Bezpieczeństwo w górach – o tym, że nawet w Beskidach może być niebezpiecznie …

Długo zbierałam się do tego wpisu. Wspomnienia nie są miłe, bo mimo, że historia wydarzyła się Beskidach, które przecież są niskie, to zapamiętam tamten dzień do końca życia. W górach tak na poważnie o własne zdrowie i właściwie życie bałam się tylko raz. Na Babiej Górze, która zaskoczyła nas kilka lat temu gradem, śniegiem, ulewą  i mgłą. To co wtedy czułam ciężko opisać. Wspomnienia z stycznia 2017 roku też ciężko okazać tak tu na piśmie, ale postaram się Was przestrzec, z górami nie ma żartów!

Czytaj dalej „Bezpieczeństwo w górach – o tym, że nawet w Beskidach może być niebezpiecznie …”

Niebieskim szlakiem na Błatnią z Wapienicy Zapory (zimowa wersja)

Pewnego razu w lutym wybraliśmy się na Błatnią. Z Katowic dojechaliśmy do Bielska-Białej pociągiem, a następnie udaliśmy się na autobus numer 16, który zawiózł nas do przystanku Bielsko-Biała Wapienica Zapora. Stąd rozpoczyna się niebieski szlak, który zaprowadzi nas pod samo schronisko PTTK na Błatniej. 

Czytaj dalej „Niebieskim szlakiem na Błatnią z Wapienicy Zapory (zimowa wersja)”

Schronisko na Szyndzielni i nasze zimowe wędrowanie

f0e1ef7c-8606-45e7-9ae1-b9d4b6788f0a

Pokoje zarezerwowane, uśmiechy i plecaki zapakowane. Można jechać! Pewnego zimowego dnia wybraliśmy się do schroniska na Szyndzielnię. Opis może być przydatny tym, którzy na Szyndzielnię się wybierają, a jeszcze bardziej pomocny tym, którzy jadą tam z Katowic. Pojechaliśmy ekipą na wyjazd i połączyliśmy swobodne chodzenie po górach bez ścigania z miło spędzonym czasem i wariacjami śmiechowymi do późnej nocy. 

Czytaj dalej „Schronisko na Szyndzielni i nasze zimowe wędrowanie”

Projekt Himalaje – Biegam w Himalajach – wywiad z Robertem Celińskiem

fot. archiwum prywatne Roberta Celińskiego

Ma 42 lata. Biega od 1989 roku. Pochodzi z Trzebieszowa (okolice Łukowa). W swojej okolicy ma dużo lasów, po których uwielbiał biegać. Jak sam wspomina „to kraina mlekiem i kiedyś miodem płynąca”. Gdy był mały ganiał po ulach, bo w każdym gospodarstwie zajmowano się pszczołami. Nie przejmował się ukąszeniami zbierając z dzieciakami z okolicy miód. Obecnie mieszka w Warszawie i tu trenuje. Dodatkowo jako trener personalny trenuje amatorów biegania i przygotowuje ich do maratonów. Oprócz tego jest także trenerem indywidualnym dla grup firmowych grup biegowych.

Czytaj dalej „Projekt Himalaje – Biegam w Himalajach – wywiad z Robertem Celińskiem”

Gdyby żył Jurek Kukuczka … – zbiórka na remont Izby Pamięci w Istebnej

unnamedZawsze zastanawiam się ile szczytów miałby już na koncie Jurek Kukuczka, gdyby żył. Miał tak ogromną siłę woli, był uparty i za wszelką cenę realizował swoje cele. Rok 1989 przeszedł do historii. Na południowej ścianie Lhotse Jurek stracił życie. Gdyby dzisiaj żył zapewne miałby na swoim koncie wiele osiągnięć górskich. Dobrze, że o takich ludziach jak on się nie zapomina. 

Czytaj dalej „Gdyby żył Jurek Kukuczka … – zbiórka na remont Izby Pamięci w Istebnej”

Nowy numer Taternika – a w nim moja relacja z Zakopanego!


unnamedNa dniach ukazał się nowy numer Taternika. Kwartalnik ukazuje się już od 1907 roku. Przeznaczony jest dla miłośników gór, a w szczególności naszych kochanych Tatr. W tym wydaniu wiele uwagi poświęcono bezpieczeństwu.

