Dzień otwarcia zawsze brzmi uroczyście i kojarzy się z powagą. O ile było uroczyście i ranga festiwalu jest poważna, tak muszę przyznać, że start z  filmem „Po życiu” festiwalu był ogromną przyjemnością dla widza. Dzień 23 września 2014 roku zakończył się pod znakiem niezależności.

Zaczęło się powitaniem gości, przemówienia i oklaski w kinie Rialto rozbrzmiały pierwszego dnia festiwalu. Czwarta już edycja stawia coraz wyższe progi poprzednim. Katowice znowu mogą żyć kinem niezależnym!

„Po życiu” Virága Zomborácza jest lekkim opowiadaniem o życiu młodego mężczyzny, którego nawiedza pewien duch. W opisie filmu znajdziemy frazę:

Komedia w konwencji „ghost story”. Eklektyczna w stylu: realizm magiczny płynnie przechodzi w komedio-dramat z elementami absurdu – jako całość wypada jednak zaskakująco świeżo i spójnie. Debiut Virág Zomborácz został niezwykle ciepło przyjęty przez publiczność festiwalu w Karlowych Warach zajmując 4 miejsce w rankingu publiczności.

Ars Independent

Fajny lekki film o uświadamianiu sobie pewnych spraw i ich realizacji po czasie. Film dotyka bardzo ważnej kwestii, mianowicie wiary w własne możliwości. Ciekawie ukazana została koncepcja wydarzeń, jakie zazwyczaj pojawiają się w naszym życiu w jakiejś kolejności.

Główny bohater z bezbarwnego mężczyzny, pozbawionego własnej osobowości staje się ikoną odmienności i symbolem wygranej z własnym losem.

Bardzo dobry start jak na początek festiwalu. Czy zatem poprzeczka będzie wyżej postawiona? Przekonamy się jutro.