Przewodnik towarzyszył mi zarówno przed podróżą jak i w trakcie zwiedzania Sri Lanki.

Uczucia a jego temat mam mieszane, bo z jednej strony uzyskałam dużo merytorycznej wiedzy, a z drugiej znalazłam kwestie, które zostały trochę zbyt ogólnie opisane bądź niezgodne z prawdą.

Informacje praktyczne w przewodniku

Tu muszę przyznać, że Paweł Szozda się spisał i omówił dokładnie najważniejsze kwestie związane z przygotowaniem do podroży a także korzystaniem z informacji praktycznych na miejscu. Dodam, że był to mój pierwszy wyjazd do Azji, zatem pojęcia o niczym nie miałam co związane by było z azjatyckimi zwyczajami. Krok po kroku z przewodnika dowiedziałam się tego, co potem zostało wykorzystane w praktyce. Przeczytacie między innymi o historii wyspy, na co najlepiej się zaszczepić, jakie choroby mogą nas dopaść na Sri Lance, jaka obowiązuje waluta, jakie jest prawo. Co warto, czego nie warto. Na co zwracać uwagę. Gdzie wymieniać pieniądze, gdzie co kupić a co lepiej omijać, na czym będą mogli nas oszukać. Jak to w każdym przewodniku takie informacje zawsze są i tu ich nie zabrakło.

Część krajoznawcza

Przewodnik jest dość szczegółowo opisany. Znajdziemy w nim podział na części wysypy. Przydatne bardzo dla mnie były informacje na temat dojazdu do danego miejsca. Przed podróżą ciężko cokolwiek na Sri Lankę zaplanować jeżeli chodzi o komunikację. Ten prawdziwy plan odbywa się zawsze na miejscu, ale warto wiedzieć czym gdzie się dojedzie, a gdzie nie.

Autor wstawił szczegółowe mapki, jednak powinno ich być według mnie znacznie więcej. Musiałam wspierać się tam gdzie łapałam internet aplikacją Google Maps, gdyż mapki z przewodnika nie były wystarczające.

Mam wrażenie, że o niektórych miejscach można było ciut więcej napisać. Znalazłam tu wiele ogólnikowych informacji, a moją wiedzę uzupełniali miejscowi, których ciągle o coś pytałam.

Ogólne wrażenia z korzystania podczas podróży z przewodnika

Na początku mamy miejsca, które autor wyróżnia jako warte uwagi. Zgadzam się akurat z tym w 100 % by czytelnikowi wskazać wszystkie naj. Następnie widzę kilka propozycji tras wycieczek. Powinno znaleźć się to na końcu przewodnika, bo zabierając się za jego czytanie pojęcia o wyspie nie mam. Dlatego ten rozdział ominęłam i potem wracając do niego i tak zaplanowałam swój wyjazd całkowicie inaczej niż miałam w propozycji książki.

Zabrakło mi kolorowych obrazków. Są na początku, a potem wszystko czarno-białe. Miałam inny przewodnik tego samego autora z pięknymi fotografiami i przyznam, że przy planowaniu podróży mogłam dzięki temu bardziej sobie uzmysłowić to co mam zamiar zobaczyć.

Zaskoczyły mnie niektóre proponowane ceny za noclegi. Jak na mój sposób podróżowania były zbyt wysokie. Wiem, że powinnam mieć na uwadze, że nie każdy podróżuje z plecakiem tanio jak ja, jednak noclegi w hotelach ***, restauracje zamiast lokalnych knajp czy ceny za rejs na wieloryby z kosmosu mnie nie przekonują. A zrobiłam to o wiele taniej sama.

W Mirissie według autora miałam zapłacić 14 tys. rupii lankijskich za wieloryby, gdzie z zapłaciłam o wiele wiele mniej bo 2500 rupii (po znajomości). Normalna cena to ok. 6000 rupii co nie jest i tak ceną 14. tys. Autor zakłada też, że warto mieć na wydatki dzienne uwzględniając noclegi i wyżywienie na dzień ok. 100 dolarów by korzystać z uroków wyspy, minimalnie 50 dolarów, gdzie ja dziennie wydawałam o wiele mniej. Faktycznie gdy korzystałam z atrakcji to wydatki na świątynie czy atrakcje turystyczne były wysokie. 100 dolarów dziennie to lekka przesada.

Autor wyczerpał wiele tematów, nie wszystkie jednak do końca i w pełni. Oczywiście tu nie chodzi o to, by teraz wyżalić się na ten przewodnik, bo znajdziecie w nim wiele ważnych informacji. Szczególnie tych praktycznych. Dla mnie jako dla podróżującej z plecakiem, tanim kosztem osoby ciekawej świata, która gotowa jest na ekstremalne warunki ten przewodnik nie spełnił po prostu wszystkich oczekiwań. Jest jednak mały, poręczny i zmieści się w plecaku. Dla ogólnej wiedzy na temat Sri Lanki bardzo przydatny, resztę doczytacie w internecie i doświadczycie na sobie.DSC_0294