewno przy kolejnej okazji wyjazdu zabiorę książkę ze sobą do zwiedzania. Jest ona w taki sposób napisana, że bez problemu można ją po prostu zabrać ze sobą i zwiedzać.

Serdecznie Wam polecam zwiedzić Kraków z Wydawnictwem Galaktyka. To napsiana przjaznym dla czytelnika językiem książka, bogata w przepiękne ilustracje i naprawdę konkretne opisy miejsc. Zachęcam do zakupu książki na stronie Wydawnictwa:

http://www.galaktyka.com.pl/product,,89.html

Łódź – recenzja przewodnika

Łódź – miasto mi zupełnie nieznane. Nie miałam okazji być w nim osobiście. Jedynie słyszałam wiele opinii, pozytywnych oraz negatywnych, przez co sama już nie mogłam wyrobić sobie żadnego zdania. Słyszałam o pięknej ulicy Piotrowskiej, festiwalach filmowych oraz opinie o tym, że wiele osób zachwyca się miastem a nie ma nad czym.

fot. Wydawnictwo Galaktyka

Przewodnik jaki przeczytałam zmienił trochę moje spojrzenie na Łódź a przede wszystkim, otworzyła mi oczy na to ogromne miasto pełne tajemnic. Seria ” Złota księga” wydawnictwa Galaktyka – książka pt. „Łódź” pozwala na zwiedzenie miasta co prawda pisząc potocznie ‚palcem po książce’ jednak naprawdę warto. Autorem jest Joanna Podolska, zdjęcia wykonał Maciej Nowakowski. W książce znajdziemy opis wszystkich najważniejszych zabytków Łodzi. Każde miejsce jest dokładnie opisane, a język jakim posługuje się w publikacji Joanna jest swobodny. Czyta się bardzo miło, a przepiękne fotografie sprawiają, ze czytelnik ma okazję być tam prawie dosłownie.

Autorka zwraca również uwagę na cechy charakterystyczne miasta. Bardzo ciekawie przedstawiła podwórka, które są tak malownicze, że zapewne zaciekawiają niejedną osobę, która je mija. Nie został również pominięty aspekt kulturalny i festiwale filmowe. Kultura w Łodzi jest rozwinięta na wysokim poziomie, spacerując ulicami mamy okazję zobaczyć pomniki słynnych osób jak takich jak Reymonta czy nawet fortepian Rubensteina.

Przewodnik ma mapkę z punktami, które są miejscami jakie możecie zwiedzić, dzięki niej łatwiej będzie o lokalizację. Gdy zapoznacie się już z terytorialnym położeniem miasta, warto wybrać sobie kilka punktów z przewodnika i kolejno je zwiedzać. Są opisane dokładnie i moim zdaniem zawierają najważniejsze informacje o danym miejscu czy obiekcie. Są w przewodniku wymienione charakterystyczne puby i hotele, które warto zobaczyć. Co prawda nie ma cen, ale z drugiej strony stale się one zmieniają, dlatego autor zapewne nie dodał ich do opisu, a skupił się bardziej na malowniczości tych miejsc.

Utrudnieniem jest format przewodnika, jest to A4, co może być kłopotliwe, ale nie jest zbyt ciężki. Jeżeli macie ze sobą plecak, czy większą torbę to nie ma problemu, gorzej z poruszaniem się z nim po mieście, bo pójdziecie z książką, dlatego warto go przeczytać przed wyjazdem i zaglądać do niego w razie potrzeby.

Przewodnik jest dobrym materiałem edukacyjnym dla pilotów wycieczki, bo opisuje miejsca najczęściej odwiedzane przez turystów. Tekst oraz zdjęcia są czytelne, nie ma tu skomplikowanych fraz, czysty, prosty przekaz i bardzo ładne fotografie.

Miasto jest połączeniem architektury nowoczesnej, a także secesyjnej.Zobaczymy wiele zabytków, które są arcydziełami ulicy. Chwilę możemy też poczuć się jak w Wenecji podziwiając mozaikę która właśnie z tego miasta pochodzi. A wszystko podziwiamy na ulicy Piotrowskiej i w jej okolicach. Można powiedzieć, że ulica Piotrowska to takie centrum dla rozpoczynającychh swe zwiedzanie.

Kościoły, stare budynki oraz malownicze kawiarenki i puby. To również w Łodzi. Spokojnie po lekturze książki warto zaopatrzyć się tylko w plan miasta w informacji turystycznej i można śmiało zacząć zwiedzać.Książka może dla Was stanowić przewodnik po mieście i zapewne Was nie zawiedzie. Serdecznie polecam Wam tą publikację. Sama po lekturze mam zamiar zobaczyć osobiście Łódź.

