Parada równości w Londynie – czyli hulaj dusza, piekła nie ma!

20150627_171020Pewnego dnia wracam z jednej z dzielnic w Londynie w okolice Peckham. Dojeżdżamy do centrum i koniec. Stop. Wszystko stoi. Ruch uliczny umarł. Dookoła pełno dzikich, kolorowych młodych ludzi.

Wydzierają się tak głośno jak mogą. Nie mamy wyjścia, musimy wyjść z czerwonego busa i ominąć centrum by dojechać dalej do domu.

Czytaj dalej „Parada równości w Londynie – czyli hulaj dusza, piekła nie ma!”

Język walijski i domki z kamienia

20150625_211641Będąc w Anglii zawsze jako tako się dogadam, nawet idzie mi to płynnie i obie strony się rozumieją w dialogu.

Będąc w Walii byłam przerażona ich językiem, a także szybkością z jaką Walijczycy się nim posługują.

A gdy sobie szłam i podziwiałam okolicę, to wszystkie domki były z … kamienia. Miało to pewien urok, chociaż pierwsza myśl jaka pojawiał się w mojej głowie była taka: Zimno!

Kamień kojarzy mi się z chłodem. I paradoksalnie w tych zimnych domkach mieszkali bardzo serdeczni ludzie, bo kogo byśmy nie spotkali na drodze, to zawsze był miły i pomocny.

Czytaj dalej „Język walijski i domki z kamienia”

Llandudno – ostatni punkt naszej wycieczki po Walii

Przyjeżdżamy do kolejnej miejscowości – Llandudno, położonej w północnej Walii w hrabstwie Conwy. Mimo, że jest tu bardzo ładnie my mamy smutne miny, bo wracamy do Londynu, gdzie będę jeszcze 2 dni i potem wracam do Polski.

Mamy tu nie za dużo czasu, bo w tym samym dniu wracamy. Jednak okazuje się, że spokojnie w 2-3 godzinki przejdziemy się po miejscowości. 

Czytaj dalej „Llandudno – ostatni punkt naszej wycieczki po Walii”

Zakopiańczycy – film o wyprawach z Klubu Wysokogórskiego

Kolejny film Jerzego Porębskiego przedstawia członków Klubu Wysokogórskiego w Zakopanem. Co ciekawe, klub ten należy do najmniejszych polskich klubów z dziedziny górskiej.

Członkowie odnieśli wiele sukcesów w światowej skali. Pierwsze zimowe wejście na Manaslu (1984) czy na Cho Oyu (1985). Klub tworzą ludzie związani z górami, którzy je kochają. Oni nimi żyją. 

Czytaj dalej „Zakopiańczycy – film o wyprawach z Klubu Wysokogórskiego”

Aira Force – piękny wodospad w Cumbrii

Aira Force jest wodospadem, który zobaczyliśmy w okolicach Lake District w hrabstwie Cumbria. Znajduje się nieopodal miejscowości Watermillock. Wodospad jest własnością National Trust.

Zatrzymujemy się na niepozornym parkingu, przed nami kilkanaście minut marszu, chwilami jest stromo ale nie przeszkadza nam to.

Okolica jest cudowna bo idziemy cały czas lasem. 

Czytaj dalej „Aira Force – piękny wodospad w Cumbrii”

Mały Książę – bajka o tym, jak nie pozwolić sobie na bycie zbyt dorosłym

Nie ma chyba nic piękniejszego niż marzenia. Im jesteśmy starsi, tym zapominamy o beztrosce, a coraz bardziej skupiamy się na codzienności.

Musimy płacić rachunki, chodzić do pracy, dbać o dom i rodzinę. Dorośli są mechaniczni. Zachowują się zazwyczaj wedle schematu, planu który nakazuje dorosłość.

Czytaj dalej „Mały Książę – bajka o tym, jak nie pozwolić sobie na bycie zbyt dorosłym”

Whitehaven w hrabstwie Cumbria (północno-zachodnia Anglia)

Naszym kolejnym punktem (całkiem przypadkowym na mapie) jest Whitehaven. Nie ma tu praktycznie nikogo. Idziemy się przejść do latarni morskiej, a następnie po opustoszałym miasteczku.

Okolica jest bardzo przyjemna. To tu zapada decyzja, że wracamy do Walii po kolejnym noclegu, bo jest nam mało, bo nam się spodobała, bo moglibyśmy najlepiej w niej zostać 🙂

Czytaj dalej „Whitehaven w hrabstwie Cumbria (północno-zachodnia Anglia)”

Keswick – urokliwe miasteczko (Lake District)

W Keswick się nudzić nie będziecie. Miasteczko jest malutkie, ale rozwinięte turystycznie. Poza dziwacznym światem w „Puzzling Place” możecie pospacerować po okolicy.

Zaledwie kilka minut spaceru oddzieli nas od hałasu i wprowadzi w błogi jeziorny raj. Kewsick jest typowo angielskim miasteczkiem.

Sklepiki zrobione na styl z XIX wieku, małe kawiarenki, panie za kasą uśmiechnięte z tą typową angielską miną. herbatka, domki z kamienia i … jezioro.

Czytaj dalej „Keswick – urokliwe miasteczko (Lake District)”

Lake District czyli daleko od cywilizacji

Z Walii udajemy się w dalszą podróż nad jeziora. Anglia serwuje nam piękne krajobrazy poza zieloną Walią w postaci cudownych jezior. Jedziemy krętymi serpentynami, drogi są wąskie, śliskie i niebezpieczne. Rzadko jednak mijają nas samochody, o ludziach nie wspomnę.

