Islington (Angel) w Londynie – raj dla retromaniaków

20150628_140941Dla tych co mają dość szumu londyńskich ulic dzielnica Angel będzie dobrym miejscem na popołudniowy chillout.

Dzielnica słynie ze sklepików gdzie kupicie jak ja to ładnie po „naszymu” (śląsku) godom klamory. Ci co lubują się w antykach i klimacie retro czas będzie płynął trzy razy wolniej, a oczy najedzą się porządnie. 

Czytaj dalej „Islington (Angel) w Londynie – raj dla retromaniaków”

Wrześniowy Magazyn Turystyki Górskiej – cały numer poświęcony Tatrom

Wydanie praktycznie w całości poświęcone jest Tatrom. Moją uwagę najbardziej przyciągnęła okładka a na niej Orla Perć.

Nie dlatego, że jestem nią zainteresowana pod względem zdobycia bo nawet jeżeli, to kilka lat przygotowań przede mną. Orla Perć przyciąga jak magnes. Ludzie wręcz stawiają sobie za zadanie życiowe ją zdobyć.

Tylko czy mają pojęcie jaką trasę muszą przejść, pomimo tego, że trudną? Bo owe stwierdzenie jeszcze nie wykazuje jak bardzo trzeba być doświadczonym i mieć pojęcie o wspinaczce. 

Czytaj dalej „Wrześniowy Magazyn Turystyki Górskiej – cały numer poświęcony Tatrom”

Parada równości w Londynie – czyli hulaj dusza, piekła nie ma!

20150627_171020Pewnego dnia wracam z jednej z dzielnic w Londynie w okolice Peckham. Dojeżdżamy do centrum i koniec. Stop. Wszystko stoi. Ruch uliczny umarł. Dookoła pełno dzikich, kolorowych młodych ludzi.

Wydzierają się tak głośno jak mogą. Nie mamy wyjścia, musimy wyjść z czerwonego busa i ominąć centrum by dojechać dalej do domu.

Czytaj dalej „Parada równości w Londynie – czyli hulaj dusza, piekła nie ma!”

Język walijski i domki z kamienia

20150625_211641Będąc w Anglii zawsze jako tako się dogadam, nawet idzie mi to płynnie i obie strony się rozumieją w dialogu.

Będąc w Walii byłam przerażona ich językiem, a także szybkością z jaką Walijczycy się nim posługują.

A gdy sobie szłam i podziwiałam okolicę, to wszystkie domki były z … kamienia. Miało to pewien urok, chociaż pierwsza myśl jaka pojawiał się w mojej głowie była taka: Zimno!

Kamień kojarzy mi się z chłodem. I paradoksalnie w tych zimnych domkach mieszkali bardzo serdeczni ludzie, bo kogo byśmy nie spotkali na drodze, to zawsze był miły i pomocny.

Czytaj dalej „Język walijski i domki z kamienia”

Llandudno – ostatni punkt naszej wycieczki po Walii

Przyjeżdżamy do kolejnej miejscowości – Llandudno, położonej w północnej Walii w hrabstwie Conwy. Mimo, że jest tu bardzo ładnie my mamy smutne miny, bo wracamy do Londynu, gdzie będę jeszcze 2 dni i potem wracam do Polski.

Mamy tu nie za dużo czasu, bo w tym samym dniu wracamy. Jednak okazuje się, że spokojnie w 2-3 godzinki przejdziemy się po miejscowości. 

Czytaj dalej „Llandudno – ostatni punkt naszej wycieczki po Walii”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