Gdańsk, Gdynia, Sopot, Malbork – recenzja książki

Książka jest ciekawym przedstawieniem Trójmiasta i Malborku, ale głównie cała treść skupiona jest jednak na Gdańsku. Książka należy do serii Złotej księgi, napisana została przez Grzegorza Rudzińskiego.

fot. wyd. Galaktyka

To ciekawe przedstawienie historii i ciekawostek z poszczególnych miast, ale jak wspominałam treści, głównie skupione są na Gdańsku. Wiele ilustracji, bardzo zresztą ciekawych i wykonanych pod profesjonalnym okiem, opisy oraz łatwość czytania skłaniają by sięgnąć po książkę.

Całość składa się z poszczególnych opisów miejsc wartych uwagi, które są ze sobą kolejno połączone. Można by rzecz, książka i miejsca w niej opisane są ułożone chronologicznie i mają logiczny sens. Poznamy historię zabytków miasta, a także wiele ciekawostek. Autor opisuje w bardzo zrozumiały sposób poszczególne miejsca, przytaczając zaraz obok fotografię. Mam możliwość zatem zwiedzania bez konieczności wychodzenia z domu.

Gdańsk

Żegluga Gdańska

Kościół Mariacki w Gdańsku

Źródło zdjęć: http://www.najlepszy-wypoczynek.pl

Po przeczytaniu mogę stwierdzić, że warto sięgnąć po publikację z wydawnictwa Galaktyka, gdyż to ciekawa propozycja. Jest konkretnie i na temat, opis wzbudza zainteresowanie i nie czytałam książki przymusowo. Z ogromną przyjemnością zapraszam Państwa na wycieczkę po tej publikacji, naprawdę warto. Dodam, że po lekturze, Trójmiasto nie będzie Wam obce i o wiele łatwiej będzie się Wam po nim poruszało. Ja znam Gdańsk, Gdynię, Sopot oraz Malbork. Dzięki książce, łatwiej mi było powrócić do wspomnień i poznać kilka informacji na temat poszczególnych miejsc, o których do tej pory nie miałam pojęcia.

Książka dostępna pod adresem: http://www.galaktyka.com.pl/product,,81,4.html

serdecznie polecam, Katarzyna Irzeńska

Para na życie

Rewelacyjna i zwariowana komedia Sama Mendesa, zdobywcy Oscara, twórcy „American Beauty”, przeniesie nas w świat zakochanych, którzy poszukując swojego miejsca wyruszają w najbardziej fascynującą podróż jaką można sobie wyobrazić: zakładają rodzinę. – Filmweb

fot. Filmweb

To film o schematach dotyczących rodziny, jej zakładania, egzystencji, trudnych i dobrych chwilach. To historia dwojga kochających się ludzi, dla których priorytetem jest posiadanie miłości w rodzinie, którą już niedługo zostaną.

Świetnie pokazano wartości w życiu jakie są najważniejsze oraz postrzeganie przez różne pryzmaty dziecka. Nie jest łatwo być ojcem i matką, czasem nie jest łatwo zostać ojcem i matką. Dla jednych to droga przez mękę, innym przychodzi rodzicielstwo z łatwością.

W filmie zobaczymy kilka scen z różnymi osobami, które są powiązane z głównymi bohaterami i ich podejście do bycia rodzicem. Te sceny uczą nas o tym, iż każdy z nas jest inny i ma inne pragnienia w życiu. Odmiennie również postrzegamy Świat i jego mechanizm.

Uważam, że film jest mądrą lekcją życia. Dlaczego? Spodobało mi się kilka scen. Przedstawiały one różne sytuacje. Moment, gdy główny bohater wyznaje swej ciężarnej kobiecie, że będzie ją kochał nawet jak będzie najgrubsza na Świecie, z domieszką humoru i pełnego oddania. Rozmowa przy naleśnikach z znajomymi ze studiów o życiu, dosłowne ukazanie codzienności za pomocą wykałaczki, syropu i naleśników – ta scena świadczy o tym, że nie ważne, gdzie się znajdujemy, ale ważne, abyśmy umieli rozmawiać o swoim życiu.

Bycie rodzicem, to głębokie wdechy i wydechy codziennych zmagań z trudną rzeczywistością. To ciągłe zdobywanie wiedzy, to nieprzespane noce z troski o dobro dziecka. To opiekuńczość i dojrzałość emocjonalna. Bohaterowi są gotowi na to, by przyszło na Świat ich dziecko.

Film skłania do namysłu nad naszym zachowaniem, traktowaniem dzieci i tego co nas otacza. Bardzo mi się spodobał, bo był mądry i dał mi bardzo do myślenia.

„Od tego czasu dobro nie mogło pozostać całkowicie dobre, ale i zło w moim życiu nie było zupełnie złe.”

