Wróciłam właśnie z prezentacji na Festiwalu Slajdów Podróżniczych, który organizowany jest już od kilku lat w Katowicach na wydziale Fizyki Uniwersytetu Śląskiego.

Bardzo byłam ciekawa projektu, na którego podstawie powstał film ” Z hałdy w Himalaje”. 

fot. FundacjaUlica.pl

Rok 2011. Fundacja Pomocy Dzieciom „Ulica” zorganizowała, we współpracy z Wojewodą Śląskim i Akademią Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach wyprawę „Z hałdy w Himalaje”. Tylko co to oznacza?

Dzieciaki ze śląskich dzielnic miały do wypełnienia ankiety kwalifikujące wybranych do wyprawy. Góry zmieniają osobowość, pozwalają na realizację marzeń, wyciszają. Himalaje to dla tych dzieciaków odległa kraina, do której być może nigdy nie wrócą … ze względu na koszty. To pierwszy lot samolotem, pierwszy wyjazd za granicę, pierwsza poważna wyprawa trekkingowa. Przede wszystkim to jedyne zmierzenie się z samym sobą.

Wśród chętnych było dużo młodzieży, z 40-stki wybrano szczęśliwą i gotową na wyprawę 9-tkę. U tych dzieci od momentu wyprawy zaszło wiele zmian.

Film „Z hałdy w Himalaje” pokazuje jak taka wyprawa rozwija wyobraźnię młodego człowieka, jego postrzeganie świata i ciągłe uświadamianie sobie o swojej codzienności. Wydawać by się mogło, że życie biednych rodzin na Śląsku jest trudne. Ba! Bo jest! Jednakże na tym świecie są inni, którzy mogą mieć jeszcze gorzej. I to właśnie dzieciaki na wyprawie same to dostrzegają i bardzo mądrze komentują.

Codzienność może przytłaczać. Trudna sytuacja w domu, rutyna i towarzyszące na każdym kroku problemy oddalają nas od realizacji marzeń. Bardzo fajnie ukazano w filmie emocje a także ich chęci. Widać, że te dzieciaki, które wierzyły w siebie i bardzo pragnęły tej wyprawy za wszelką cenę ją realizowały.

Poszli by odwiedzić swoich rówieśników w najwyżej położonej szkole na świecie w Namche Bazaar na wysokości 3440 m n.p.m., a później dotrzeć jeszcze wyżej, pięć tysięcy metrów ponad poziom morza.

U podnóża południowej ściany Lhotse, przy Czortenie Kukuczki uczestnicy wyprawy oddali hołd pamięci Jerzego Kukuczki, Rafała Chołdy i Czesława Jakiela – polskich himalaistów, którzy zginęli podczas przekraczania swoich granic w 1989 roku.

Oprócz dzieci na wyprawę wybrali się studenci katowickiego AWF-u, którzy podjęli się wspinaczki. Grupy momentami się rozdzielały. Wśród studentów w wyprawie brał udział Wojtek Kukuczka, który zebrał pieniądze dla dzieciaków ze szkoły w Namche Bazar. Zbiórka miała nazwę „3440” i w niej brali udział również uczestnicy z wyprawy – chodzili w Katowicach z ulotkami i zapraszali do zbiórki.

Podczas filmu widziałam jak się wszyscy zmienili. Ich wypowiedzi przed i po dają do myślenia. Zaszła w nich na pewno ważna przemiana. Wśród uczestników została trójka, która nadal się realizuje po tym wydarzeniu pomysł w kierunku Himalajów i filmu. Pozostali poszli swoimi drogami, ale się odmienili. Dojrzeli, zrozumieli czym jest trud i walka o własne marzenia. Doświadczyli choroby wysokościowej, musieli nauczyć się pracy w grupie.

Wzruszył mnie jeden z chłopaków, który po wyprawie powiedział, że zaczął ludziom prosto w oczy mówić „przepraszam”, a wcześniej nie miał na to odwagi.

Świetny film, warty zobaczenia. Daje bardzo do myślenia i jest dobrze zrealizowany. Nakręca do chodzenia po górach, pozwala na zastanowienie się nad swoim życiem i daje wiarę w młodych ludzi – często nietrafnie określanych jako „ludzi z marginesu”.

Zdjęcia w tekście: http://www.FundacjaUlica.pl

Zapraszam na stronę Fundacji Ulica: http://www.fundacjaulica.pl/nasze-projekty/z-haldy-w-himalaje-2/