Spacerując ulicami Aveiro możemy dostrzec ogromne podobieństwo z Wenecją. Miasteczko położone jest również na kanale wodnym, po którym możemy przepłynąć się gondolą.

Na Aveiro wystarczą nam dwa dni, dla niecierpliwych i aktywnych nawet jeden. Nie ma w miasteczku za wiele do zwiedzania. Natomiast warto podczas obserwacji mieć oczy szeroko otwarte. W Aveiro znajduje się wiele wąskich uliczek a w nich przepiękne domki, zdobione azulejos, znajdziecie nawet te sprzed kilkuset lat. Warty uwagi jest dworzec w Aveiro.

Aveiro słynie z słodkich przysmaków – tripas. Wygląda jak naleśnik. W środku znajduje się jeszcze ciepła mleczna czekolada, całość posypana jest chrupiącym słodkim przysmakiem i cukrem pudrem. Nadzienie wybieramy sami, ja zdecydowałam się na truskawki. Takie tripas prawdziwe zjemy jedynie w Aveiro, dlatego będąc tu to punkt obowiązkowy. Przy głównej ulicy znajdziecie niepozorną kawiarnię Tripas de Aveiro. Tam koniecznie się zatrzymajcie. Będzie pyszne i słodko.

W miasteczku jest informacja turystyczna, warto zakupić sobie mapkę (0,20 euro). Na przeciwko informacji jest przystanek autobusowy, którym dojedziecie do Costa Nova. W miejscowości wzdłuż ulicy będziecie mogli podziwiać domki w paski. Robi to wrażenie, co któryś domek zdobiony jest podłużnymi pasami i w zestawieniu nadmorskim wygląda to rewelacyjnie.

W Costa Nova możecie przejść także na piękną plażę. Zadbajcie o informację na temat wyjazdu i powrotu, gdyż autobusy (przynajmniej nie w sezonie) nie kursują aż tak często.

Z praktycznych informacji to znalezienie piekarni w Aveiro graniczy z cudem. To samo jest z supermarketami. Są centa handlowe ale by wyczarować coś na śniadanie trzeba trochę pochodzić.

Jeżeli wybieracie się do Aveiro z Lizbony warto przystanek zrobić sobie w Fatimie. Są dwie opcje : 1) pociągiem, czego nie polecam bo dworzec jest usytuowany daleko od Sanktuarium, 2) autobusem Rede Expressos – wysiadacie na mini dworcu autobusowym. Przechowalnia bagażu kosztuje ok. 2 euro. Zanim pójdziecie zwiedzać Fatimę, zapytajcie o powrotny autobus do Aveiro. Jak ja byłam jechały tylko dwa, zatem to dość ważne by przed zwiedzaniem wiedzieć kiedy ruszać dalej.

Niestety gdy byłam w Fatimie Sanktuarium było zamknięte przez proces przygotowań do przyjęcia pielgrzymów. Uważajcie także na liczne stragany, gdzie będą Was namawiali na kupno „świętych pamiątek”. Jest tego tak dużo, że faktycznie by coś kupić warto zrobić rozeznanie u kogo jest najlepsza cena. W Fatimie można także zapalić świecę w intencji. Wystarczy wrzucić kwotę za świeczkę do skarbonki i na specjalnie przystosowanej do świec ścianie możemy ją zapalić zostawiając swoje modlitwy i prośby.

Podsumowując – warto w podróży autobusowej do Aveiro zrobić przystanek w Fatimie. Aveiro ma klimat wenecki, ale ilość kolorowych domków wprawia w ogromne zaciekawienie. Miasteczko jest malutkie, przytulne. Nie robi ogromnego wrażenia, ale warto je zobaczyć. I polecam wybrać się do Cafe Ramona – studencka knajpka – królestwo pysznych i tanich hamburgerów.