Książka opisuje marzenie zdobycia kanionu Rio Colca, które się spełniło. Dwa podejścia, wiele chwil trudności i załamania. Dookoła konkurencja i wiele trudności do pokonania. Pasja Krzysztofa nie pozwoliła na załamanie się, pierwsze podejście do kanionu okazało się koniecznością wycofania, drugie – sukcesem.

Co to takiego kanion Rio Colca? 

To kanion rzeki, którego ściany wznoszą się nawet do wysokości 4200 m nad poziom rzeki, uznawany za jeden z najgłębszych kanionów na Ziemi. Mieści się w Peru (Ameryce Południowej) w regionie Arequpia. O pierwszym przepłynięciu, które nastąpiło w 1981 roku przez polaków pisze Krzysztof Mrozowski w swojej książce.

W 2008 roku ekipa z gliwickiego akademickiego klubu „Watra” próbuje swych sił z kanionem. Odkryli podczas swojej wyprawy gorące źródła a także wodospad Polonia. Nie mieli łatwo, w tym samym czasie inna ekipa pod kierownictwem Jerzego Majcherczyka również zdobywała kanion.

Wyprawy do kanionu rzeki Rio Colca w książce Krzysztofa Mrozowskiego

Krzysztof Mrozowski opisuje w swojej książce obie wyprawy, pierwszą z 2008 roku, a także drugą zakończoną sukcesem w 2009 i zdobyciu kanionu Rio Colca. Opis tych wypraw pozwala na wyobrażenie jak wielkiego czynu dokonali, a także jak wiele wysiłku i silnej psychiki kosztowało to całą ekipę. W książce zobaczycie także chwile słabości, z którymi musieli się zmierzyć uczestnicy wyprawy, a także zobaczycie jak wyglądają relacje międzyludzkie w tak ekstremalnych warunkach.

Krzysztof Mrozowski

Krzysztof opisuje zarówno strefę przygotowań, jak i potrzeby sprzętowe jakie są wymagane podczas wyprawy. Nie raz okazało się, że nie byli pod względem sprzętu wystarczająco przygotowani i przeczytacie o alternatywnych zastosowaniach jakie zostały wykorzystane podczas wyprawy. Dla przeciętnego Kowalskiego będzie ta wyprawa będzie stanowiła coś niemożliwego do wykonania, a jednak. Da się wyczuć wysoki poziom adrenaliny, gdy Krzysztof opisuje niektóre z trudniejszych momentów, które wymagały ogromnego wydatku siły fizycznej. Widać także, jak człowiek może być chwilami słaby i jak ważne są wtedy relacje z drugim bliskim człowiekiem.

Zdrowie i życie ma się tylko jedno

Bardzo podobało mi się jak opisane zostały relacje Krzysztofa i jego małżonki Basi. Udowodnione zostało to, że cel się liczy, ale najważniejsze jest jednak zdrowie i życie drugiej osoby. Niejedna osoba pozazdrościłaby takiej bliskości i zrozumienia, jakim małżeństwo obdarowało siebie nawzajem, a także decyzji Krzysztofa o zakończeniu pierwszego podejścia ze względu na Basię, bo to ona była najistotniejsza.

Dedykacja w książce jaką otrzymałam od Krzysztofa

Siła marzeń była tak silna, że po pewnym czasie nadchodzi ponowna próba zmierzenia się z Colcą. Zdrowie ma się tylko jedno, natomiast do kanionu zawsze można wrócić, tak pisał Krzysztof.

Spełnione marzenia

Ponownie z grupą znajomych śmiałków wybierają się do Peru, gdzie z bagażem doświadczeń ponownie podejmują wyzwanie. Kończy się ono sukcesem, kanion Rio Colca zdobyty. Jak widać marzenia się spełniają, nawet wtedy, gdy nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli.

Krzysztof Mrozowski i Katarzyna Irzeńska podczas II edycji festiwalu podróżniczego „Okno na Świat” w Bytomiu

Miałam okazję poznać Krzysztofa osobiście na festiwalu podróżniczym „Okno na Świat”, na którym wystąpił ze swoją prelekcją z wypraw. Okazja do krótkiej rozmowy pozwoliła mi na wyobrażenie sobie wielu akcji podczas czytania książki z udziałem Krzysztofa. Stoję właśnie z 2 metrowym mężczyzną, silnym i zdecydowanym, który opowiada mi o swojej wyprawie.

Słyszę o chwilach i tych trudnych i tych przepełnionych adrenaliną. Rozmawiamy o spełnionym marzeniu i tym, że dążenie do celu, nawet pod prąd jest warte wszystkiego.