Chcecie dżunglę? To zapraszamy na nasz katamaran – czyli o tym jak na Sri Lance trafiłam do domu wujka bez prądu

DSC_0741Jesteśmy w Mirissie. Jest bardzo wcześnie, bo 4 nad ranem. Wstajemy i szybko do tuk-tuka bo idziemy na mini statek. Mamy dzisiaj w planie oglądać wieloryby i delfiny. Wypływamy na ocean. Po 3 godzinach pełne radości wysiadamy ze statku. Załoga zaprzyjaźnia się z nami i tak jakoś kolejne dni spędzamy na wesoło z nimi. 

Czytaj dalej „Chcecie dżunglę? To zapraszamy na nasz katamaran – czyli o tym jak na Sri Lance trafiłam do domu wujka bez prądu”

Kandy i okolice – czyli co warto zwiedzić? (Sri Lanka)

DSC_0240Nasz autobus ma nas zawieść do Matale, a potem to już prosta droga do Kandy. Ooo nie! nie! jednak troszkę jak to na Sri Lance w transporcie bywa będzie zamieszania.

Błądzimy tymi autobusami w stronę Matale tylko po to by zobaczyć jeden z najczęściej polecanych spice garden-ów z przewodników. I w internetach też huczą o tym Matale. Że piękne ogrody, że bezpłatne zwiedzanie, że cudownie! No to wiadomo, jedziemy!

Czytaj dalej „Kandy i okolice – czyli co warto zwiedzić? (Sri Lanka)”

Sierociniec dla słoni na Sri Lance – śmiech przez łzy …

DSC_0256.JPGPodczas przygotowań do wyjazdu na Sri Lankę sierociniec dla słoni był opisany w każdym przewodniku jako must see! Gdy wgłębiłam się w temat na wielu blogach, już nie było tak kolorowo. Jadąc do miejscowości Pinnawala byłam pełna obaw. Czy ja wytrzymam patrząc na słoniki przykute łańcuchami? Czy faktycznie to miejsce jest tak zachwycające czy raczej smutne i odstraszające? Jak pomagam będąc tam takim słoniom?

Czytaj dalej „Sierociniec dla słoni na Sri Lance – śmiech przez łzy …”

Masaż Ajurweda na Sri Lance? Tylko w Habaranie!

Pierwszym miejscem jakie zaraz po szybkiej wizycie w Dehiwali odwiedziłam była Habarana. Z jednej strony szału nie ma, a dokładniej nic tu nie ma! … ale jest masaż 🙂

Na uwagę zasługuje też lokalna knajpka, w której stołują się miejscowi. Można tu zjeść różne azjatyckie cuda, które jak to na Sri Lance są wyjątkowo ostre. Habarana mimo braku atrakcji jest dobrym miejscem na nocleg.

Czytaj dalej „Masaż Ajurweda na Sri Lance? Tylko w Habaranie!”

Ostre jedzenie na Sri Lance

Lecąc na Sri Lankę byłam przygotowana psychicznie, że jedzenie jest tam ostre. Nie miałam pojęcia, że jednak jest najostrzejszym na świecie.

Nikt się Tobą nie przejmuje podczas serwowania posiłku, że za chwilę padniesz pod stolik z przepalenia gardła.

Chili dodają do wszystkiego. Nawet orzeszków ziemnych czy ananasa. Boli cię gardło? Nie martw się, zjedz cokolwiek i uwierz mi, że ci przejdzie!

Czytaj dalej „Ostre jedzenie na Sri Lance”

Lecimy linią Emirates z Pragi na Sri Lankę – czyli 19 h w podróży

Emirates-CabinCrewWylot na Sri Lankę miałam z Pragi. Mieszkam na Śląsku, gdzie do Pragi mamy ok. 5-6 h jazdy samochodem (uwzględniam krótkie postoje i ewentualne korki). Podróż zapowiadała się długa i taka była.

Do Pragi dojechałyśmy samochodem ok. 5 godzin. Następnie podroż na Sri Lankę zajęła nam 14 godzin z jedną 3 godzinną przesiadką.

Po niecałym dniu jesteśmy w nowym świecie – Sri Lanka wita nas ciężkim powietrzem i duchotą, wysoką temperaturą i chaosem. 

Czytaj dalej „Lecimy linią Emirates z Pragi na Sri Lankę – czyli 19 h w podróży”

Co się czuje gdy leci się pierwszy raz do Azji ? – wrażenia z pobytu na Sri Lance

DSC_0294Podróżuję bardzo dużo i dosyć często. Jak dotąd miałam okazję zwiedzić kraje europejskie. Liznęłam ciut świata orientu będąc w Turcji, ale część egejska to nie prawdziwa Azja.

Moim pierwszym krajem azjatyckim była Sri Lanka. Z jednej strony państwo w miarę cywilizowane i o jako takich warunkach sanitarnych (bo przecież chociażby Indie są brudne i niebezpieczne). Nie ma jednak szans by nie przeżyć tu szoku kulturowego, religijnego czy gastronomicznego. 

Czytaj dalej „Co się czuje gdy leci się pierwszy raz do Azji ? – wrażenia z pobytu na Sri Lance”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