Mało jest dzisiaj autorów, którzy z taką precyzją jak Bartek podchodzą do napisania książki. W Górskiej Koronie Polski znajdziemy i nutkę romantyzmu (nie da się ukryć, autor kocha góry) i garść ciekawostek, a przede wszystkim przeżyć na szlaku. Ta książka to opowieść o zdobywaniu 28 szczytów należących do Korony Gór Polskich przez Bartka i Rafała. Wydawać by się mogło, że w Polsce nie mamy zbyt wysokich gór, także KGP powinna być łatwa i przyjemna. Jak jednak do tego dołożymy różne warunki atmosferyczne i pory roku, to okazuje się, że na szlaku KGP może czekać na nas wiele niespodzianek. 

Bartosz Andrzejewskiredaktor naczelny serwisu PortalGorski.pl, założyciel i redaktor serwisu OnTheSummit.pl. W międzyczasie Bartek pisze także artykuły dla magazynu górskiego N.P.M.

Znamy się dobrze z Bartkiem. Tym bardziej w tej recenzji nie będzie ani grama kumplowskiego słodzenia. Będzie o moich prawdziwych odczuciach jakie miałam podczas czytania. Taka forma recenzji jest chyba najlepszym wyrazem szacunku do kumpla, gdyż pokazujesz czarno na białym co myślisz i autor musi się z tym po prostu zmierzyć.

Książka podzielona jest na historie z 28 szczytów. Bartek ułożył nam je chronologicznie, według kolejnych wejść na szczyty. Czytając mamy okazję przeżyć razem z nim i Rafałem każdą górę. Doświadczamy tu niezwykłej precyzji opisu – chwilami można było czuć ich oddech – takie historie lubię najbardziej, bo jestem wtedy w stanie wczuć się w rolę bohatera i iść strona po stronie razem z nim.

bartek-i-npm-188x300

To 28 różnych historii. Bywało trudno, bywało pięknie i różnorodnie. Takie są góry, mogą zaskoczyć w każdej chwili. Bartek jest w tej książce bardzo autentyczny, nie stosuje żadnych nadinterpretacji, nic nie wyolbrzymia. Traktuje góry jako miejsce, które pozwala mu na poszerzanie horyzontów. To tu swobodnie oddycha, tu odrywa się od codzienności, tu głowa staje się pełna przemyśleń, tu żyje ale cały czas jest równowaga pomiędzy górami a Bartkiem.

Nie ma tu nic na siłę, nikomu nic nie udowadnia, nie pojawia się nigdzie na pokaz. O to właśnie chodzi. Ludzie decydujący się na zdobywanie KGP zazwyczaj nieświadomie zaczynają brać udział w wyścigu. U Bartka i Rafała widać czystą przyjemność ze zdobywania kolejnych szczytów. Muszę przyznać, że gdy im się udawało to cieszyłam się w danym momencie czytania razem z nimi.

W książce znajdziecie wiele przydatnych informacji. Oprócz przeżyć bohaterów mamy tu mini encyklopedię krajoznawczą i terytorialną. Autor opisał wiele ciekawostek nie tylko o samym szczycie, drodze na niego i z powrotem.

Mamy tu także informacje o tym co znajduje się ciekawego w okolicy, w jakim paśmie leży szczyt, z czego składa się pasmo i co je charakteryzuje. Przyroda, geologia, szlaki, atrakcje – podano do stołu! Nic tylko „spakować Andrzejewskiego” do plecaka i wertować potrzebne nam strony w drodze na szczyt.

Problematycznym może być jedynie waga książki, choć nie powinno to stanowić problemu. Nie jest za ciężka, ale nie ma wagi zeszytu. Przysięgam Wam, że mam zamiar wędrować z tym egzemplarzem po szlakach bo tu jest naprawdę ogrom wiedzy i przydatnych informacji.

Górska Korona Polski – dla kogo? Czy tylko dla przyszłych zdobywców Korony? Oj nie! nie! Książka jest absolutnie dla każdego. Podczas czytania sama mi się buzia uśmiechała gdy Andrzejewski opisywał szczyty, na których byłam. Uruchomiła mi się lawina wspomnień. To co mnie dopiero czeka było miłym doświadczeniem na papierze, a mam nadzieję już niebawem w rzeczywistości.

18700121_474955832849178_1418846711463401414_n

Moim celem nie jest zdobycie KGP, ale mimo wszystko Korona kiedyś sama się zrobi bo widzę, że coraz więcej szczytów, które zdobywam do niej należą.

Ta książka będzie dla Ciebie dobrym drogowskazem, ale także przykładem – bo przeżycia są tu naprawdę szczerze opisane, a całość jest rzetelna i konkretna.

Drogowskaz, przestroga, pomoc, górska pasja, ambicja, zdobywanie celu. Takie mam skojarzenia jak myślę o tej książce.

Książka wzbogacona jest ciekawymi zdjęciami i mapkami.

Kupcie tę książkę nie dlatego, że znam Bartka. Kupcie ją bo włożył w nią całe serce by zrobić Wam czytelnikom dobrze! Przeczytajcie i sami zobaczycie, że to kawał dobrej roboty.

Dzięki Bartek, czekam na kolejną!

KSIĄŻKA DOSTĘPNA DO ZAKUPU JEST TUTAJ

Zdjęcia:

  • Wydawnictwo STAPiS,
  • Prywatne archiwum Bartka Andrzejewskiego,
  • Jurassic Photo Team