Moja obecność na 14 edycji Krakowskiego Festiwalu Górskiego w dniach 2-4 grudnia 2016 roku nie była przypadkowa. Oprócz podróżowania dużą część mojego życia poświęcam górom i zdobywaniu wiedzy na ich temat. Szczególnie interesuje mnie tematyka wspinaczki wysokogórskiej. Okazuje się, że po tej edycji spotkań zagłębię się dodatkowo w poszerzanie wiedzy o boulderingu i wspinaczce skalnej.

KFG jest dobrą okazją na poukładanie sobie wiedzy dotyczącej gór w różnych aspektach. Podczas tych spotkań możesz się wiele nauczyć. Dodatkowo masz okazję spotkać wiele sław, może nawet swoich bohaterów. Możesz się też wzruszyć, coś przeżyć i wrócić do domu z nowym pomysłem na siebie.

Wykład, warsztat czy film?

Tegoroczny program jak zwykle był bardzo rozbudowany. Trzymając go w ręku zaczynasz zakreślać co cię interesuje. Okazuje się, że bardzo wiele. Fajnie, że Organizatorzy dobrali program do różnych zainteresowań. Tu nie ma tylko wspinania. Każdy znajdzie coś dla siebie. Od pasjonatów trekkingu, po wspinaczkę, bouldering, czy jazdę na skiturach i wiele, wiele więcej. W górach przecież możesz robić tak wiele. Zaznaczyłam na programie ważne dla mnie zajęcia i filmy. Na warsztatach trzeba było polować na miejsce. Tak ogromne zainteresowanie świadczy o tym, że tematy są dobrze dobrane, bo chętnych była cała masa. Dodam, że na różne warsztaty odbywające się równolegle walka o miejsce była podstawą. To cieszy, że tak wiele osób chce zdobywać wiedzę praktyczną z gór. Żałuję, że nie ma studiów górsko-podróżniczych. Na pewno bym takie ukończyła.

15380677_1265689173473972_5141636358281407858_n

Wśród warsztatów jakie wybrałam były tematy związane z wypadkami w górach, uczyłam się także jak przygotować się na wyprawę wysokogórską czy poznawałam rodzaje wspinaczek. Bardzo ważne było dla mnie to, że warsztaty prowadziły osoby kompetentne. Znające się na rzeczy. Gdy o wypadkach w Tatrach rozmawiamy z ratownikiem TOPR-u to całe to spotkanie nabiera sensu. Mamy przed sobą człowieka, który na co dzień zajmuje się kwestią wypadków i wie o czym do nas mówi. Mam wiele notatek z warsztatów i jestem z nich bardzo zadowolona.

15284133_1262493097126913_523624895796266282_n

Warsztaty na temat błędów popełnianych w górach

W tym roku można było zobaczyć wiele ciekawych filmów konkursowych zarówno polskich jak i zagranicznych. Muszę przyznać, że nie udało mi się zobaczyć wszystkich jakie chciałam bo było to fizycznie niemożliwe, ale i tak jestem pod ich ogromnym wrażeniem. KFG to także, albo przede wszystkim spotkania z ludźmi gór. Fajnie jest posłuchać kogoś kto inspiruje, stanowi dla ciebie wzór lub zachwyca swoimi dokonaniami. Tegoroczni goście wywarli na mnie ogromne wrażenie. Wśród sław zaproszona została Lynn Hill, kobieta wzbudzająca respekt. Udowodniła, że można robić rzeczy niemożliwe. Na jej prezentacji sala pękała w szwach.

15319064_1263136427062580_4463253847643775165_n

Lynn Hill

Jon Krakaurer mówił o niej: „Jest nie tylko jedną z najlepiej wspinających się kobiet na świecie – ona jest jednym z największych wspinaczy wszech czasów”. Sama Hill mawiała, że nie trzeba być mężczyzną, żeby zrobić coś, co jest „pierwszym przejściem”.

Kolejnym ważnym gościem był Alex Txikon–  baskijski himalaista, mający na koncie 11 ośmiotysięczników. W tym roku z Simone Moro i Muhhamadem Alim zdobył zimą Nanga Parbat (8126 m). Alex jest bardzo bezpośredni i swobodny w swoich wypowiedziach. Porywa publiczność. Już drugi raz słuchałam go w sprawie zdobycia Nangi Parbat i ani przez chwilę się nie nudziłam.

15356646_1264336360275920_4288903281139841800_n

Alex Txikon

Moje serce porwał Bogumił Słama , który wystąpi z prelekcją „Zapomniana wyprawa – K2 1982”. Mimo, iż nie udało się wtedy zdobyć wierzchołka to była to wyprawa wyjątkowa. Nie obyło się bez tragicznych wydarzeń, o których pan Bogumił opowiadał z niesamowitym wyczuciem. Poza wydarzeniami smutnymi, uczestnicy wyprawy mieli także wiele okazji na wesołe chwile. Cała sala „uginała się” ze śmiechu podczas opowiadań p. Bogumiła. Sama dawno się tak głośno nie śmiałam.

