Christian wraca do Danii po śmierci matki. Jest pełen buntu i nie lubi ludzi, którzy dają za wygraną. Jego ojciec przegrał, pozwalając umrzeć żonie. Rodzice Eliasa są w separacji, ojciec jeździ regularnie do Afryki, gdzie w dramatycznych warunkach pracuje w szpitalu dla uchodźców.

Ojciec Eliasa to mięczak – pozwolił się spoliczkować nieznajomemu mężczyźnie. Życie przytłacza, więc Christian myśli tylko o zemście. Elias, zbyt spokojny i wrażliwy, jeszcze nie ma na nią pomysłu. Kiedy chłopcy zasiądą razem w szkolnej ławie, losy obu rodzin splotą się nieodwracalnie, a dziecięca niewinność nabierze zupełnie nowego znaczenia. 


Przemoc, zbrodnia i kłamstwo przykryte cienką warstwą miłości to nierzadko świat, w którym przyszło żyć dorosłym. W rzeczywistości dalekiej od ideału swojego miejsca szukają również dzieci. Kiedy relacje dorosłych są napięte do granic wytrzymałości, to właśnie dzieci szukają wyjścia z psychicznej pułapki. Chcą sprawiedliwości, od której zaczynają się wojny. 

źródło: Iplex.pl

Chyba dawno nie byłam tak poruszona filmem…

Podejmuje on temat nie tylko akceptacji, miłości i zrozumienia, ale także pojęcia manipulacji ludzkimi uczuciami, bezradności i wyjątkowości sytuacji. Młodzi chłopcy przeżywają bardzo mocno swoją codzienność. Christian nie potrafi pogodzić się ze śmiercią matki i wini za wszystko ojca. Jest buntownikiem z wyboru. Ma ogromny wpływ na nieskazitelnie „czystego” Eliasa, który daje się manipulować. Ludzka naiwność i dziecięca wiara w siłę przyjaźni. Czasem wybierając złą drogę jesteśmy przekonani, że wybraliśmy lepsze zło.

Film „W lepszym świecie” ukazuje jak bardzo mocno rządzą nami emocje. Słabość Eliasa tak naprawdę charakteryzuje wielu z nas, stających twarzą w twarz z wyborem, niekoniecznie łatwym. Czy zatem świat Afryki, gdzie pracuje ojciec Eliasa jest tym lepszym? Wcale nie, tam też na co dzień umierają ludzie, a mała woja, toczy się w sercu każdego z mieszkańców wioski. Oni potrafią tak samo nienawidzić świata, jak młody Christian. Rozpruwacz kobiet w Afryce rujnuje życie tamtejszym rodzinom, jest wcielonym diabłem, katem kobiet. Doktor – ojciec Eliasa, podejmuje walkę z samym sobą, wygrywają najważniejsze aspekty ludzkie, ale cudownie ukazano w filmie to, że bohater nie od razu podejmuje prawidłowe działania.

Separacja, śmierć bliskiej osoby są emocjami, które dzieci przeżywają dwa razy bardziej. W filmie wiele sytuacji, jest pewną symboliką. Ptaki w Afryce szukające swojego miejsca, rozdarte uczucia matki Elisa przerzucone na Christiana, ciągła wędrówka doktora nie tylko między dwoma kontynentami, ale tak naprawdę podróż odbywa się w jego głowie, pomiędzy emocjami. Stara się wybrać ten lepszy świat.

Odejście na tamten świat jest ukazywane raz w drastyczny sposób w przypadku Afryki, a z drugiej strony śmierć ma charakter patetyczny. Ukazuje to piękna scena pod koniec filmu podczas rozmowy doktora z Christianem. Gdzie zatem jest lepszy świat? Czym kierujemy się w życiu? Kiedy, musimy podjąć odpowiednią decyzję i co tak naprawdę jest dobre? Walczyć o dobro innych czy się poddać?

Sami zobaczcie film. Szczerze polecam !

Katarzyna Irzeńska