Zacznijmy od nowa – recenzja filmu


Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczona filmem. Nie jest to typowo romantyczna historia, gdzie usłyszysz, że to film typowo dla kobiet. Widzimy historię muzycznego producenta, który jest na skraju upadku i młodej zdolnej dziewczyny, będącej w cieniu swojego chłopaka piosenkarza.

 

Film rozkręca się stopniowo. Na początku masz wrażenie, że będzie nuda. A tu niespodzianka! Mężczyzna – Mark Ruffalo – traci swoją pracę na krześle producenta muzycznego i zaczyna pić. Pewnej nocy trafia do jednego z klubów muzycznych, gdzie przypadkiem odkrywa na scenie wielki talent. Nikt inny nie docenia śpiewającej dziewczyny, kiedy to on ma wizję – przed jego oczyma oprócz piosenkarki są inne grające instrumenty. Ze zwykłej piosenki wspieranej brzmienie gitary pijany mężczyzna tworzy w swojej głowie arcydzieło.

Młoda artystka jest w trudnej sytuacji, przyjechała z swoim ukochanym – Adamem Levine, który jest gwiazdą muzyczną. Niestety zostaje zdradzona i odchodzi. Nigdy nie pomyślałaby, że spotkany pijak w barze odmieni jej życie.

To historia o przezwyciężeniu własnych słabości. Aktorka odgrywająca główną rolę – Keira Knightley – wiele udowadnia samej sobie. Przede wszystkim pokazuje jak silną i niezależną jest kobietą, docenia swoją wartość i nie daje sobie zamydlić oczu przez byłego faceta.

Świetna muzyka w filmie buduje atmosferę, natomiast zwróciła także moją uwagę rozkręcająca się fabuła, dzięki czemu na koniec mogłam wyciągnąć ciekawe wnioski.

Jedna myśl na temat “Zacznijmy od nowa – recenzja filmu

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: