Dzisiaj chcę Wam przybliżyć przygotowania do wyjazdu na Sri Lankę od strony medycznej.

Zaznaczę, że będzie to mój pierwszy wyjazd do Azji, wcześniej nie wyrabiałam w swoim życiu żółtej książeczki dla podróżujących. Generalnie jeszcze do niedawna byłam z wszystkiego dosłownie zielona. 

Ten wpis zacznę kolejno od wyjaśnień co jest czym. Dlaczego warto na coś się zaszczepić, czego nie warto i na co będą nas chcieli naciągnąć. Dowiecie się także jak wygląda procedura papierowa szczepień, bo to nie jest tak, że idziesz do punktu, robisz szczepienie i bach jest! Opiszę także reakcję moją na przyjmowane dawki, bo tu także nie było tak różowo.

Po co nam Międzynarodowa Książeczka Szczepień?

Książeczka stanowi całą dokumentację, która przedstawia przyjęte dawki szczepień. W punkcie, gdzie przyjmiecie szczepionkę – może to być sanepid lub poradnia medycyny podróży otrzymacie żółtą książeczkę. W niektórych krajach istnieją obowiązkowe szczepienia. Na Sri Lance nie, ale warto wykonać te zalecane. W razie urazu, wypadku zawsze możecie pokazać w punkcie medycznym na co jesteście szczepieni.

Każda dawka dokumentowana jest w książeczce z datą iniekcji, a także jest rubryka, w której zaznaczona zostanie data, kiedy macie przyjąć kolejną dawkę przypominającą.

Kiedy wykonywać szczepienia dla podróżujących?

Każda szczepionka ma określone warunki. Większość powinno się przyjąć minimum 5-6 tygodni przed podróżą, ale zalecane jest przyjmowanie wcześniej dawek. Dlaczego? Nasz organizm może różnie zareagować na szczepienie, lepiej w bezpiecznym odstępie czasowym przyjąć wszystkie dawki i spokojnie oczekiwać daty wylotu.

Ja swoje szczepienia wykonałam kolejno: 3 miesiące i 2 przed podróżą. Moje szczepienia czyli WZW A+B oraz tężec, błonica, polio, dur brzuszny wymagały przyjęcia pierwszej w terminie nie później niż 5-6 tygodni przed podróżą, kolejną dawkę musiałam przyjąć miesiąc później i koleją przyjmę za 3 miesiące.

Zalecane szczepienia na Sri Lankę: WZW A+B, błonica, tężec, polio, dur brzuszny (jeżeli nie jedziemy na wyjazd all inclusive, gdzie nie mamy zapewnionego standardu hotelu, chodzi o higienę). 

Standardowy schemat przyjmowania szczepień:

1 dawka

2 dawka (można przyjąć po 4 tygodniach od przyjęcia pierwszej dawki)

3 dawka (przyjmuje się 3 miesiące po drugiej dawce)

Kolejne według zaleceń – każda ze szczepionek ma swój okres ważności. Będziecie mieli wszystko zapisane w żółtej książeczce.

Jak przygotować się do szczepienia?

Na szczepienie nie trzeba przychodzić na czczo. Wręcz powinno się coś zjeść, ja zrobiłam jedną dawkę przed praca na czczo i poniosłam tego konsekwencje o czym napisze potem.

Nie można być w dniu przyjęcia szczepienia przeziębionym, być w ciąży, być krótko po lub w trakcie antybiotykoterapii. Więcej przeciwwskazań powie Wam na wizycie lekarz, jednak te są najważniejsze.

Po szczepieniu przez co najmniej dwa dni nie należy spożywać alkoholu i wystawiać się na słońce.

Pozwolenie na szczepienie dla podróżujących

Tu zaczyna się cyrk, bo trzeba trochę się nachodzić zanim otrzyma się szczepienia. Ja jako punkt szczepień wybrałam Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Katowicach. Bym mogła otrzymać szczepionkę musiałam iść do lekarza rodzinnego, który mnie zbada i wypisze skierowanie w którym wykaże, że jestem zdolna do przyjęcia konkretnej dawki szczepień. Takie zaświadczenie jest ważne 24 godziny. Jak otrzymałam dokument, to nie ma czasu – trzeba szybko dostać się do punktu szczepień. Tam zaś płacicie (i to nie małe sumy) za poszczególne dawki. Wypisują Wam kolejne papiery + dostajecie książeczkę, która musicie mieć ze sobą na kolejnych szczepieniach. Po tym wszystkim dają Wam zastrzyki i zapraszają na kolejną dawkę.

