Będąc w Estonii postanowiliśmy dostać się do Helsinek drogą morską. Okazuje się, że można upolować naprawdę tanie bilety. Oprócz tego, że czeka nas ciekawa przygoda to można na takim promie nocować. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w tym wpisie na temat rejsu z Tallina do Helsinek. 

Kiedy kupić bilety?

Nam udało się na 3 miesiące wcześniej kupić bilety w dobrej cenie. Jest kilka opcji do wyboru. Można tylko płynąć albo wynająć podczas rejsu kabinę, gdzie można spać. Nam brakowało normalnego łóżka, zatem wybraliśmy opcję z dwoma kajutami. Udało nam się kupić bardzo tanio bilety. Na osobę wyszło po kilkanaście euro w jedną stronę. Warto polować na promocje bo się pojawiają i są naprawdę opłacalne. Do Helsinek z Tallina płynęliśmy Tallink-em (https://www.tallink.com/), a z powrotem Viking Line-em (http://www.sales.vikingline.com/).

Jak wygląda taki rejs?

Na początku czeka nas odprawa – wygląda ona dość podobnie jak na lotnisku, ale nie ma odprawy bagażowej. Sprawdzane są nasze bilety i dokumenty przed wejściem na pokład. Dostajemy karty pokładowe, które są od razu kluczem do naszej kajuty. Sam rejs trwał 3 godziny. Droga powrotna zsumowała się do 8 godzin. Przez trzy płynęliśmy, a resztę prom stał w porcie a my mieliśmy aż 8 h na sen w normalnym łóżku.

Po wejściu na prom czujemy się jak na eleganckim balu. Statki są naprawdę ogromne i oferują gościom mnóstwo atrakcji. Oprócz sklepu, w którym można się kupić w strefie bezcłowej perfumy, słodycze, pamiątki i podstawowe środki o higieny możemy także udać się do restauracji, na dyskotekę lub do pubu na drinka. Ogólnie jak naoglądaliście się filmów, gdzie na statkach są organizowane wielkie imprezy, to ten rejs równie podobnie wyglądał jak te z filmu. W kajutach było widać, że wszyscy są tu po to by balować. Naszym celem było w końcu się umyć pod normalnym prysznicem i wyspać w łóżku a nie w mokrym namiocie.

Na statku można zamówić kawę lub drinka i delektować się przy stoliczku na zewnątrz, gdzie podziwia się morze i wpatruje w horyzont.

20160814_131725

14117814_10209256392754204_2830073226667905132_n

14183874_10209256393514223_7822707278482225594_n

Wyposażenie kajuty na statku

Pokoik jest mały, maksymalnie pomieści 4-osoby. Dwa łóżka są stacjonarne, a dwa się rozkłada – wyciąga się je dosłownie ze ściany. Łóżka są wygodne i wyposażone w czystą pościel. W pokoju znajduje się mini łazienka z toaletą, prysznicem i ciepłą wodą. Co prawda 4 osoby na raz jak są w kajucie i nie leżą to nie mają za wiele miejsca – dodam, że każdy z nas miał po dużym jeszcze plecaku. Mimo to, warunki bardzo fajne i miło wspominamy tamten czas.

14079584_1195337640486461_537416717399464085_n

14183765_1195337720486453_6044780062933823516_n

Czasami dość mocno bujało. Pod prysznicem lub podczas próby zaśnięcia było to dość dziwne uczucie, ale więcej mieliśmy z tego ubawu niż nieprzyjemności. osoby cierpiące na chorobę morską powinny wcześniej zażyć jakiś medyczny specyfik, by nie zwymiotować. Bujało chwilami mocno.

Ten rejs będę długo miło wspominać. Po statku można godzinami chodzić, ponieważ składa się on z kilku pięter i ma mnóstwo korytarzy.