Wciąż ją kocham – recenzja filmu


Miłość zmusza nas do podjęcia najtrudniejszych decyzji w życiu… Piękna, porywająca i głęboka miłość, w którą ciężko jest nam uwierzyć oraz rozstanie i poświęcenie w niezwykle wzruszającej historii. John i Savannah pochodzą z dwóch różnych światów, ale kiedy poznają się przypadkiem na plaży, natychmiast budzi się w nich wzajemne uczucie. Film w reżyserii Lasse Hallströma, wielokrotnie nominowanego do Oscara twórcy „Czekolady” i „Kronik Portowych”. – Filmweb

fot. Filmweb

Zawsze zastanawiałam się czy związek na odległość ma szansę przetrwać? Związek nie, miłość tak. Jeżeli kochamy prawdziwie i bezgranicznie, to nawet gdy ułożymy sobie całkiem inaczej nasze życie, prawdziwa miłość zawsze w nas pozostanie.

Film jest o trudnych decyzjach jakie w zależności od sytuacji musimy w życiu podejmować. Oddanie się wojsku i związek z ukochaną kobietą nie mogą iść w parze. Zawsze na swojej drodze można napotkać problemy, które prędzej czy później wyjdą na jaw. Jak można „być” z kimś na odległość, gdy przecież jesteśmy stworzeni też lub przede wszystkim do fizyczności. Musimy czuć się nawzajem, że jesteśmy, dosłownie obok by móc tworzyć prawdziwe relacje.

John wybrał misję wojskową. Była to bardzo trudna decyzja, ale wierzył, że jego związek z Savannach przetrwa wszystko. W filmie zobaczymy jak daleko może zajść wytrzymałość człowieka, ale zauważymy iż, istnieje pewna granica, a za nią wszystko pęka jak mydlana bańka.

Dziewczyna pisała z ukochanym wiele listów. W jednym z nich kończy związek informując ukochanego o pojawieniu się kogoś innego w jej życiu. Tu sytuacja też nie jest łatwa, gdyż kobieta wiąże się z chorym na raka przyjacielem, który jest ojcem autystycznego dziecka. Ojciec bardzo nie chce, aby syn po jego śmierci został sam.

Ważną rolę odgrywa też ojciec Johna, który poprzez swoją obojętność ukazuje mimo wszystko jak bardzo brakuje mu syna. Gdy ojciec Johna umiera, chłopak zaczyna coraz więcej rozumieć, wiele spraw nabiera nowych wartości.

Miłość, ta prawdziwa nie zniknie. Ona drzemie gdzieś głęboko w nas. Gdy nawet po latach, zetkniemy się z ukochaną osobą twarzą w twarz, wszystko wróci. Film spodobał mi się ze względu na fabułę oraz ukazanie tego, że podejmowane przez nas decyzje w życiu wcale nie są łatwe.

One thought on “Wciąż ją kocham – recenzja filmu

Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: