Książka nominowana do nagrody  Lettre Ulysses Award przyznawanej najlepszym książkom reporterskim z całego świata. Jednakże by zrozumieć jej wartość, należy mieć chociażby minimalne pojęcie o historii Bejrutu, a także dystans do autora, bo pisze on w bardzo bezpośredni sposób. 

Youssef Rakha w swojej reporterskiej opowieści pokazuje miasto sprzed wojny. Przeplata spostrzeżenia wynikłe na podstawie długich obserwacji relacjami z ludźmi.

Da się odczuć czytając klimat Bejrutu, gdzie wszystko jest  inne, wzbogacone pięknymi opisami nie raz staje się magiczne. Książka to także wiele wspomnieć o wojnie, która zniszczyła nie tylko samo miasto, ale także mentalność ludzką.

Autor przenosząc czytelnika do Libanu wprowadza go w specyficzny nastrój, poznajemy jego tajemniczą „S”, o której bardzo wiele pisze. Chodzimy z nim mrocznymi uliczkami i doświadczamy jego pobytu w tym specyficznym miejscu. Youssef Rakha jest bardzo bezpośredni, nie wstydzi się przekląć kiedy ma na to ochotę i przytacza wiele cytatów, nadających patetyczności jego wypowiedzi. 

Niektóre, są warte zapamiętania:

Kurtuazja jest ważniejsza niż serdeczność. Także wydawanie pieniędzy jest celem samym w sobie, niezależnie od tego, czy możesz sobie na to pozwolić. A posiadanie zasad niekonieczne jest związane z ich stosowaniem.

Znajdziecie tu wiele wątków historycznych i politycznych, chwilami trudna w przebrnięciu, ale książka nie jest zbyt długa dlatego warto poświęcić jej swoją uwagę.

Katarzyna Irzeńska