Północna Droga

 

Wciąż ją kocham – recenzja filmu

Miłość zmusza nas do podjęcia najtrudniejszych decyzji w życiu… Piękna, porywająca i głęboka miłość, w którą ciężko jest nam uwierzyć oraz rozstanie i poświęcenie w niezwykle wzruszającej historii. John i Savannah pochodzą z dwóch różnych światów, ale kiedy poznają się przypadkiem na plaży, natychmiast budzi się w nich wzajemne uczucie. Film w reżyserii Lasse Hallströma, wielokrotnie nominowanego do Oscara twórcy „Czekolady” i „Kronik Portowych”. – Filmweb

fot. Filmweb

Zawsze zastanawiałam się czy związek na odległość ma szansę przetrwać? Związek nie, miłość tak. Jeżeli kochamy prawdziwie i bezgranicznie, to nawet gdy ułożymy sobie całkiem inaczej nasze życie, prawdziwa miłość zawsze w nas pozostanie.

Film jest o trudnych decyzjach jakie w zależności od sytuacji musimy w życiu podejmować. Oddanie się wojsku i związek z ukochaną kobietą nie mogą iść w parze. Zawsze na swojej drodze można napotkać problemy, które prędzej czy później wyjdą na jaw. Jak można „być” z kimś na odległość, gdy przecież jesteśmy stworzeni też lub przede wszystkim do fizyczności. Musimy czuć się nawzajem, że jesteśmy, dosłownie obok by móc tworzyć prawdziwe relacje.

John wybrał misję wojskową. Była to bardzo trudna decyzja, ale wierzył, że jego związek z Savannach przetrwa wszystko. W filmie zobaczymy jak daleko może zajść wytrzymałość człowieka, ale zauważymy iż, istnieje pewna granica, a za nią wszystko pęka jak mydlana bańka.

Dziewczyna pisała z ukochanym wiele listów. W jednym z nich kończy związek informując ukochanego o pojawieniu się kogoś innego w jej życiu. Tu sytuacja też nie jest łatwa, gdyż kobieta wiąże się z chorym na raka przyjacielem, który jest ojcem autystycznego dziecka. Ojciec bardzo nie chce, aby syn po jego śmierci został sam.

Ważną rolę odgrywa też ojciec Johna, który poprzez swoją obojętność ukazuje mimo wszystko jak bardzo brakuje mu syna. Gdy ojciec Johna umiera, chłopak zaczyna coraz więcej rozumieć, wiele spraw nabiera nowych wartości.

Miłość, ta prawdziwa nie zniknie. Ona drzemie gdzieś głęboko w nas. Gdy nawet po latach, zetkniemy się z ukochaną osobą twarzą w twarz, wszystko wróci. Film spodobał mi się ze względu na fabułę oraz ukazanie tego, że podejmowane przez nas decyzje w życiu wcale nie są łatwe.

Przerwane objęcia – recenzja filmu

Zakochana kobieta i opętany miłością do niej mężczyzna w zmysłowym thrillerze Pedro Almodovara z Penelope Cruz w roli głównej. Lena (Penelope Cruz) i Mateo (Lluis Homar) zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Mateo nie wie, że Lena jest narzeczoną wpływowego milionera, który zrobi wszystko, by zatrzymać ją przy sobie. Nie wie też, że nocami bywa luksusową prostytutką… Kim naprawdę jest kobieta? Ile jest w stanie poświęcić, żeby być z mężczyzną swojego życia? – Filmweb

fot: Filmweb

W tym filmie dominują na pewno: zdrada, miłość i próba zrozumienia, wybaczenia. Zagmatwane losy bohaterów tak naprawdę wyjaśniają się pod koniec filmu. To dobra lekcja pokory.

Mateo traci w wypadku samochodowym wzrok. Romansuje z piękną Leną, której życie nie jest zbyt kolorowe. Lena żyje w zamkniętym świecie, szykanowana przez wpływowego milionera. Kobieta jednak dla filmu, w którym gra i dla Mateo jest w stanie poświęcić siebie, tylko po to by dokończyć kręcony film.

Akcja filmu toczy się w czasie realnym i w ciągłych powrotach do przeszłości, kiedy Mateo tworzył swoją własną produkcję filmową . Mateo opowiada młodemu Diego – który okazuje się być jego synem – całą historię. Matka Diega, niegdyś kochanka Mateo – Judit odkrywa w dzień jego urodzin przed mężczyzną całą prawdę o filmie jaki kręcił i sytuacji jaka była z tym wszystkim powiązana.

Przyznam, że historia dość ciekawa i film mnie wciągnął. To opowiadanie o marzeniach i ciągłym dążeniu do ich realizacji. Mateo jest symbolem tego, iż warto realizować swoje marzenia nawet, jeżeli kosztem może okazać się utrata bliskiej nam osoby, zdrada, zakłamanie i fałsz.

„Gdy pytasz, czy masz wybór, odpowiadam: nie. Ale gdybyś zapytał, czy masz wpływ na to kim jesteś, powiem ci, nigdy nie maiłeś większego.”

