Ta książka to spisana wielka przygoda, jaką doświadczył ojciec z synem. Ciekawy pomysł na niebanalną codzienność.

Witold Palak zabiera ze sobą syna, który jest nastolatkiem – czyli nie wiadomo czy do końca jego marzeniem jest jazda na motocyklach w Himalajach, gdyż jego młody wiek może wskazywać na chęć szaleństw, ale z kolegami. A tu nagle tata zabiera Adriana daleko w ekstremalną podróż.

Wydaje mi się, że dla obu panów była to wielka szkoła życia i ta podróż niesamowicie zbliżyła ich do siebie. W książce „Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje” przeczytacie o kulturze Wschodu. Poznacie wraz z Adrianem i Witkiem ludzi, których mieli okazję spotkać po drodze. Doświadczycie kolejno tego jak jechali, co jedli, gdzie i dlaczego się zatrzymywali.

Piękno krajobrazów a także gościnność całkowicie obcych im ludzi zaciekawiła mnie ogromnie podczas czytania. Miałam też wrażenie, że poznaję ich za każdą stroną coraz bardziej. Witek nie stroni od emocji. Gdy się bał o syna, jego bezpieczeństwo a także swoje to pisze o tym swobodnie. Nie zgrywa twardziela. Zachowuje się jak każdy ojciec – chce dla dziecka jak najlepiej. Nie ograniczał Adriana w niczym, pozwalał mu na podejmowanie wspólnych decyzji. Nie raz Witek się zdziwił, bo to jego syn wykazywał się ogromem dojrzałości, gdzie sam Witek miewał wątpliwości.

Fajnie się czyta o wzajemnym uzupełnianiu podczas podróży nietypowej bo na motocyklach. Nie ważne, że Adrian był wtedy nastolatkiem a Witek dojrzałym podróżnikiem. Ważne jest to, że umieli się dogadać, wspierać wzajemnie i uzupełniać.

Podczas czytania dostrzegłam po raz kolejny (szkoda, że tylko na papierze) piękno Himalajów. Podróż rozpoczęła się w Indiach i kolejno przekształcała się w coraz piękniejsze krajobrazy. Nie zawsze był łatwo. Chwilowa rozterka, która wprawiła Witka o potrójny stres, jego wypadek czy nie zawsze kolorowe dni sprawiły, że ta opowieść jest autentyczna.

Gdy było źle to Witek o tym pisze, a jak przeżywali z Adrianem cudowne chwile to także tego doświadczałam. Książka wzbogacona jest o piękne fotografie. Himalaje zazwyczaj kojarzą się z trekkingiem i wspinaczką. Pomysł na motocykl jest da niektórych tematem wręcz kontrowersyjnym, jednakże na pewno pełnym przygód.

Miałam okazję poznać Witka osobiście i odbyć długą rozmowę o tej i innych wyprawach. Po przeczytaniu książki utwierdził mnie jedynie w fakcie, że książka była hołdem dla Adriana. Tak mi powiedział podczas rozmowy i tak właśnie to odczułam.