Wariacje kulinarne w Barcelonie

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Słodkie łączyli ze słonym. Szukanie dobrej Paelli bywało wyzwaniem, a żeby jeszcze w dobrej cenie to już przygoda! Chciałyśmy lampkę Sangrii, dostałyśmy 0.7 l trunku. Jedzenie w Barcelonie wspominam wesoło. Zaczęło się od kosztowania tapas. Bywało z nimi różnie. Przystawki bywały zwykłymi frytkami czy chipsami, no to trzeba było intensywnie szukać. Wiecie jak to jest, jak się chce to się da. 

Czytaj dalej „Wariacje kulinarne w Barcelonie”

3 dni w Barcelonie – co zwiedzać?

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Barcelona marzenie co drugiego faceta ze względu na stadion i drużynę piłkarską, ale także co którejś kobiety – bo uwierzcie mi tu jest co robić. Historii nie będę przytaczać bo kto ma ochotę się z nią zapoznać, to sięgnie w wiarygodne źródła. Zabieram Was do Barcelony, którą zrobiłam sobie w 3 dni po swojemu. Zupełnie bez bieganiny, na spokojnie. Chociaż przyznam, nogi pierońsko bolały 🙂

Czytaj dalej „3 dni w Barcelonie – co zwiedzać?”

UNICEF Polska powołuje Drużynę UNICEF, aby nieść pomoc dzieciom w Nepalu. Na jej czele Robert Lewandowski

UNICEF_KV_wide_LewandowskiWarszawa, 25 kwietnia 2016 r. – UNICEF Polska rozpoczyna dziś kampanię pomocy dzieciom w Nepalu pod hasłem #PamiętamyPomagamy. W tym celu powołuje Drużynę UNICEF na czele z Robertem Lewandowskim, Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF. Do Drużyny dołączyli również: Krzysztof Wielicki, Leszek Cichy, Ryszard Pawłowski, Robert Korzeniowski oraz Mariusz Wlazły.

Czytaj dalej „UNICEF Polska powołuje Drużynę UNICEF, aby nieść pomoc dzieciom w Nepalu. Na jej czele Robert Lewandowski”

Haputale – magiczna herbaciana kraina na Sri Lance

DSC_0546.JPGJeżeli wybierasz się na Sri Lankę to jednym z koniecznych punktów do zaplanowania na mapie jest Haputale. Mała i niepozorna miejscowość, z której możesz wybrać się na Lipton Seat’s. Podczas podróży po Sri Lance zatrzymałyśmy się w jednym z hosteli w Haputale jaki polecił mi dobry znajomy. Widok z balkonu zatykał dech w piesi – pola herbaty i góry. I wtedy nic człowiekowi nie było więcej potrzebne.

Czytaj dalej „Haputale – magiczna herbaciana kraina na Sri Lance”

Rozrywkowa seria podróżnicza Beaty Pawlikowskiej

en-pawlikowska-pb_21418529Zazwyczaj kojarzona z książkami Beata Pawlikowska zrobiła krok w przód i wydała serię puzzli oraz gier o tematyce podróżniczej w wydawnictwie Edipresse Książki.

Zastanawiacie się pewnie co kryje się zatem w tym temacie? Miałam okazję zrecenzować puzzle o Brazylii oraz grę Memory Cuda Świata.

Przyznam, że to była dla mnie ciekawa przygoda … mimo, że przecież jestem dorosła 🙂 

Czytaj dalej „Rozrywkowa seria podróżnicza Beaty Pawlikowskiej”

Samodzielna wycieczka na Wezuwiusz – czyli jak dostać się na wulkan z Neapolu?

Jesteś w Neapolu i chcesz zwiedzić wulkan? Zastanawiasz się także czy wybrać się do Pompei lub Herkulanum – a może i tu i tu? No tak, ale pojęcia nie masz przed wyjazdem ile zajmie Ci czasu każde z tych miejsc. Podczas przygotowań naczytałam się wiele gdzie warto, gdzie nie warto i zadecydowałam, że … olewam Pompeje. Być może część z Was uzna, że jak mogłam! No ale taka moja decyzja 🙂 Lubię zwiedzać nowe miejsca, ale ma mi to sprawiać radość, a nie zanudzać. I przyznam, że wybór Wezuwiusz + Herkulanum był dobrym trafem! W tym wpisie skupię się na wulkanie. No to zapraszam!

Czytaj dalej „Samodzielna wycieczka na Wezuwiusz – czyli jak dostać się na wulkan z Neapolu?”

Nie zapominajmy o tych, którzy ….

Podróżowali, zdobywali góry … po prostu mieli pasję i to właśnie realizując ją w pełnym wymiarze stracili życie.

Podróżnikiem w dzisiejszych czasach może być każdy. Jednakże wśród wielu pasjonatów wypraw znajdziemy osoby, które naprawdę były szczerze poświęcone swojej pasji, robiły to z serca i można było ich nazwać prawdziwym podróżnikiem. Temat śmierci niestety jest także bardzo powszechny w górach. Te mistyczne i ogromne masywy przyciągają swoim pięknem, ale także mogą odebrać życie. 

Czytaj dalej „Nie zapominajmy o tych, którzy ….”

O tym jak trafiłam z Mediolanu do Wenecji …


Wszystko zaczęło się od taniego lotu do Mediolanu z informacją o promocji biletów na pociąg do Wenecji. I tak oto mimo, że w Mediolanie byłam już dwa razy kupiłam bilety na lot – prawie za darmo. Następnie bilety na pociąg do Wenecji na jeden dzień o połowę taniej niż standardowo.

