Film opowiada o zimowym wejściu na Manaslu przez zakopiańczyków w 1984 roku.

Dla polskiego himalaizmu był to wielki sukces, ponieważ było to pierwsze zimowe wejście na tę górę. 

Ośmiotysięcznik Manaslu mierzy 8156 metrów n.p.m, położony jest w północnej części Nepalu. W 1984 roku alpiniści Ryszard Gajewski i Maciej Berbeka zdobyli szczyt. Ustanowili wtedy beztlenowy rekord zimowego wejścia. Kierownikiem tej wyprawy był Lech Korniszewski – znany także jako lekarz.

Podczas wspinaczki doszło do tragedii. 11 grudnia Stanisław Jaworski – wspinacz i realizator filmowy – zaginął w zejściu z Turni Messnera, na skutek zerwania liny. Zginął na oczach Korniszewskiego. Wyprawa nie została przerwana, ale jej początkowy plan uległ zmianie. Mimo wielu trudów 12 stycznia 1984 roku Gajewski i Berbeka stają na szczycie Manaslu.

Ten dokument to wspomnienie tej wyprawy. Uczestnicy z bólem serca wspominają dzień, kiedy zginął Stanisław Jaworski. Bardzo trudno mówi się o śmierci, tym bardziej, gdy widzi się ją na własne oczy. Lech Korniszewski wspomina wspomina moment pochówku zwłok, a także decyzję o nie przerywaniu wyprawy.

Dokument przedstawia nam dość szczegółowo tamtą wyprawę. Słyszałam o niej, ale nie skupiałam zbytnio dokładnej uwagi na hierarchii wydarzeń. Warto obejrzeć i spróbować zrozumieć wszystkie kolejno podejmowane decyzje z tamtych dni wyprawy.