20150625_182815Shell Island znany także jako Mochras to półwysep leżący w zachodniej części Walii. Słynie z wielu odmian muszelek.

Znajdziemy je dosłownie na każdym kroku. Półwysep leży tuż przy morzu irlandzkim. Wiele osób zatrzymuje się tutaj na polach namiotowych czy kempingach .

Uważam, że to świetne miejsce na wyciszenie i pozbieranie pozytywnej energii. Nam się udało podczas spaceru na plaży spotkać może z 5 osób. Prawie bezludna plaża zapadła nam na długo w pamięci.

Na początku przy wjeździe trzeba zapłacić nawet jeżeli jedziecie na chwilę tak jak my. Koszt kilku funtów od osoby. Samochód można zostawić przy wydmach i przejść się na długi spacer brzegiem morza.

Pierwsza przestroga – uwaga na meduzy. Jest ich tu cała plaga. Kuzyn Tomek co chwilę skakał z boku na bok, bo szedł boso i bał się, że w coś wdepnie. Widziałam także zeschnięte stworzenia, np. skorupiaki. Jak sama nazwa wskazuje Shell Island, znajdziecie tu wiele odmian muszelek. Jeżeli ktoś je kolekcjonuje, to ma okazję nazbierać ich całe worki, szczególnie gdy jest przypływ.

Podczas długiego spaceru wyszperałam kilka, ale byłam wybredna. Dodam, że tych muszelek nie dość, że jest dużo, to znajdziecie różne gabaryty. Od maleńkich po ogromne. Większość była w całości.

Na Shell Island znajduje się dużo wydm. Czułam się trochę jak w Łebie. Widoki zapierają dech w piersi. Jak pisałam byliśmy tam prawie sami. Szum morza i zachód słońca wprawił nas w zachwyt. Nie było chyba w ciągu tego dnia nic piękniejszego jak podziwiać ciszę, która tam panowała i nieopisane widoki.

20150625_193448