Rich Roll udowadnia, że można wszystko. Zmierzył się z własnym upadkiem zdrowotnym, obracając swój własny świat do góry nogami. Miał nadwagę, za nim bagaż doświadczeń z alkoholem, a jego relacje z innymi nie cieszyły się dużym powodzeniem.

Pewnego razu Rich postanawia zmienić całe swoje życie, przechodzi na roślinną dietę. Rozpoczyna intensywne ćwiczenia, które mają na celu zrzucenie zbędnych kilogramów a także wzmocnienie organizmu, zależało mu bardzo na wytrzymałości. Po pół roku przygotowań, stanął na linie mety Ultraman-a. Było to 515 km współzawodnictwa w pływaniu, bieganiu a także jeździe na rowerze. To było jednak dla niego za mało, gdyż potem wraz z znajomym porwał się na pięć triatlonów na dystansie Ironmana.

To książka dla ludzi, którzy nie potrafią uwierzyć w siebie, którym brak motywacji do życia. Przede wszystkim w książce mamy pięknie opisane chwile walki z własnymi słabościami, a także autor udowodnił nam, że tak naprawdę jeżeli się chce, to można wszystko osiągnąć.


Niektórym może się wydawać, że to kolejna szalona osoba, która na siłę coś innym udowadnia. Jednak skłaniam do lektury, gdyż książka daje natchnienie na to by wyjść z domu i zacząć coś ze sobą robić. Nie ma nic lepszego niż motywacja, którą czerpiemy od drugiej osoby. W ten sposób napędzamy się do działania i każdy mały krok ku celowi, staje się tym najważniejszym. 

Katarzyna Irzeńska