Północna Droga

Elegia – recenzja filmu

Ekranizacja znanej i kontrowersyjnej powieści Philipa Rotha „Konające Zwierzę”. Historia namiętnego związku znanego krytyka teatralnego (Ben Kingsley) oraz pięknej studentki (Penélope Cruz), który z pełnej erotyzmu fascynacji przeradza się w niebezpieczną miłość. Opowieść o pięknie, które potrafi zaślepić i o zazdrości, która  potrafi zniszczyć. – Filmweb

Strach…

Strach i zagubienie mężczyzny. To pierwsze słowa jakie przyszły mi do głowy po obejrzeniu filmu. Przyznam, że irytował mnie główny bohater David swoim zachowaniem. Świat tak naprawdę kręcił się tylko wokół niego, mimo ogromnego uczucia jakim darzył Consuelę, ciągle był egoistą. Za to w Consueli widać wewnętrzną przemianę. Jak z kokieterki staje się dojrzałą kobietą, która pragnie normalności, jednak los sprawia, że jej życie nie będzie tak kolorowe. Dowiaduje się, że ma raka piersi.

Gdy parze dobrze się układa Consuela zaprasza na rodzinne przyjęcie Davida. On jednak się nie zjawia i mimo wymówki, kobieta dobrze zna powody dla jakich się nie pojawił. Potem kontakt się urywa, kobieta dowiaduje się o chorobie.

Jak przeanalizowałam cały film, to mimo, że nie polubiłam Davida ze względu na jego specyficzny tryb bycia, cieszę się, że mogłam zobaczyć różne mechanizmy zachowań ludzkich. Film pokazuje nam jak namiętność i romans może przeistoczyć się w trwałe i prawdziwe uczucie. Na początku bohaterowie zafascynowani są sobą fizycznie, co po czasie przeistacza się w mentalne pożądanie. Brak drugiej osoby staje się obsesyjną pustką i brakuje powietrza.

Istotną rolę w filmie ma Carolyn (Patricia Clarkson), która jest od długich lat kochanką Davida. Mimo, iż „łączy ich tylko seks” aktorka pokazuje, że to nieprawda. Człowiek po wielu latach bliskiego kontaktu, w tym przypadku fizycznego również buduje pewną relację. Carolyn jest ewidentnie zazdrosna, gdy dowiaduje się o romansie z młodą studentką. Fabuła filmu ukazuje nam jak ważną rolę w naszym życiu odgrywa rozmowa. By w pełni się uzupełniać i polegać na sobie, trzeba umieć ze sobą rozmawiać. Co nie jest – jakby się mogło wydawać – takie proste.

Podoba mi się tytuł filmu, który jest nawiązaniem do poważnego i refleksyjnego rozważania o miłości. Poszczególne sceny są odzwierciedleniem tego jacy sami na co dzień jesteśmy. Film ukazuje, że miłość to nie tylko pożądanie, a walka z samym sobą. Człowiek musi sobie w życiu wiele poukładać w głowie, aby stworzyć obraz miłości. Zdarza się, że dla niektórych jest to bardzo trudne zadanie, które będzie się odrabiało przez lata. Warto jednak zajrzeć w głąb samego siebie i zobaczyć, które elementy nas samych są jeszcze do poukładania.

Film podobał mi się, mimo, że na początku uznałam, że jest dziwny. Dlaczego dziwny? Bo na co dzień mamy zbyt wyimaginowany obraz rzeczywistości. Pokazanie czegoś, co może być sprzeczne z naszymi racjami, może przeistoczyć się w negatywny odbiór. Jednak po chwili skupienia i analizie, cieszę się, że mogłam doświadczyć tego filmu, który był dla mnie kolejną nauką życia. Polecam i zachęcam do refleksji po filmie!

„Trzeba myśleć o tym, czego się pragnie, aby to się stało. Ja kiedyś pilnowałam się, aby nie myśleć prawdy przy innych. By los nie podsłuchiwał, by ludzie nie podsłuchiwali.”

Północna Droga

Apartament – recenzja filmu

Mathew (Josh Hartnett) prowadzi uporządkowane życie, ma piękną narzeczoną Rebeccę (Jessica Paré), wiedzie mu się w interesach, właśnie spotkał przyjaciela Luke’a (Matthew Lillard) z którym nie widział się od dwóch lat. Nigdy by nie przypuszczał, że podczas kolacji biznesowej wydarzy się coś, co przypomni mu o dawnej miłości – Lisie (Diane Kruger), która złamała mu serce znikając bez słowa. Mathew spróbuje wyjaśnić tę historię i odkryje, że nie wszystko wyglądało tak jak sądził…- Filmweb

fot. Filweb

Jak daleko można zajść i czynić źle i podle z miłości? To pytanie można sobie zadać podczas oglądania filmu. Przyznam, na samym początku film wydawał się być taki sam jak wszystkie inne o miłości. Do pewnego momentu, gdy z fabuły zrobiła się skomplikowana plątanina uczuć głównych bohaterów.