Mediolan okazał się tańszy noclegowo, trochę zajęło mi kombinowanie spania, ale ostatecznie zdecydowałam się na Mediolan. Ta podróż miała kilka ciekawych zwrotów akcji, zatem po kolei …

Czytaj dalej „O tym jak trafiłam z Mediolanu do Wenecji …”

Islington (Angel) w Londynie – raj dla retromaniaków

20150628_140941Dla tych co mają dość szumu londyńskich ulic dzielnica Angel będzie dobrym miejscem na popołudniowy chillout.

Dzielnica słynie ze sklepików gdzie kupicie jak ja to ładnie po „naszymu” (śląsku) godom klamory. Ci co lubują się w antykach i klimacie retro czas będzie płynął trzy razy wolniej, a oczy najedzą się porządnie. 

Czytaj dalej „Islington (Angel) w Londynie – raj dla retromaniaków”

Parada równości w Londynie – czyli hulaj dusza, piekła nie ma!

20150627_171020Pewnego dnia wracam z jednej z dzielnic w Londynie w okolice Peckham. Dojeżdżamy do centrum i koniec. Stop. Wszystko stoi. Ruch uliczny umarł. Dookoła pełno dzikich, kolorowych młodych ludzi.

Wydzierają się tak głośno jak mogą. Nie mamy wyjścia, musimy wyjść z czerwonego busa i ominąć centrum by dojechać dalej do domu.

Czytaj dalej „Parada równości w Londynie – czyli hulaj dusza, piekła nie ma!”

Język walijski i domki z kamienia

20150625_211641Będąc w Anglii zawsze jako tako się dogadam, nawet idzie mi to płynnie i obie strony się rozumieją w dialogu.

Będąc w Walii byłam przerażona ich językiem, a także szybkością z jaką Walijczycy się nim posługują.

A gdy sobie szłam i podziwiałam okolicę, to wszystkie domki były z … kamienia. Miało to pewien urok, chociaż pierwsza myśl jaka pojawiał się w mojej głowie była taka: Zimno!

Kamień kojarzy mi się z chłodem. I paradoksalnie w tych zimnych domkach mieszkali bardzo serdeczni ludzie, bo kogo byśmy nie spotkali na drodze, to zawsze był miły i pomocny.

Czytaj dalej „Język walijski i domki z kamienia”

Llandudno – ostatni punkt naszej wycieczki po Walii

Przyjeżdżamy do kolejnej miejscowości – Llandudno, położonej w północnej Walii w hrabstwie Conwy. Mimo, że jest tu bardzo ładnie my mamy smutne miny, bo wracamy do Londynu, gdzie będę jeszcze 2 dni i potem wracam do Polski.

Mamy tu nie za dużo czasu, bo w tym samym dniu wracamy. Jednak okazuje się, że spokojnie w 2-3 godzinki przejdziemy się po miejscowości. 

Czytaj dalej „Llandudno – ostatni punkt naszej wycieczki po Walii”

Aira Force – piękny wodospad w Cumbrii

Aira Force jest wodospadem, który zobaczyliśmy w okolicach Lake District w hrabstwie Cumbria. Znajduje się nieopodal miejscowości Watermillock. Wodospad jest własnością National Trust.

Zatrzymujemy się na niepozornym parkingu, przed nami kilkanaście minut marszu, chwilami jest stromo ale nie przeszkadza nam to.

Okolica jest cudowna bo idziemy cały czas lasem. 

Czytaj dalej „Aira Force – piękny wodospad w Cumbrii”

Whitehaven w hrabstwie Cumbria (północno-zachodnia Anglia)

Naszym kolejnym punktem (całkiem przypadkowym na mapie) jest Whitehaven. Nie ma tu praktycznie nikogo. Idziemy się przejść do latarni morskiej, a następnie po opustoszałym miasteczku.

Okolica jest bardzo przyjemna. To tu zapada decyzja, że wracamy do Walii po kolejnym noclegu, bo jest nam mało, bo nam się spodobała, bo moglibyśmy najlepiej w niej zostać 🙂

Czytaj dalej „Whitehaven w hrabstwie Cumbria (północno-zachodnia Anglia)”

Keswick – urokliwe miasteczko (Lake District)

W Keswick się nudzić nie będziecie. Miasteczko jest malutkie, ale rozwinięte turystycznie. Poza dziwacznym światem w „Puzzling Place” możecie pospacerować po okolicy.

Zaledwie kilka minut spaceru oddzieli nas od hałasu i wprowadzi w błogi jeziorny raj. Kewsick jest typowo angielskim miasteczkiem.

Sklepiki zrobione na styl z XIX wieku, małe kawiarenki, panie za kasą uśmiechnięte z tą typową angielską miną. herbatka, domki z kamienia i … jezioro.

Czytaj dalej „Keswick – urokliwe miasteczko (Lake District)”

Lake District czyli daleko od cywilizacji

Z Walii udajemy się w dalszą podróż nad jeziora. Anglia serwuje nam piękne krajobrazy poza zieloną Walią w postaci cudownych jezior. Jedziemy krętymi serpentynami, drogi są wąskie, śliskie i niebezpieczne. Rzadko jednak mijają nas samochody, o ludziach nie wspomnę.

Jest magicznie i mglisto. Nie mamy Internetu, nie wiemy chwilami jak jechać bo GPS nie działa, nie mamy zasięgu w telefonach. Zastanawiamy się czy będziemy mieli co jeść, bo w okolicy jeden marny sklepik i prawie zero gastronomii. 

Czytaj dalej „Lake District czyli daleko od cywilizacji”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