Lizbona jest stolicą Portugalii, a zarazem największym miastem tego państwa. Miasto jest wyjątkowe. Nie tylko pod względem architektonicznym, ale także mentalnym. Spokojnie mogę napisać, że da się szczególnie tutaj zauważyć „że czas się zatrzymał”. Spacerowanie wąskimi uliczkami Lizbony odpręża, smakowanie potraw zastanawia, obserwowanie ludzi dziwi. Dlaczego?

Nie spotkałam się jeszcze z takim spokojem u ludzi. Portugalczycy są serdeczni, uśmiechnięci, zawsze pomocni i strasznie powolni. Mają czas na wszystko. Gdy zamawiasz jedzenie, chcesz kupić coś w sklepie czy pytasz o drogę – dowiesz się, ale w swoim czasie. Gdy się śpieszysz, nie masz szans na szybkie odpowiedzi.

Centrum Lizbony

Warto zajrzeć na Plac Handlowy czyli Praça do Comércio, który położony jest nad brzegiem Tagu. Mamy z niego widok na przepiękny Łuk Triumfalny, a na jego środku stoi pomnik króla Józefa I. W okolicy są tory tramwajowe, zatem nie sposób nie zauważyć żółtego tramwaju, który nadaje klimat temu miastu.

Ciekawym miejscem jest także Plac Rossio z przepięknymi fontannami oraz dworcem kolejowym. Z tego dworca możecie dojechać np. do Sintry. Jeżeli podróżujemy metrem warto wysiąść w okolicy Martim Moniz, gdzie po przejściu przez chińską dzielnicę napotkamy na wiele przepięknych Azulejos na ścianach.

Dzielnica Alfama

Warto wybrać się do niej tramwajem nr 28. Jego trasa prowadzi przez wiele wąskich uliczek Lizbony. Jadąc jest bardzo urokliwie i ze zdumieniem zobaczycie jak tramwaj daje radę jechać tak wysoko pod górę. Warto wysiąść na przystanku Graça, gdzie macie możliwość zobaczenia aż dwóch tarasów widokowych na Lizbonę. Przyznam, że widok robi wrażenie.

Gdzieś przeczytałam z koleżanką, że na tarasie jest ciekawa knajpka, gdzie warto siąść na piwo i ciastko. Może i warto, ale zanim obsługa do Was podejdzie mogą minąć wieki. Nie pomaga nawet pofatygowanie się do okienka, gdyż Pani wyśle Was do stolika i każe czekać! Tak, w Portugalii jak wspominałam na wszystko się czeka. Nie szkodzi, że jesteś turystą, że chce Ci się pić, że chcesz wydać u nich pieniądze. Masz czekać! bo oni mają na wszystko czas.

Następnie warto schować mapę do plecaka i pozwolić się zgubić w uliczkach Alfamy, które są bardzo do siebie podobne. Wszystkie oczywiście są pod górę. I tu złota rada: W Lizbonie podstawa to wygodne buty. Nie myśl o tym jak wyglądać, ale o tym by było Ci wygodnie. Twoje piękne sandały mogą Cię obetrzeć. Adidasy, trekingi, dobre trampki – to moja rada na ulice Lizbony i w sumie całej Portugalii.

Warto poszukać pomiędzy uliczkami restauracji z Fado na żywo. Nie zapłacicie wtedy za występ, a za kolację. Musicie się jednak liczyć z wydatkiem rzędu 25 euro za kolację z winem. Ja zamówiłam portugalski stek i tu uwaga, był bardzo słony. Należę do osób, które mało solą. Jednak stwierdzam, że pomimo to, danie było zbyt słone.

W okolicy można zwiedzić także Panteon, wstęp płatny, ale nie pamiętam ile. Akurat tam nie byłam.

Pyszne ciasteczka w Belem i nie tylko

Będąc w Lizbonie koniecznym jest odwiedzenie dzielnicy Belem. Jest tam tyle atrakcji, że być może tak jak ja, pojedziesz tam dwa razy. Do dzielnicy dostaniesz się tramwajem nr 15 lub pociągiem (wsiadasz na Cais do Sodre, kierunek Cascais)

1) Ciastkarnia Pasteis de Belem

Słynna cukiernia przyciąga turystów i miejscowych. Stoisz w dłuuuugggieeeejjjj kolejce i jak już wystoisz to doświadczasz smaku najlepszych ciastek jakie dotąd jadłeś. Pasteis to słynne ciasteczka wyrabiane szczególnie w tej dzielnicy, ale znane są w całej Portugalii. Wykonane są z ciasta przypominającego na zewnątrz francuskie, jest kruche i trochę słone. Wewnątrz masz budyniową masę, delikatną i lekko przypieczoną. Całość posypuje się cukrem pudrem lub cynamonem! PYCHA!!! Koszt takiego ciasteczka to ok 1.30 euro. W cukierni podawane są na ciepło.

2) Ogród Botaniczny

Nieopodal cukierni znajduje się lekko pod górkę Ogród Botaniczny. Koszt 2 euro, ale można się tam wyciszyć i jest przepięknie. Spotkacie przy okazji biegające kaczki, rosnące banany na drzewach czy wysokie palmy. Jest przyjemnie, zielono i ciekawie.