Miłość może mieć różne oblicza. W filmie zobaczymy jak daleko potrafiła z zimną krwią zajść osoba – rzekłabym-  na drugim planie, która zburzyła cały domek z kart – czyli miłość głównych bohaterów. Matthew może przerażać swoją obsesyjnością wobec Lisy. To udowadnia tylko, że człowiek zakochany nie wie co robi. Po prostu działa.

Ten film ukazuje naszą smutną rzeczywistość. Niejedna „przyjaciółka” zrobiła podobnie jak Alex i zniszczyła piękne uczucie. Jednak w filmie możemy również zauważyć, iż istnieje naprawdę mentalna więź z drugą osobą. Jeżeli kochamy, to wszędzie wyczuwa się swoją obecność i uczucie. Matthew i Lisa przeszli długą krętą drogę, by znowu się spotkać.

Wnioski po filmie nasuwają mi się takie iż, nie warto ufać nikomu. Świat jest naprawdę mały, a my sami odgrywamy dość istotne role w teatrze naszej rzeczywistości. Nie możemy być obojętni na codzienność, bo nigdy nie wiadomo, czy gdzieś, podświadomie, ktoś na nas nie czeka?

Jak pisałam, film na początku wydaje się być przeciętny. Potem wciąga w wir kolejnych wydarzeń. Bardzo mi się spodobał ze względu na sposób w jaki został przedstawiony, lecz także za fabułę, która jest tak cholernie prawdziwa.

I życzę każdemu, by potrafił tak prawdziwie kochać jak Matthew i Lisa.

Cały film możecie zobaczyć tutaj:

http://www.iplex.pl/filmy/apartament,1080

Znaki – Jacek Wójcik – Recenzja książki

W czasie wykopalisk archeologicznych w Turcji przypadkowo zostaje odnaleziony grobowiec Ewangelisty, a w nim srebrne przedmioty o niezwykłej mocy i tkanina z ważnym przesłaniem. Przesłanie to jest zrozumiałe dla wybranych, którzy muszą zmierzyć się z najstraszniejszą mocą Zła i tajnym stowarzyszeniem, które od kilkuset lat czeka na narodziny niezwykłego dziecka. Gra toczy się o najwyższą stawkę.
Przygoda, sensacja i duża dawka mistyki, a wszystko zaczyna się w dniu całkowitego zaćmienia słońca. – Warszawska Firma Wydawnicza

Już na samym początku przyznam, że książka jest pełna tajemnic. Gdy zaczyna się ją czytać to nie da się jej odłożyć na bok, jej fabuła wciąga. Jest napisana w taki sposób, że czytelnik nie dość, że mentalnie przenosi się w inną rzeczywistość to jeszcze całkowicie się w nią wciąga. To opis przygód, które są za sobą w niesamowity sposób połączone. Czas gra tutaj główną rolę i możemy zauważyć nieodwieczną walkę dobra i zła

Rok 1999 i zaćmienie Słońca. W tym czasie dzieją się trzy różne historie, które okazują się być ze sobą powiązane. Marta zostaje zgwałcona w parku i zachodzi w ciążę. Michał jest archeologiem, który daje ogromne nadzieje w swojej dziedzinie naukowej. I Jurek – ksiądz, nałogowy alkoholik i jego codzienność. Losy tych bohaterów łączą się w Efezie. Co zatem stanie się z bohaterami? Tytułowe „Znaki” nie są tu przypadkowo podane. Tytuł książki nadaje sens całości. Znaczenie zjawisk może sugerować, że wydarzy się coś szczególnego?

Jeżeli szukasz książki przygodowej, która ma w sobie wiele tajemnicy i ciekawej akcji, to musisz sięgnąć po ZNAKI Jacka Wójcka. Książkę można zamówić na stronie Wydawnictwa:

http://wfw.com.pl/ksiegarnia/ksiazka/724%20-%20Znaki

Książka godna polecenia. Jeszcze przytoczę jeden fakt iż przeczytałam w internecie, że autor książki Jacek Wójcik pochodzący z Lublina sam skonstruował sprzęt by sfilmować zaćmienie Słońca i dzięki temu zawdzięcza swe początki książki, którą napisał.

GIMP 2.6 dla fotografów – techniki cyfrowej obróbki zdjęć

Przyznam, że jakiś czas temu program GIMP stanowił dla mnie czarną magię. Wiele funkcji, które widziałam nic nie znaczyły i wszystko było skomplikowane. Dzięki lekturze mogłam poznać tak naprawdę program i dowiedzieć się „czym to się je”.

Najlepszą wiedzę jaką możemy zdobyć to połączenie teorii z praktyką. Tak też przedstawiona jest ta książka. Jest w niej owszem wiedza teoretyczna ale podparta wieloma przykładami, dzięki temu czytelnik ma szansę na wyobrażenie sobie wielu kwestii. Dodam, że najlepiej jest praktykować naukę z podręcznikiem w ręku i odpalonym programem.

