Pierwszym miejscem jakie zaraz po szybkiej wizycie w Dehiwali odwiedziłam była Habarana. Z jednej strony szału nie ma, a dokładniej nic tu nie ma! … ale jest masaż 🙂

Na uwagę zasługuje też lokalna knajpka, w której stołują się miejscowi. Można tu zjeść różne azjatyckie cuda, które jak to na Sri Lance są wyjątkowo ostre. Habarana mimo braku atrakcji jest dobrym miejscem na nocleg.

Po pierwsze nie jest wielkim miastem, zatem będzie ciut taniej. Po drugie, blisko stąd do wielu ciekawych miejsc, takich jak: Polonnaruwa (zabytkowe stare miasto), Dambulla (Złota Świątynia), Sigirija (lwia skała). Po trzecie można tu doświadczyć prawdziwego masażu Ajurweda.

Masaż Ajurweda w Habaranie

Jeżeli taszczysz kolejny dzień 13 kilowy plecak to wierz mi, masaż będzie jak znalazł. Wydatek jest dość wysoki bo 4500 rupii lankijskich, jednak warto się szarpnąć. Ajurweda to system medycyny indyjskiej, który rozwinął się w starożytności. Oznacza „Wiedzę o życiu”. Zajmuje się zdrowiem psychicznym, fizycznym i duchowym. Masaż traktowany jest jako terapia pozwalająca na odblokowanie kanałów energetycznych, które są odpowiedzialne za energię witalną.

Miałam okazję doświadczyć masażu abhjanga. Używa się w nim dużej ilości ciepłych olejków. W trakcie masażu usuwanie są toksyny z ciała. Rozpoczyna się go od masażu głowy, gdzie następnie przechodzi się do kolejnych partii ciała. Masaż taki zwiększa sprawność umysłową i wydolność fizyczną. Po godzinnym zabiegu idzie się na 20 minut do parowej sauny z ziołami.

Gdy przyszłam na masaż kazano mi się rozebrać do samych majtek. Wręczono mi ręcznik. Mała, niepozorna lankijka poprosiła bym usiadła na krześle. Masaż rozpoczęła od głowy wylewając ciepły olejek na włosy. Masowanie głowy trwało ok. 10 minut. Przyznam, że zrobiła to tak dobrze, że prawie tam zasnęłam. A to dopiero początek. Kazano mi się położyć na brzuchu. Pani masowała kolejne partie ciała: stopy, łydki, uda, pośladki, plecy, ramiona, dłonie, szyję. Następnie miałam obrócić się na drugą stronę i leżąc na plecach miałam wymasowane golenie, kolana, uda, brzuch, piersi, przednią część ramion, twarz.

DSC_0030

Masaż został wykonany perfekcyjnie. Zdziwiłam się jedynie, gdy w pewnym momencie jak leżałam na brzuchu pani dosłownie na mnie wskoczyła i wykonywała dziwne akrobacje. Aż koleżanka obok się zdziwiła. Te działania jednak sprawiły, że po masażu czułam się jak nowo narodzona. Zaproszono nas do sauny jeszcze na 20 min. W tym czasie można było wyzionąć ducha w tym malutkim pomieszczeniu, ale wytrzymałam. Po całym zabiegu jesteśmy całe w olejkach a panie masażystki nie pozwalają nam się wykąpać. W ciało muszą się wchłonąć wszystkie substancje z olejków i po godzinie dopiero wolno nam wziąć prysznic. Z tłustymi włosami i całe klejące ubieramy się i dostajemy do degustacji pyszną pieprzną herbatkę.

Polecam Masaż Ajurweda. Po nim czułam się o kilka lat młodsza i szczuplejsza. Ciało pięknie pachnie jeszcze przez kilka dni. Wychodzisz z takiego miejsca zrelaksowany i wyciszony. Dla moich pleców był to raj. Przez plecak byłam trochę obolała i napięta. Ból znikł jak za dotknięciem magicznej różdżki.