Warto jako turysta wiedzieć jak działa TOPR, kiedy się go wzywa i na czym polega ich praca? Ciągle mamy zbyt niedostateczną wiedzę na ten temat, dlatego zachęcam do czytania.

Dodam, że w tym wydaniu jest moja relacja z 11. Spotkań z Filmem Górskim w Zakopanem.

Czytaj dalej „Nowy numer Taternika – a w nim moja relacja z Zakopanego!”

Sarnia Skała – przez Dolinę Białego i Dolinę Strążyską – Tatry

Kolejny dzień poświęcony Tatrom spędzamy w dolinach. Wyruszamy z centrum Zakopanego pod Wielką Krokiew.

Naszym celem jest Sarnia Skała. Trasa jaką wybraliśmy jest lekka. Kolejny raz pamiętajmy o opłaceniu wejścia do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Wycieczka była przyjemna, ale chwilami mijaliśmy tłumy ludzi, które nas sobą zmęczyły.

Czytaj dalej „Sarnia Skała – przez Dolinę Białego i Dolinę Strążyską – Tatry”

Szlak na Halę Gąsienicową i Czarny Staw Gąsienicowy – Tatry

Nasz wyjazd w Tatry trwał tylko 5 dni, gdzie czas na góry mogliśmy poświęcić w pełni 3. Jechaliśmy w 4 osoby i każde z nas miało inną kondycję. Mimo, że nie wybraliśmy (świadomie) wysokich szczytów to musieliśmy tak dostosować plan by każde z nas nie padło po drodze, a z wędrówki chcieliśmy mieć przyjemność a nie wbijać sobie noże w plecy po drodze.

To ważne, by podczas takich wędrówek w górach dostosować trasę do wszystkich.

Czytaj dalej „Szlak na Halę Gąsienicową i Czarny Staw Gąsienicowy – Tatry”

Wrześniowy Magazyn Turystyki Górskiej – cały numer poświęcony Tatrom

Wydanie praktycznie w całości poświęcone jest Tatrom. Moją uwagę najbardziej przyciągnęła okładka a na niej Orla Perć.

Nie dlatego, że jestem nią zainteresowana pod względem zdobycia bo nawet jeżeli, to kilka lat przygotowań przede mną. Orla Perć przyciąga jak magnes. Ludzie wręcz stawiają sobie za zadanie życiowe ją zdobyć.

Tylko czy mają pojęcie jaką trasę muszą przejść, pomimo tego, że trudną? Bo owe stwierdzenie jeszcze nie wykazuje jak bardzo trzeba być doświadczonym i mieć pojęcie o wspinaczce. 

Czytaj dalej „Wrześniowy Magazyn Turystyki Górskiej – cały numer poświęcony Tatrom”

Zakopiańczycy – film o wyprawach z Klubu Wysokogórskiego

Kolejny film Jerzego Porębskiego przedstawia członków Klubu Wysokogórskiego w Zakopanem. Co ciekawe, klub ten należy do najmniejszych polskich klubów z dziedziny górskiej.

Członkowie odnieśli wiele sukcesów w światowej skali. Pierwsze zimowe wejście na Manaslu (1984) czy na Cho Oyu (1985). Klub tworzą ludzie związani z górami, którzy je kochają. Oni nimi żyją. 

Czytaj dalej „Zakopiańczycy – film o wyprawach z Klubu Wysokogórskiego”

K2. Dotknąć nieba – film Elizy Kubarskiej


Podczas oglądania filmu Elizy Kubarskiej „K2. Dotknąć Nieba” można sobie zadać szereg pytań: czy wspinanie jest egoistyczne?, czy można pogodzić posiadanie rodziny z pasją?, jak bardzo jesteśmy się w stanie poświęcić dla gór? lub jak rozumieć śmierć najbliższych ?
Trudne pytania i wiele odpowiedzi owianych ciszą, gdyż nie da się swobodnie rozmawiać o śmierci, gdy jest ona tak bardzo bolesna…

Kubarska po głośnej aferze na swój temat w dziedzinie wspinania tworzy film, który wzbudza emocje. Każdy kto interesuje się tematem wspinaczki czy gór wysokich słyszał o odebraniu Elizie Kubarskiej nagrody za wyznaczenie nowej drogi wspinaczkowej na fiordach w Grenlandii. Nie o tym chcę pisać, ale ten fakt przybliża mnie jedynie do pytania, które sobie zadawałam podczas filmu: Czy temat śmierci ma odwrócić uwagę widza na „wpadkę” Elizy Kubarskiej sprzed lat i wzbudzić szereg trudnych emocji, bo przecież nie można o śmierci mówić z uśmiechem?
I tu pewna kwestia wyjaśnień co do wspomnianej „afery”. Uważam, że wypowiedź Elizy Kubarskiej jest dość istotna i warta uwagi, a ja nie chcę wzbudzać wspomnień nad tym co było a skupić się wolę na świetnym dkumencie K2. Dotknąć nieba. TUTAJ macie link do wypowiedzi Elizy Kubarskiej na temat „tamtej afery”.
Rok 1986 przyniósł w Karakorum lawinę śmierci. Bardzo wielu wspinaczy straciło w tamtym roku życie właśnie pod K2. Cena jest wysoka bo warta wszystkiego. W jednej chwili ich pasja stała się traumą na całe życie dla ich najbliższych. Bohaterami dokumentu są dzieci tragicznie zmarłych himalaistów sprzed 30 lat. W roku 1986 odeszli: Tadeusz Piotrowski, Dobrosława Miodowicz-Wolf oraz Julie Tullis.

Eliza Kubarska wybrała się pod K2 wraz z dorosłymi już dziećmi himalaistów, byli to: Hania Piotrowska, Łukasz Wolf, Lindsay Tullis i Chris Tullis. Była to trudna podróż do wspomnień, które oni cały czas w sobie mają. Film bardzo porusza. Hania nie znała ojca, zginął zanim się urodziła. W swoich wypowiedziach podkreśla, że nie można stale czekać na ojca. Mimo, że się nie poznali ból jest ogromny. Hania dzielnie opowiada o swoim dorastaniu bez taty. Kolejnym bohaterem jest Łukasz Wolf, który wspomina swoją mamę Dobrosławę, która nosiła ksywę „Mrówka”. Łukasz miał 4,5 roku gdy zabrały ją góry. Pomimo tragicznych okoliczności jakie spotkały go w życiu, gdyż jego ojciec też zginął w górach Łukasz wybrał tę samą drogę – wspina się. Nie wyobraża sobie życia bez tej pasji. Kubarska rozmawia także z rodzeństwem Tullis, ich matka Julie również tragicznie zginęła pod K2. Przy ich historii wzruszyłam się chyba najbardziej, lecz trudno jest mi porównywać tu emocje, są tak samo przepełnione smutkiem.

Przy Lindsay Tullis zatrzymałam się na chwilę, bo to właśnie u niej widziałam ogrom negatywnych emocji wobec gór wymieszanych z próbą zrozumienia. Lindsay uważa się za gospodynię domową, która nie ma w sobie ani grama miłości do gór. Źle znosi wędrowanie pod K2 i najchętniej by uciekła stamtąd, bo fizycznie jest jej ciężko. Stale się przełamuje i widać z jaką wręcz mentalną wściekłością idzie dalej przed siebie mimo trudu jaki musi w to wkładać.
Końcówka filmu wzbudziła we mnie ogrom emocji. Przyznaję, że bardzo się wzruszyłam i rozpłakałam. W pewnym momencie po prostu poczułam ich ból, smutek, próbę wybaczenia a zarazem zrozumienia. Trudno jest zapomnieć, wymazać rodziców z pamięci. Nawet gdy nienawidzi się tego co robili, to emocje i więź pozostaną na zawsze.
Eliza Kubarska porusza także temat bycia rodzicem wspinaczem. To ogromnie trudna kwestia, na której temat znajdziemy tysiące opinii. Wśród wspinaczy w większości przypadków wdać wyższość pasji nad rodziną. To dość smutne ale prawdziwie. Mówi się o himalaistach czy alpinistach, że są egoistyczni. Wydaje mi się, że każda pasja wymaga trochę egoizmu. W przypadku wspinaczy wchodzi on na wyższy poziom. Miłość do gór może być tak silna, że przysłania oczy na resztę życia. Za wszelką cenę liczy się zdobycie szczytu, a powodów takiego zachowania jest tak wiele jak ludzi, którzy propagują swoją pasję.