To nie jest instrukcja obsługi programu krok po kroku, a bardziej ukazanie jego świata. Poznamy dzięki niej wiele narzędzi i dowiemy się jak z nich korzystać. Uważam, że to wystarczający program dla osób, które np. tak jak ja nie zajmują się fotografią zawodowo. Retuszowanie czy tworzenie grafiki wcale nie musi być tak trudne. Dodatkowo program jest bezpłatny, co jest dla użytkownika ogromnym plusem. Dzięki książce poznamy bliżej takie pojęcia jak” retuszowanie, warstwy, maskowanie, tworzenie efektów świetlnych etc…

Książka napisana jest prostym językiem, dzięki któremu nie miałam problemów ze zrozumieniem co autor miał na myśli. Pisząc już o samym autorze Golker Klaus jest wybitnym architektem i fotografem. Wykłada również w szkole artystycznej w Monachium. W tej publikacji chciał ukazać, jak wiele można zdziałać posiadając darmowy program GIMP do obróbki zdjęć. Dzięki zrzutom ekranu z komputera książkę czyta się przejrzyście, wszystko jest logicznie i sensem poukładane.

Zachęcam do zakupu tej książki na stronie wydawnictwa Helion S.A:

http://helion.pl/ksiazki/gimp-2-6-dla-fotografow-techniki-cyfrowej-obrobki-zdjec-od-inspiracji-do-obrazu-klaus-g-lker,gi26fo.htm

Kapłan poniżonych – recenzja

Jesteśmy we Włoszech w 1994 roku. To tutaj żyje ksiądz, Don Luigi Di Liegro. Duchowny jest imigrantem mieszkającym w budynku dla najuboższych. Imigranci są traktowani fatalnie, warunki pobytu w niczym nie przypominają obowiązujących standardów. Jedynym pocieszeniem dla Don Luigiego jest kompania jego wieloletniego przyjaciela Don Eugenia. Pewnego dnia miejscowa policja postanawia oczyścić budynek z imigrantów. Cofamy się do lat 50. i spotykamy Don Luigiego w Belgii. Co doprowadziło do obecnych jego problemów?

Dwuczęściowy dramat opowiadający o znanym księdzu Don Luigim Di Liegro, który całe swoje życie poświęcił na niesienie pomocy najbardziej potrzebującym i pokrzywdzonym przez los. Był także pierwszym dyrektorem Caritas w Rzymie. – CBSEuropa.eu

fot: CBSEuropa.eu

Film oparty na faktach. Ksiądz Luigi należał do osób, które na przekór całemu światu i mimo wszystko chciał czynić dobro dla innych. Nie popierał politycznych przekonań i nie zastanawiał się za bardzo co w świetle polityki będzie dobre a co złe. Liczył się człowiek. Takich ludzi bardzo brakuje w naszej codzienności.

Ksiądz Luigi pomógł wielu osobom. Był przede wszystkim przyjacielem, osobą na której biedni, chorzy i potrzebujący mogli polegać. Sam im był starszy to czuł się coraz gorzej, jednak mimo to oddawał całego siebie dla innych. Wiele też przecierpiał. Układy polityczne sprawiły iż, gdy powrócił w swe strony, nie został wybrany proboszczem parafii, którą sam stworzył.

To film o prawdziwym dobrym człowieku. Lubię poznawać w prawdziwych historiach osoby, o których warto właśnie sobie przypomnieć. Nic na siłę, bez przepychu i materialności. Udało mi się znaleźć na internecie film w 2 częściach, dlatego wklejam Wam poniżej linki. Zachęcam do obejrzenia bo warto:

część 1http://gloria.tv/?media=304965

część 2http://gloria.tv/?media=305408

Miłość Larsa

Lars wiedzie beztroskie i samotne życie, mieszkając w garażu swojego brata -Gusa, który namawia go wraz z żoną by znalazł wreszcie kobietę. Pewnego razu do ich domu wchodzi Lars, wraz ze swoją nową dziewczyną Bianką …nic w tym nie było by dziwnego gdyby nie to, że Bianka jest po prostu plastikową lalką, a Lars szalenie w niej zakochany… Miłość bywa naprawdę ślepa. – Filmweb

fot: Filmweb

Miłość – pojęcie dla Larsa bezgraniczne. Bohater miał tak ogromną potrzebę kochania kogoś, że wszystkie swoje uczucia przelał na plastikową Biankę. Film bardzo dobrze ukazuje ludzką samotność. Brak zainteresowania otoczeniem dla potrzeby miłości. Lars ślepo zakochany w Biance nie widział, że otacza go grono serdecznych ludzi, którzy są z nim.