15253482_1264338420275714_675527068424933194_n

Bogumił Słama

Podczas spotkań warto wspomnieć o filmach. Tu kolejny ukłon do Organizatorów, że mieliśmy okazję doświadczyć tak ważnych filmów, które bardzo wiele znaczą dla świata górskiej kinematografii. Oto kilka tytułów, które mnie osobiście bardzo ujęły. Nie przedstawię wszystkich filmów, które widziałam, ale te opisane poniżej wywarły na mnie ogromne wrażenie.

Blocheads – film o historii boulderingu na świecie. Lekki, humorystyczny a zarazem bardzo wciągający materiał. Przez ten film zacznę więcej czytać na temat boulderingu, bo przysięgam- wkręciłam się. Marzeniem byłoby doprowadzić swoje ciało, a dokładniej mięśnie do takiego stanu, by móc kiedyś go spróbować „na własnej skórze”.

To opowieść o przygodzie, wspinaczkowej pasji i zmutowanych paluchach. Film o poszukiwaniu boulderowego eldorado. Ale „Blocheads” to również spojrzenie wstecz, na czasy, kiedy wspinanie na kamienie znajdowało się na peryferiach zainteresowań społeczności. Alastair Lee opowiada historię pierwszych brytyjskich zawodów boulderowych zorganizowanych w latach 70. przez Jerry’ego Peela.

Pod ciężarem wolności – głównym tematem filmu byli tragarze. Aż nie chce się wierzyć, że w dobie helikopterów taki zawód jeszcze istnieje. W filmie można było posłuchać wielu mądrych wypowiedzi tych ludzi gór. Dla mnie było to wzruszające przeżycie. Film mnie poruszył i pozwolił na poukładanie wielu kwestii w głowie dotyczących”mojego ja” w górach.

Tragarze w Tatrach Wysokich codziennie podchodzą do górskich schronisk z nową dostawą. Niosąc na własnych barkach stukilogramowe ładunki, muszą sprostać burzom, śnieżycom i brnąć w głębokim śniegu. Ich zawód to sztuka i droga spokoju. Poznając ich świat być może odkryjemy, dlaczego wybrali tę drogę. A może dowiemy się też czegoś o naszym własnym bagażu, który niesiemy przez całe życie.

Young Guns – nie jestem w stanie opisać swoich emocji. Talent tych młodych ludzi wyrwał mnie z krzesła. Zobaczyłam ludzi pająków, taniec na ścianie. To było arcydzieło. Cieszę się, że mogłam doświadczyć tego filmu.

Poznajcie nowe twarze światowego wspinania: 15-letnią Ashimę Shiraishi oraz 16-letniego Kaia Lightnera. To liderzy swojej generacji – prawdopodobnie do nich będzie należał przywilej wywindowania naszego sportu na nowy poziom. 

Z polskich filmów żałuję, że nie zdążyłam na film Alpine Wall Tour. Moją uwagę przykuł tytuł „Korona Warszawy”. Film komiczny a zarazem bardzo poważny. Reżyser zrealizował tu pewien paradoks. Powagą tematu nie wykluczasz śmiechu. Grupa śmiałków postanawia zebrać dla Fundacji Rak and Roll pieniądze na wsparcie dla jej podopiecznych. Są to ludzie cierpiący na nowotwory. Poprzez zdobywanie najwyższych szczytów Warszawy w pewnym momencie żart przeistacza się w coś bardzo poważnego, a powiedzenie, że „Każdy ma swój Everest” nabiera poważnego znaczenia. Mnie film bawił i wzruszył. To ciekawe, że w ciągu 18 minut można wyciągnąć z widza tak wiele skrajnych emocji.

„Korona Warszawy: Prawdziwa Historia” to zapis zmagań człowieka z naturą i własnymi słabościami. Trzymająca w napięciu opowieść o przyjaźni, braterstwie liny, woli walki, a także poświęceniu i samotności. Dokument pokazujący prawdziwą naturę człowieka postawionego przed ekstremalnym wyzwaniem. Portret zbiorowy pokolenia wspinaczy tak zwanej nowej fali.

Podczas spotkań można było także zakupić ubrania outdoorowe i sprzęt oraz wiele książek lub gadżetów górskich na stoiskach. Oprócz tego można było porozmawiać z PZU na temat ubezpieczeń, a to przecież jeden z ważniejszych aspektów gdy wybieramy się w góry.

Każdy ma inny powód, dla którego wybiera się w góry. Obcowanie z nimi poszerza nasze horyzonty. Jednym pozwala na wyciszenie, innym daje powietrze i poczucie wolności. Uważam, że obecność na KFG dla fanów gór jest obowiązkowa. Po tych spotkaniach stajesz się bogatszy nie tylko o wiedzę, ale wracasz z pięknymi emocjami do domu. A co najważniejsze, łapiąc tu inspirację otwierasz drzwi dla nowych wyzwań. Czekasz niecierpliwie na spakowanie plecaka i wyruszenie tam, gdzie czujesz się najlepiej.

O nagrodach przyznanych podczas tej edycji przeczytacie TUTAJ

Do zobaczenia za rok! Mam nadzieję, że przy kolejnej 15 edycji KFG będę mogła mieć na koncie jakieś ciekawe doświadczenie górskie, którym zainspirowałam się podczas tegorocznych spotkań.

Tekst: Katarzyna Irzeńska

Zdjęcia: Adam Kokot