3) Klasztor Hieronimitów

Klasztor jest ogromny i robi wielkie wrażenie. Nie będę opisywała jego historii, bo zapewne przeczytasz o nim tak jak ja w swoim przewodniku. Z praktycznych informacji to tak: wejście do klasztoru kosztuje 12 euro bilet podstawowy lub ok 25 euro bilet podstawowy + muzeum archeologiczne. Ja wzięłam podstawowy, a i tak byłam pod wrażeniem. Cudowne miejsce, zdobienia fasad klasztoru wykonane z ogromną precyzją. Przepiękne zdobienia i plac w środku sprawiają, że czujesz się jak w starej baśni. Klasztor jest piętrowy i na górze można wejść do pomieszczenia, gdzie przeczytacie o historii tego miejsca, na dole wystawione są także liczne ekspozycje związane z tym miejscem.

Oprócz klasztoru, można bezpłatnie zwiedzić kościół. Jest masywny i bardzo wysoki. Ogromny ołtarz robi wrażenie, znajdziecie tu także liczne witraże.

4) Pomnik Odkrywców (Padrao dos Descobrimentos)

Wybudowany w 1940 roku, odsłoniety w 1960, przedstawia sylwetki 52 osób z okresu wielkich odkryć geograficznych, są wśród nich: Vasco da Gama, Ferdynand Magellan czy Henryk Żeglarz.  Idąc wzdłuż betonowym chodnikiem dojdziemy do twierdzy Belem. Akurat gdy chciałam ją zwiedzić była zamknięta, ale prezentuje się bardzo ładnie.

Jeżeli zbliża się wieczór, a masz jeszcze czas to warto wybrać się na Dworzec Oriente, który zobaczyć należy koniecznie nocą. Z Belem dojedziesz do niego autobusem numer 728, czas przejazdu to niecała godzina.

Dworzec Oriente

To nie tylko ważny punkt komunikacyjny, z którego dojedziesz np. do Porto czy Algarve. Gdy wejdziesz po schodach do góry i zobaczysz nocą oświetlony dworzec to wpadniesz zachwyt. Dworzec Oriente zbudowany jest z białej stali. Nocą oświetlony wygląda jak dzieło sztuki. Pamiętam jak stałam na nim i nie mogłam wyjść z zachwytu.

Z ciekawostek: na dworcu Oriente można kupić przepyszne zielone mandarynki, których nie znalazłam już nigdzie indziej w Lizbonie, zatem polecam! Kupicie je na wolno stojącym targowisku, gdzie można kupić świeże owoce.

Oceanarium w Lizbonie

Podobno jedno z większych w Europie. Wejście kosztuje ok. 14 euro. Warto naprawdę wybrać się tam. Sama okolica jest malownicza, nieopodal można przejechać się kolejką linową. Samo Oceanarium wycisza, uspokaja i wprowadza w relaksacyjny nastrój. Ogrom gatunków świata podwodnego, a także wystawy ekspozycji robią wrażenie.

Zakupy w Lizbonie

Warto wybrać się tu na zakupy. Ludzie chodzą tu bardzo modnie ubrani. Warto podpatrzeć trendy ulicy i wyszukać sobie w sklepie coś ponadczasowego. Uwaga! Nie kupuj butów w Lizbonie. Dowiedziałam się, że wiele sklepów obuwniczych prowadzi sprzedaż butów, które nie są oryginalne lu wyrabiane w Portugalii. A kraj słynie z butów i podobno takowe powinno się zakupić podczas odwiedzin. Zatem sklepy obuwnicze omijamy szerokim łukiem, oglądamy się za odzieżą. Buty kupujemy w Porto.

Warto skupić uwagę na sklepach, których nie ma u nas w Polsce. Oferują one ciekawe i modne ubrania, dodatki i torebki. W zależności od stanu naszego portfela sami będziecie wiedzieli na ile można sobie pozwolić.

DLACZEGO LIZBONA JEST TAK MAGICZNA?

Komunikacja w Lizbonie

Z lotniska do centrum można dostać się na kilka sposobów. Najdrożej taksówką, cena niecałe 10 euro, doliczają bagaż ale już w tej cenie. Lizbońscy taksówkarze są uczciwi, nie kantują. Komunikacją miejską dojedziecie ale nie z dużym bagażem. Kierowcy wpuszczają tylko z podręcznym. Metro , które osobiście wybrałam jest najszybsze i nie drogie. Warto zakupić kartę na metro, która jest także kartą na tramwaje, autobusy i pociągi. Doładowuje się ją na dane kwoty, a przy doładowaniu za 10 euro, 75 centów dostajecie gratis. Na starcie warto od razu nabić 10 euro, za każdym razem gdy wchodzimy i wychodzimy z metra są brami, gdzie należy odbić bilet. Na stacjach kolejowych są inne czytniki, nie są w bramkach a stoją na peronach. Podobno w Lizbonie są wysokie kary za nieskasowane bilety, a do konduktorów nie docierają żadne turystyczne argumenty.

Uważam, że system komunikacji jest bardzo wygodny, szybki i czytelny. Mapa stacji metra jest dokładna, jedynie po Twojej stronie stoi zorientowanie się przy jakiej stacji metra jesteś. Jednorazowy przejazd na bilecie ważny jest przez godzinę, po tym czasie przy wyjściu pobierana jest kolejna opłata.

Lizbona jest miastem gdzie napotkasz wiele różnorodności. Przepiękna architektonicznie, na każdym kroku zdobiona Azulejos sprawia, że naprawdę przez chwilę jesteś w innym świecie. Spokój ludzi, odmienność dzielnic i atrakcje miasta sprawiają, że nigdy się tam nie nudzisz.