Pięknie w filmie ukazano, jak wiele potrafimy zrobić dla drugiej osoby. To co wydaje się idiotyczne, staje się nagle naszą codziennością. Jedni przyjmują ją z oporem, inni bez przeszkód. Brat Larsa stale miał przeszkody przed tym, by zaakceptować jego zachowanie. Uznawał je wręcz za wariackie i chciał brata leczyć psychiatrycznie. Żona od brata podeszła do sprawy całkowicie inaczej, przyjęła od razu świat Larsa i żyła w nim jak w rzeczywistości. Dzięki temu film ukazał nam jak jesteśmy różni.

Tak jest również w świecie osób chorych psychicznie. Jedni z nas akceptują ich zachowanie i starają się „żyć w ich świecie” normalnie, dzięki czemu chorzy mogą czuć się swobodniej. Inni potrafią powytykać palcami i nie akceptują, nawet ułamka sekundy codzienności. Tak też było w tym filmie, jednak Larsa wszyscy kochali i uwielbiali, mimo, że był bardzo samotny miał za sobą całą armię życzliwych mu ludzi.

Jak wiele jesteśmy w stanie zrobić dla drugiego człowieka? Praktycznie prawie całe miasteczko było w stanie zaakceptować Biankę. W pewnej chwili dla niektórych stała się ona prawdziwa, dlatego jej śmierć poruszyła kilka osób.

Film jest o wewnętrznej przemianie głównego bohatera. Bardzo pomogła mu w tym lekarka, do której zawieźli Larsa brat wraz z żoną. Dagmar (lekarka) swoją cierpliwością ukazała, że cała ta „szopka” zależy tylko od Larsa. On sam wymyślił Biankę i on sam ją kiedyś zniszczy. Wszystko wymaga jednak czasu, cierpliwości a także przemiany wewnętrznej bohatera. I tak się dzieje, kolejne losy Larsa sprawiają, że Bianka staje się mu coraz bardziej obojętna, jednak nadal kocha ją nad życie. Pojawia się nowa, prawdziwa dziewczyna, która ma ogromny udział w „uśmierceniu” Bianki.

Miłość to skomplikowany proces, który ujawnia się powoli. Wymaga czasu, poświęcenia i pielęgnacji. Braku zwątpienia i nieustannej walki. Film zarówno zabawny jak i przeraźliwie smutny, gdyż obserwując z boku świat Larsa, niejednej osobie mogłoby złamać się serce z wzruszenia.

Film bardzo mi się spodobał i trafił głęboko do moich neuronów, szczególnie czuciowych. W pewnym sensie postać Larsa jest mi bardzo bliska. Świetnie zagrał go R. Gosling. Uważam, że każdy z nas ma w sobie małą cząstkę Larsa.

„Lśniła w mroku jasnością skóry. Urokiem kobiety pewnej siebie i jednocześnie zasłaniającej tajemnicę tajemnicą. Władczej, lecz niespełnionej. Przez chwilę poczułem lęk. Lęk o to, że nie wiem nic.”

Północna Droga

Mój rower – recenzja

Mówi się, że mężczyźni nie rozumieją kobiet. A co jeśli jest jeszcze gorzej i nie rozumieją też siebie nawzajem?  Najnowszy komediodramat Piotra Trzaskalskiego („Edi” – zdobywca ponad 30. prestiżowych nagród filmowych), to nietypowy przewodnik po męskim świecie. Dlaczego niezależnie od wieku, gdy facet kocha, nie potrafi tego wyrazić słowami? Paweł (Artur Żmijewski), Włodek (Michał Urbaniak) i Maciek (Krzysztof Chodorowski) skazani na swoje towarzystwo przez kilka dni, nie przepuszczą żadnej okazji, żeby uprzykrzyć sobie życie. Czy naprawdę więcej ich dzieli niż łączy? Czy klucz do zrozumienia męskiego punktu widzenia w ogóle istnieje? – Filmweb

fot: Filmweb

Muszę na samym początku przyznać, że ogromne gratulacje należą się aktorom za odegranie ról. To było istne arcydzieło. Artur Żmijewski – jako Paweł , wybitny artysta. Jednak także rozdarty mężczyzna, który tłumi w sobie uczucia i miłość do ojca i syna. Michał Urbaniak – jego debiutancka rola, a jakże świetnie zagrana. Włodzimierz jest ojcem i dziadkiem. Zostawia go żona dla innego mężczyzny. Jego obojętność jest mylna, bardzo mu z tym źle, że zostawiła go Basia a jego syn i wnuk nadal nie potrafią ze sobą rozmawiać. Krzysztof Chdorowski – jako Maciek. Młody, zbuntowany, ale bardzo inteligentny chłopak, który sprawia, że jego ojciec ma z nim życie ciągle pod górkę. Jego drzwi dla ojca są w każdej kwestii szczelnie zamknięte.

Niesamowite dialogi, muzyka oraz nastrój filmu. Pięknie zostały przedstawione sceny relacji tych trzech mężczyzn. Film ukazuje parabolę uczuć. Nie ważne ile masz lat i jaki jest Twój stan zdrowia. Najważniejsze, że potrafisz docenić miłość i bliskość osób, które są obok naprawdę. Chwilami film śmieszy, dialogi są naprawdę rewelacyjne. W innym momencie wzrusza, wnika głęboko w widza, atakując nasze najczulsze punkty.

To opowieść o mężczyznach i ich dojrzewaniu. Film jest świadectwem na to, że dojrzewamy cały czas. Nie ma tu znaczenia w ogóle wiek. Dojrzewamy stale jako ojcowie, dziadkowie i młodzi chłopcy.

Polecam serdecznie każdemu. To dobra lekcja życia. Po filmie być może, ktoś zapadnie w głęboką refleksję nad swoim życiem i zastanowi się na chwilę, kim jestem i czy na pewno dobrze w życiu robię?

„Najwyraźniej było tylko lękiem, który złapał za gardło, kiedy spojrzałem na świadectwo śmierci. Cud odmienienia nie następuje.”

Północna Droga

33 sceny z życia – recenzja

„33 sceny z życia” to przejmująca i bardzo osobista opowieść o doświadczeniu, jakim jest śmierć bliskiego członka rodziny. O tym jaki ma to wpływ na rodzinę, jak dekonstruuje i bezpowrotnie zmienia życie wszystkich osób. Szczególnie Julii (w tej roli niemiecka aktorka Julia Jentsch) – głównej bohaterki filmu, z perspektywy której obserwujemy wydarzenia. – Filmweb

fot: culture.pl

To bardzo odważny film, ukazujące śmierć z innej perspektywy. Zachowanie członków rodziny i bliskich można potraktować jakbyśmy oglądali w krzywym zwierciadle poszczególne sceny. Niestety w życiu codziennym możemy się spotkać z takim zachowaniem i wcale nie trzeba powracać do metafory tego filmu.

Być może nie tak dosłownie jak w niektórych scenach, ale ludzie często zachowują się podobnie. Gdzieś traci się granica zwana szacunkiem, wraz z człowiekiem umiera dobre zachowanie otoczenia.

Powiedziałabym, że film jest bezpośredni i bardzo śmiały. Pokazuje jak jesteśmy słabi wobec otaczającego nas świata oraz jak może dojść do przemiany – w tym przypadku Julii.

Film bardzo trudny. Jego zadaniem jest otworzenie nam – widzom oczu, szeroko. Film ma ukazać nam jacy jako społeczeństwo jesteśmy maili i bezbronni. Jak trudno nam przyjmować rzeczywistość taką, jaka jest.

Znalazłam pełny film tutaj:

Motyl i skafander

„Prawdziwa historia redaktora francuskiego czasopisma „Elle”, Jean-Dominique’a Bauby, który w wieku 43 lat zostaje sparaliżowany w wyniku udaru. Paraliż obejmuje całe jego ciało z wyjątkiem lewego oka. Mogąc posługiwać się jedynie okiem do komunikowania się z bliskimi, Bauby próbuje odtworzyć wspomnienia i opisać wszystkie aspekty swojego wewnętrznego świata – poczynając od psychicznego udręczenia spowodowanego uwięzieniem we własnym ciele, po wyimaginowane opowieści ze światów, które odwiedził w swoim umyśle.” – Filmweb

źródło: Filmweb

Przyznam, że film trudny. Wzruszający i ukazujący siłę człowieka. Główny bohater przeżywa swoją największą tragedię życiową po udarze. Zostaje zamknięty we własnym ciele. Zauważymy podczas oglądania pewien fakt, iż jak ważna jest nasza mentalność i osobowość w naszym życiu. Możemy stracić na wyglądzie, zostać sparaliżowanym, ale najpiękniejsze, jest to że ciągle jesteśmy sobą. Do tego należy mieć silną wolę i cierpliwość do samego siebie.

Sława, bogactwo – to wszystko na nic, gdy tracimy kontrolę nad własnym ciałem. Dla Baubego mruganie jednym okiem to jedyna forma komunikacji. Na szczęście w szpitalu otacza go grono życzliwych mu osób. Kilka scen ukazuje, jak w życiu scenariusz może się „odwrócić do góry nogami”. Wiele spraw sprzed lat, wychodzi teraz na jaw. Każde spotkanie z bliską osobą czy znajomym to ogromna amplituda emocji.

Film jest bardzo poruszający i znajdziecie w nim kilka wzruszających scen. Dla każdego z nas będzie to inna scena, ale dzięki nim, możemy ujrzeć własną wrażliwość. Chwilami przygnębiający, oparty na faktach. Godny polecenia i skłaniający do przemyśleń nad własnym życiem. Zachęcam do obejrzenia filmu, jest w całości za darmo na platformie Iplex.pl, poniżej podaję link:

http://www.iplex.pl/filmy/motyl-i-skafander,2297

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