Mój ostatni dzień w Paryżu spędziłam na targu staroci w okolicach Saint Quen. Najlepiej z centrum dojechać metrem. Potem należy się przygotować na małe wyzwanie. Czeka na Was tłum przebiegłych rumunów, cyganów i innych typów, którzy będą chcieli Wam wcisnąć wszystko i nic zanim wejdziecie na targ. Pierwsze co to pozamykałam na wszystkie spusty plecak, dokumenty i pieniądze schowałam najbezpieczniej jak się dało. Nie patrzyłam im w oczy, omijałam pewnym krokiem i udawałam, że nie rozumiem co mówią. 


ABC targu staroci w Paryżu

Prawda jest taka, że zanim wejdziemy na targ staroci, trzeba sprytnie ominąć targ z odzieżą i wspomnianych „sprzedawców” ulicznych, którzy są w stanie za Wami nawet iść jeszcze kilkanaście metrów, próbując prawie na siłę sprzedać podróbki perfum, torebek czy zegarków.

Wejście na targ zaczyna się od ulicy i można zacząć zwiedzanie – tak jak ja – od części, gdzie stoiska są ciut chaotycznie rozstawione i nie są podzielone na boksy, tylko tak jak się postawiło sprzedawcom, tak stali. Po drugiej stronie ulicy wejdziemy już do części podzielonej na boksy – wygląd jak na typowym targowisku. W tej części zajdziemy także ogromny pomarańczowy statek kosmiczny, stojący na środku targowiska. Jeżeli zgłodniejecie to właśnie tutaj jest część gastro. Wydaje mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie. Warto jednak przystanek na jedzenie zrobić w środku targowiska bo restauracja wydaje się bardziej bezpieczna niże te co serwują uliczne jedzenie na zewnątrz.

Kiedy targ jest czynny?

Muszę tu przytoczyć pewną historię jaka nam się przytrafiła. W pierwszy dzień jak byłam w Paryżu wraz z przyjaciółką uparłyśmy się na ten targ. Szukałyśmy dobre 2 h, nikt nie był nam w stanie pomóc bo kaleczyli wszyscy angielski i nas nie rozumieli. W końcu w okolicach Saint Quen wchodzimy zrezygnowane do informacji turystycznej i Pani słabym angielskim wyjaśnia nam, że targ jest już blisko, ale jest …. ZAMKNIĘTY!!!

Prawie dopadł nas płacz, lament i rozpacz. No dobra, to kiedy jest czynny? I tu dla Was informacja, ale jest to komunikat z końcówki maja 2015 roku. Targ jest czynny w soboty, niedziele i poniedziałki od godziny 9-10 rano.

Postanowiłyśmy się nie poddawać i na ostatni dzień zaatakowałyśmy targ. Trafiłyśmy na niego na ok. 10:00 rano i się już życie na nim toczyło.

Co można kupić na paryskim targu staroci ?

Wszystko … !!!

Naprawdę znalazłyśmy cuda na wystawach. Od przykładowo breloczków czy zawieszek za 1 euro, po drogocenne meble, biżuterię czy ubrania. W zależności czy czegoś szukamy, czy przypadkiem trafimy na ewenement zawsze coś wpadnie nam w ręce. Kupiłam sobie broszkę z Bretanii, piękną i unikatową za 15 euro. Podoba mi się to, że w moim otoczeniu nikt takiej nie ma. Widać na niej zarys lat, a także unikatowość.

Jeżeli ktoś lubi mieć starocie jako wyposażenie domu, to tu poczuje się jak w raju. Ja byłam zachwycona bo bardzo lubię antyki i wszystko co z nimi związane. Z ciekawostek – na targu można zakupić ubrania sprzed 100 lat do teatru lub stare podróżnicze wyposażenie w postaci walizek. Płyty winylowe, stare meble, lampy, elementy dekoracyjne, biżuteria, lustra, odzież, torebki, paski, walizki, pocztówki, książki, breloczki, gazety, listy i tysiące innych rzeczy można tu było znaleźć.

Polecam wybranie się tutaj na „zwiedzanie”. Nam szwędanie się po targu zajęło dobre 3 godziny jak nie więcej. Jeżeli ktoś lubi te klimaty – ja uwielbiam – to będzie zachwycony!