W książce „Nędzole” dowiemy się o sytuacji w jakiej na co dzień stawiani są Polacy na emigracji, w tym przypadku we Francji. Tytuł nawiązuje do „Nędzników” Huga.

Zbigniew Masternak opisuje swoją historię jaką przeżył podczas pobytu we Francji w pracy wraz z koleżanką.

Poznamy próby podjęcia działań zarobkowych przez bohatera książki, a także rodzaje prac jakie wykonywał. Zobaczycie, że nie raz nie miał łatwo a bywało także niebezpiecznie. Autor opisuje relacje z pracodawcami, pokazuje ich nieufność i chęć wykorzystania pracownika jak najniższym kosztem.

Niektórych książka może nieco denerwować, bo mam wrażenie, że czytelnik nie zgodzi się z wszystkim co Masternak przekazał. Zapewne wielu Polaków miało podobne doświadczenia, ale wyciągnęło nieco inne wnioski niż sam autor.

Książka traktuje także o znajomościach jakie udało się bohaterom książki nawiązać, o jedzeniu i przysmakach kuchni francuskiej. Denerwujące było w książce traktowanie dziewczyny – Renaty. Narrator zachowuje się jakby był najlepszy i najmądrzejszy na świecie, stawiając w cieniu kobietę, która na takie traktowanie nie zasłużyła.

Dlaczego warto przeczytać, nawet jak się nie zgodzicie z autorem? A chociażby po to, by poznać zdanie tych, którzy emigracji doświadczyli i musieli ciężko na chleb zapracować.