Jest magicznie i mglisto. Nie mamy Internetu, nie wiemy chwilami jak jechać bo GPS nie działa, nie mamy zasięgu w telefonach. Zastanawiamy się czy będziemy mieli co jeść, bo w okolicy jeden marny sklepik i prawie zero gastronomii. 

Czytaj dalej „Lake District czyli daleko od cywilizacji”

Still Alice – film o świadomym znikaniu z powodu choroby Alzheimera

Alice ma 50 urodziny. Spotyka się ze swoją rodziną by uczcić ten ważny dzień w jej życiu.

Od tego momentu poznajemy dramatyczną historię opartą na faktach kobiety, która świadomie umierała na własnych oczach.

Zachowanie Alice budziło jej niepokój, w wyniku wielu wizyt u neurologa zdiagnozowano u niej wczesne stadium choroby Alzheimera.

Czytaj dalej „Still Alice – film o świadomym znikaniu z powodu choroby Alzheimera”

Dzika droga (Wild) – recenzja filmu opartego na prawdziwej historii Cheryl Strayed

Film powstał na podstawie książki Cheryl Strayed, która postanowiła zmienić swoje życie, ale pomóc w przemyśleniach nad nim mogła tylko piesza wędrówka przez całe Stany Zjednoczone. Rozsypało się jej małżeństwo, brała heroinę i prowadziła lekkomyślne, rozwiązłe życie. Nie umiała pogodzić się ze śmiercią mamy. Musiała iść …

Czytaj dalej „Dzika droga (Wild) – recenzja filmu opartego na prawdziwej historii Cheryl Strayed”

Najdłuższa nazwa miasteczka w Wielkiej Brytanii – Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch

Miałam okazję być w tym kosmicznie długim w nazwie miasteczku, którego nie jestem w stanie wypowiedzieć. To ciekawe miejsce znajduje się na wyspie Anglesey, w północno – zachodniej Walii.

W sumie naczytałam się, że takie coś istnieje, mieliśmy to prawie po drodze jak zmierzaliśmy nad jeziora, to mówimy czemu nie?

Czytaj dalej „Najdłuższa nazwa miasteczka w Wielkiej Brytanii – Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch”

Jaka jest Walia ?

Zanim dodam kolejny wpis o miejscowości jaką miałam okazję zobaczyć, chcę podzielić się z Wami wrażeniami o tym jaka jest Walia?

Jak ją odebrałam i jak się w niej czułam? Przyznam, że przed wyjazdem miałam tysiące spraw na głowie, nie myślałam za dużo o tym, że znowu gdzieś jadę bo nie było czasu.

… i zaskoczyłam się pozytywnie. 

Czytaj dalej „Jaka jest Walia ?”

Toskania i Wenecja – recenzja przewodnika

Przewodnik Bezdroży „Toskania i Wenecja” to dobry wybór dla tych co lubią/wolą dużo poczytać na temat miejsca, które będą zwiedzać. Przewodnik zawiera wiele praktycznych informacji i są one rozbudowane.

Czytelnik dostaje wiele konkretów, jednakże uwaga skupiona jest głównie na opisie historyczno-poglądowym. Znajdziecie tu także wskazówki, jednakże więcej jest treści typowo informacyjnych, historycznych. 

Czytaj dalej „Toskania i Wenecja – recenzja przewodnika”

Portmerion Village – czyli klimat włoski w angielskiej wiosce


20150622_191048Swoją przygodę z Walią rozpoczęłam właśnie tutaj – w Portmerion. Wejście za wstęp dla osoby dorosłej kosztuje 9 funtów. Warto je wydać, bo dostajecie bilet do raju.

Po raz pierwszy zachwyciłam się Walią właśnie tutaj. Miasteczko tworzy szereg małych domków i wąskich uliczek – da się tutaj odczuć klimat typowo włoski. Taki właśnie cel miał walijski architekt Clough Williams – Ellis. 

Czytaj dalej „Portmerion Village – czyli klimat włoski w angielskiej wiosce”

Targ staroci na Saint Quen w Paryżu

Mój ostatni dzień w Paryżu spędziłam na targu staroci w okolicach Saint Quen. Najlepiej z centrum dojechać metrem. Potem należy się przygotować na małe wyzwanie. Czeka na Was tłum przebiegłych rumunów, cyganów i innych typów, którzy będą chcieli Wam wcisnąć wszystko i nic zanim wejdziecie na targ. Pierwsze co to pozamykałam na wszystkie spusty plecak, dokumenty i pieniądze schowałam najbezpieczniej jak się dało. Nie patrzyłam im w oczy, omijałam pewnym krokiem i udawałam, że nie rozumiem co mówią. 

Czytaj dalej „Targ staroci na Saint Quen w Paryżu”

Co warto zwiedzić w Paryżu? – dzień 1


W Paryżu byłam 3 dni. To bardzo mało, ale wystarczająco by zobaczyć najważniejsze miejsca, a także te nietypowe. Od razu napiszę, że z Luwru i wjazdu na wieżę Eiffla zrezygnowałam, ze względów czasowych.

Oczywiście i tu i tu byłam, ale podziwiałam Luwr z zewnątrz, a wieżę z dołu. Warto zakupić sobie bilet na metro na tyle czasu. Ja miałam 2-dniowy oraz na ostatni dzień kupiłam jednorazowe bilety. 

Czytaj dalej „Co warto zwiedzić w Paryżu? – dzień 1”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