K2. Dotknąć nieba – film Elizy Kubarskiej


Podczas oglądania filmu Elizy Kubarskiej „K2. Dotknąć Nieba” można sobie zadać szereg pytań: czy wspinanie jest egoistyczne?, czy można pogodzić posiadanie rodziny z pasją?, jak bardzo jesteśmy się w stanie poświęcić dla gór? lub jak rozumieć śmierć najbliższych ?

Trudne pytania i wiele odpowiedzi owianych ciszą, gdyż nie da się swobodnie rozmawiać o śmierci, gdy jest ona tak bardzo bolesna…

Kubarska po głośnej aferze na swój temat w dziedzinie wspinania tworzy film, który wzbudza emocje. Każdy kto interesuje się tematem wspinaczki czy gór wysokich słyszał o odebraniu Elizie Kubarskiej nagrody za wyznaczenie nowej drogi wspinaczkowej na fiordach w Grenlandii. Nie o tym chcę pisać, ale ten fakt przybliża mnie jedynie do pytania, które sobie zadawałam podczas filmu: Czy temat śmierci ma odwrócić uwagę widza na „wpadkę” Elizy Kubarskiej sprzed lat i wzbudzić szereg trudnych emocji, bo przecież nie można o śmierci mówić z uśmiechem?

I tu pewna kwestia wyjaśnień co do wspomnianej „afery”. Uważam, że wypowiedź Elizy Kubarskiej jest dość istotna i warta uwagi, a ja nie chcę wzbudzać wspomnień nad tym co było a skupić się wolę na świetnym dkumencie K2. Dotknąć nieba. TUTAJ macie link do wypowiedzi Elizy Kubarskiej na temat „tamtej afery”.

Rok 1986 przyniósł w Karakorum lawinę śmierci. Bardzo wielu wspinaczy straciło w tamtym roku życie właśnie pod K2. Cena jest wysoka bo warta wszystkiego. W jednej chwili ich pasja stała się traumą na całe życie dla ich najbliższych. Bohaterami dokumentu są dzieci tragicznie zmarłych himalaistów sprzed 30 lat. W roku 1986 odeszli: Tadeusz Piotrowski, Dobrosława Miodowicz-Wolf oraz Julie Tullis.

Eliza Kubarska wybrała się pod K2 wraz z dorosłymi już dziećmi himalaistów, byli to: Hania Piotrowska, Łukasz Wolf, Lindsay Tullis i Chris Tullis. Była to trudna podróż do wspomnień, które oni cały czas w sobie mają. Film bardzo porusza. Hania nie znała ojca, zginął zanim się urodziła. W swoich wypowiedziach podkreśla, że nie można stale czekać na ojca. Mimo, że się nie poznali ból jest ogromny. Hania dzielnie opowiada o swoim dorastaniu bez taty. Kolejnym bohaterem jest Łukasz Wolf, który wspomina swoją mamę Dobrosławę, która nosiła ksywę „Mrówka”. Łukasz miał 4,5 roku gdy zabrały ją góry. Pomimo tragicznych okoliczności jakie spotkały go w życiu, gdyż jego ojciec też zginął w górach Łukasz wybrał tę samą drogę – wspina się. Nie wyobraża sobie życia bez tej pasji. Kubarska rozmawia także z rodzeństwem Tullis, ich matka Julie również tragicznie zginęła pod K2. Przy ich historii wzruszyłam się chyba najbardziej, lecz trudno jest mi porównywać tu emocje, są tak samo przepełnione smutkiem podczas oglądania.

Przy Lindsay Tullis zatrzymałam się na chwilę, bo to właśnie u niej widziałam ogrom negatywnych emocji wobec gór wymieszanych z próbą zrozumienia. Lindsay uważa się za gospodynię domową, która nie ma w sobie ani grama miłości do gór. Źle znosi wędrowanie pod K2 i najchętniej by uciekła stamtąd, bo fizycznie jest jej ciężko. Stale się przełamuje i widać z jaką wręcz mentalną wściekłością idzie dalej przed siebie mimo trudu jaki musi w to wkładać.

Końcówka filmu wzbudziła we mnie ogrom emocji. Przyznaję, że bardzo się wzruszyłam i rozpłakałam. W pewnym momencie po prostu poczułam ich ból, smutek, próbę wybaczenia a zarazem zrozumienia. Trudno jest zapomnieć, wymazać rodziców z pamięci. Nawet gdy nienawidzi się tego co robili, to emocje i więź pozostaną na zawsze.

Eliza Kubarska porusza także temat bycia rodzicem wspinaczem. To ogromnie trudna kwestia, na której temat znajdziemy tysiące opinii. Wśród wspinaczy w większości przypadków wdać wyższość pasji nad rodziną. To dość smutne ale prawdziwie. Mówi się o himalaistach czy alpinistach, że są egoistyczni. Wydaje mi się, że każda pasja wymaga trochę egoizmu. W przypadku wspinaczy wchodzi on na wyższy poziom. Miłość do gór może być tak silna, że przysłania oczy na resztę życia. Za wszelką cenę liczy się zdobycie szczytu, a powodów takiego zachowania jest tak wiele jak ludzi, którzy propagują swoją pasję.

Wspinacze to indywidualiści, którzy idą swoją drogą, a Ty możesz im chwilami w życiu potowarzyszyć. Chodzi przecież o to, by nie wchodzić im w drogę, bo nie ma to sensu. Będą robili swoje. Warto jednak spróbować ich zrozumieć, mimo wszystko. To bardzo trudne. Dla wielu osób niewyobrażalne.

„Chcieliśmy stanąć na szczycie i …. dotknąć nieba”.

Nie można odbierać im tego „nieba”. Podczas oglądania zrozumiałam, że siła pasji ma możliwość dyrygowania naszym życiem. I jest to zachowanie, którego nie da się skontrolować i zmienić. Warto zobaczyć film i zatrzymać się na chwilę. Jestem pewna, że także przeżyjecie go bardzo i pewne fragmenty będą do Was wracać.

Trzeba przyznać, że bardzo dobre ujęcia i obrazy zostały zmontowane w filmie. Piękno K2 w tle zachwyca ale zarazem przeraża.

Zdjęcia w tekście: „K2. Dotknąć nieba” (fot. David Kaszlikowski/HBO)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: