dinw-plakatNie ważne gdzie powędrujemy, to zawsze napotkamy na podobne problemy wszystkich nastolatek na całym świecie. „Dziewczyny inne niż wszystkie” to fińska opowieść o czterech przyjaciółkach, które jak na swój wiek przeżywają bunt.

Nie polega on tylko na oczywistym buncie z racji wieku. Ich zachowanie, a także kolejne działania są skutkiem wielu historii, które wpłynęły na ich życie. Ten film to taka ciekawa metafora oczywistości.

Z jednej strony nie odkrywamy tu nic nowego. Cztery historie dziewczyn wplatają się w szarą codzienność współczesnej nastolatki. I nie ważne czy akcja dzieje się w Finlandii, czy na drugim końcu świata. Ten wiek zobowiązuje do szaleństwa, buntu, a także podejmowania dziwnych decyzji. A co za tym idzie, decyzji trudnych.

Jessica zakochuje się w przystojnym Węgrze i mimo ostrzeżeń przyjaciółek i matki, wyjeżdża za ukochanym do Wilna… tylko po to, by zostać porzuconą na lotnisku.

„Wszystko byłoby idealnie, gdybym nie była taka głupia…”

Aino nie może zaakceptować swojego wyglądu i kompleksy zajada czekoladkami. Nawet nie zauważa szkolnego adoratora, który zakochuje się w niej po uszy.

„Patrząc w lustro, widzę oko, rękę, ale nie mogę zaakceptować całości. Dlaczego ktoś inny miałby to zrobić”.

Taru zachodzi w ciążę, jednak jej chłopak nie wydaje się być najlepszym kandydatem na ojca. Sama również musi poznać samą siebie, zanim podejmie odpowiednią decyzję.

573685921_1280x720

„Miałam być jak Kate Moss i umrzeć przed 30-tką. Gdybym tylko nie była trochę w ciąży…”

Jenny boryka się z samotnością i niezrozumieniem. Jej przyjaciółka nie odwzajemnia jej uczuć.

Tutaj nie życie jest wredne. Moja najlepsza przyjaciółka powinna zrozumieć, że ją kocham. A może powinnam być jak wszyscy? Kto tu oszalał? Świat czy ja?”.

Tytuł jest przewrotny. Dziewczyny wcale nie są inne, są takie same jak wszystkie nastolatki. Wyróżnia je jednak podejście do sytuacji w jakich się znalazły. Z jednej strony mamy obraz szablonowej wrednej nastolatki, która rządzi się swoimi prawami. Z drugiej, bardzo przenikliwe i dojrzałe przemyślenia dziewczyn, na temat ich problemów.

Każdy problem w tym filmie ukazany jest osobno. Jakbyśmy podzielili jeden tort na cztery części. Coś je ze sobą łączy a zarazem sprawia, że trzeba było przedstawić ich historie oddzielnie. Bardzo dobry zabieg reżyserski. Mimo, że odbiegam zainteresowaniami od tematyki – a dokładniej, perypetie nastolatek już dawno mnie nie interesują, to ten film naprawdę mnie zaciekawił. Został zrobiony mądrze i dobrze.

Nasze życie to stała podróż. Wędrujemy długimi i krytymi korytarzami w poszukiwaniu szczęścia, które jest ulotne. Czy ktoś może nam zapewnić dożywotnią radość? Albo na ile możemy być pewni drugiej osoby? Czy warto cieszyć się chwilą? Nawet tą najkrótszą? Odpowiedzi znajdziecie w tym filmie.

Film wchodzi do polskich kin 15 lipca 2016 roku! Więcej na: http://spectator.com.pl/