Skierowanie jest konieczne przed każdą kolejną iniekcją. W moim przypadku to będą 3 wizyty lekarskie, czy chcę czy nie.

Na co uważać przed wykonaniem szczepień dla podróżujących?

Jak zauważyliście za szczepienia płacimy. A tam gdzie jest kasa, są przekręty. Nie dajcie się namówić, że koniecznie skierowanie na szczepienie musi wam wypisać lekarz medycyny podróży kasując was za to. Nieprawda. Takie zaświadczenie może wypisać każdy lekarz medycyny. Nie dajcie sobie wmówić, że musicie wykonać szereg dodatkowych szczepień, które niekoniecznie są zalecane ale pani w punkcie szczepień wam dobrze radzi. Doczytajcie, porozmawiajcie z lekarzem. Często punkty szczepień chcą naciągnąć „klienta” (bo nim teraz jesteście) na dodatkowe koszty. Mi doradzano kleszczowe zapalenie mózgu. Po pierwsze na Sri Lance jest nikła szansa bym się zaraziła, po drugie musiałabym przebywać na niej co najmniej 3 miesiące. Po trzecie kosztuje ponad 600 zł i trzeba ją sprowadzić zza granicy.

Koszty szczepień dla podróżujących

W każdym punkcie szczepień jest cennik. Macie także prawo wypytać o ceny telefonicznie. Tu od razu powiem, ceny są wysokie.Mój cały pakiet czyli 3 x dawki w odstępie: pierwsza, kolejna za miesiąc, kolejna za trzy miesiące razem kosztować mnie będą ok. 1000 zł.

Na zdrowiu się nie oszczędza, zatem warto wydać te kwoty by mieć spokój i pewność, że się jest chronionym. Warto mieć jednak świadomość finansową, bo jednorazowe koszty wynoszą ok. 300 zł przy wizycie. Pamiętajcie, że skierowanie na szczepienie może wam bezpłatnie wypisać lekarz rodzinny, po wcześniejszym wywiadzie i zbadaniu.

Możliwe efekty niepożądane po szczepionkach dla podróżujących

Dlaczego tak ważne są odstępy w przyjmowaniu kolejnych dawek? Nasz organizm musi się dostosować do szczepionki i może różnie zareagować. Przy drugiej dawce byłam niestety na czczo. Gdy powiedziałam o tym pielęgniarce, która mnie szczepiła kazała mi cokolwiek szybko zjeść. Okazuje się, że tak duża dawka szczepienia jaką w ten dzień przyjęłam może spowodować gwałtowny spadek cukru w organizmie. I tak niestety się stało. Gdy dojechałam do pracy było mi słabo, miałam kołatanie serca, zawroty głowy. Szybko musiałam zjeść coś słodkiego i napić się wody by nie stracić przytomności.

Po każdym szczepieniu czułam się jakbym miała pierwsze objawy grypy. Przez ok. 2-3 dni bolały mnie mięśnie, miałam lekki stan podgorączkowy, czułam się słaba i obolała. Miejsca wkłuć były lekko napuchnięte, bolesne i zasinione.

Wyobraźcie sobie teraz, że obudziłam się za późno i miesiąc przed wylotem biegnę się szczepić. Drugą dawkę przyjmuję np. dzień przed wylotem i co? I taka obolała i słaba lecę 14 h na Sri Lankę. Bezsens! Uniknęłam tego na szczęście, wykonując szczepienia o wiele wcześniej.

Pamiętajcie by przed wylotem do dalekich krajów zaszczepić się na to co obowiązkowe i zalecane. Zrobić to z głową i przede wszystkim zaplanować te działania, by udało się wszystko załatwić w odpowiednim czasie.

Szerokości i zdrowia wam życzę w podróży!