Wspinacze to indywidualiści, którzy idą swoją drogą, a Ty możesz im chwilami w życiu potowarzyszyć. Chodzi przecież o to, by nie wchodzić im w drogę, bo nie ma to sensu. Będą robili swoje. Warto jednak spróbować ich zrozumieć, mimo wszystko. To bardzo trudne. Dla wielu osób niewyobrażalne.
„Chcieliśmy stanąć na szczycie i …. dotknąć nieba”.
Nie można odbierać im tego „nieba”. Podczas oglądania zrozumiałam, że siła pasji ma możliwość dyrygowania naszym życiem. I jest to zachowanie, którego nie da się skontrolować i zmienić. Warto zobaczyć film i zatrzymać się na chwilę. Jestem pewna, że także przeżyjecie go bardzo i pewne fragmenty będą do Was wracać.
Trzeba przyznać, że bardzo dobre ujęcia i obrazy zostały zmontowane w filmie. Piękno K2 w tle zachwyca ale zarazem przeraża.
Zdjęcia w tekście: „K2. Dotknąć nieba” (fot. David Kaszlikowski/HBO)

NEPAL POTRZEBUJE POMOCY – Prezentacja charytatywna Ewy Kostrzewy

Nepal - fot. Ewa Kostrzewa (2)p

Dom Kultury w Rybniku-Chwałowicach (Rybnik ul. 1 Maja 91B, tel. 32 4216222) zaprasza w czwartek 11 czerwca 2015 r. o godz. 18.00 na spotkanie zorganizowane w ramach akcji pomocy mieszkańcom Nepalu po trzęsieniu ziemi.

Wstęp – to jedyne 10 zł. Całość dochodu z pokazu przekazana zostanie na rzecz pomocy mieszkańcom Nepalu, a w szczególności uczniom jednej z nepalskich szkół.

fot. Ewa Kostrzewa

Czytaj dalej „NEPAL POTRZEBUJE POMOCY – Prezentacja charytatywna Ewy Kostrzewy”

Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje – Witold Palak

Ta książka to spisana wielka przygoda, jaką doświadczył ojciec z synem. Ciekawy pomysł na niebanalną codzienność.

Witold Palak zabiera ze sobą syna, który jest nastolatkiem – czyli nie wiadomo czy do końca jego marzeniem jest jazda na motocyklach w Himalajach, gdyż jego młody wiek może wskazywać na chęć szaleństw, ale z kolegami. A tu nagle tata zabiera Adriana daleko w ekstremalną podróż.

Czytaj dalej „Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje – Witold Palak”

Mała i Wielka Czantoria – pomysł na pieszą wycieczkę w Ustroniu

Śmiało mogę powiedzieć, że ta trasa była otwarciem sezonu chodzenia po górach. Dobrze na początek wybrać trasę nie za trudną, ale także nie za łatwą. Najlepiej by była pomiędzy.

Dzięki takiej kombinacji zmęczymy się trochę, przeżyjemy chwile słabości jakie pokonamy i nakręcimy się na kolejny wyjazd. 

Czytaj dalej „Mała i Wielka Czantoria – pomysł na pieszą wycieczkę w Ustroniu”

Aukcja charytatywna na rzecz pokrycia kosztów pogrzebu Janusza Kurczaba

Wraz z Fundacją Wielki Człowiek zachęcam do wsparcia aukcji charytatywnej w celu pokrycia kosztów pogrzebu dla śp. Janusza Kurczaba.

11 kwietnia po długiej i ciężkiej chorobie zmarł.

Człowiek wielki, himalaista, taternik, kierownik wypraw, instruktor, archiwista, kronikarz, dziennikarz, olimpijczyk.

Czytaj dalej „Aukcja charytatywna na rzecz pokrycia kosztów pogrzebu Janusza Kurczaba”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