Na Malcie jest ruch lewostronny. Po wyspie możecie poruszać się autobusami miejskimi, na rowerze, samochodem lub pieszo. Można także popłynąć promem. Jeżeli wybierasz się na Maltę i masz zamiar zwiedzić wiele miejsc w rozsądnym czasie to zastanów się nad wynajęciem samochodu lub zakupem biletu na autobus. Ja wybrałam opcję z autobusami. Będąc tu 5 dni wykupiłam kartę na tydzień z dowolną możliwością przejazdów autobusami. 

Kupować bilet na komunikację miejską czy nie?

Moim zdaniem kupować. Zacznę od początku. Jak wylądujecie na Malcie to w Hali Przylotów po wyjściu już z holu, gdzie wita się ludzi którzy przylecieli na końcu po lewej stronie jest stoisko z Malta Public Transport. Tu możecie kupić kartę na przejazdy. Więcej o samych rodzajach biletów, ich cenach, ważności i przydatności przeczytacie TUTAJ

Będąc tu 5 dni kupiłam kartę 7-dniową, która kosztowała 21 euro. Cena ta wzrosła ostatnio. Jeszcze niedawno kosztowała dla turystów kilka euro, teraz kosztuje już … 21. Ceny dla miejscowych na Malcie za bilety są o wiele niższe, ale by je dostać trzeba się wylegitymować i wykazać, że jest się mieszkańcem Malty. Karta działa na całą komunikację autobusową na Malcie i na wyspie Gozo, a także na autobusy nocne. na lotnisku pytałam, a co z Comino? Maleńką wyspą. Pan się uśmiechnął i powiedział, że tam nie ma autobusów bo przez wyspę prowadzi jedna droga 🙂

Zapewne macie pustkę w głowie, bo jeszcze na Malcie nie byliście i zastanawiacie się jakie bilety kupować? Ja tak miałam. W głowie bomba myślowa. Czy kupić bilet tygodniowy? a może taki na 12 przejazdów, a może więcej chodzić i kupować pojedyncze bilety? A może rower?

Kupno karty na 7 dni okazało się strzałem w dziesiątkę. Dlaczego? Po pierwsze nic nas nie ogranicza, wsiadamy w jaki bus chcemy, wysiadamy kiedy chcemy i nie pilnujemy czasu ważności biletu. Jak pomylimy autobusy czy przystanki to też nic nie szkodzi, bo karta cały czas nam działa. Zwiedzamy na niej Maltę i Gozo. To naprawdę dużo. Jak nam za ciepło, wsiadamy w busa i jedziemy, zamiast iść w upale. Skracamy dzięki przejazdom czas. O wiele więcej da się zobaczyć jak połączy się plan zwiedzania konkretnych miejsc z przejazdami, przeplatanymi chodzeniem. Nie róbcie z siebie leni, koniecznie po Malcie i Gozo powinno się dużo chodzić 🙂

20170323_140150

Kultura w autobusach na Malcie

Nie wiesz gdzie wysiąść? Kierowca ci pomoże. Gdzie iść. Też pomoże. Jak jest za dużo ludzi w autobusie to wygodni wszystkich na tył, krzycząc: „back please”. Jak się ludziska nie ruszą w tył, to on też nie pojedzie dalej. Gdy autobus jest full to się nie zatrzyma na przystanku, chyba, że wysiadają. A jak wysiada za mało to nowych nie wpuści. Zazwyczaj wszyscy kierowcy byli bardzo pomocni. Często także w busie był „Pan porządkowy”, który dbał o wykonywanie „back please”. Świetnie się to obserwuje z perspektywy przyjezdnego.

Zdarzyło się, że miejscowi schodzili turystom gdy mieli ciężki plecak. W autobusach nie ma za wiele miejsca i są malutkie, ale mimo to komunikacja jest na Malcie dość dobrze rozwinięta. Miejscowi nie gapią się na turystów, a turyści nie mają pojęcia jak wyglądają miejscowi, bo wyglądają trochę jak Włosi, trochę jak Arabowie. Dopiero język wszystko zdradza. Szle Szle… jakbym kogoś z Libii czy Palestyny słyszała.

Jak się kasuje bilety?

Twoim biletem jest karta. Za każdym wejściem do busa ją odbijasz. Kierowca jak nie masz karty wywali cię z busa. Jak kupujesz bilet a on nie ma drobnych to nie sprzeda ci go i też wylądujesz poza autobusem. I dopóki z niego nie wyjdziesz, on nie ruszy. W samym autobusie podczas wchodzenia do środka panuje walka o miejsce siedzące. Jest ich mało, dlatego każdy w biegu się rzuca na miejsce. Inaczej jest jak idą ludzie starsi. Zaraz migiem zajęte miejsce się dla nich zwalnia.

Zakazy, nakazy, kultura w autobusie

Nie wolno jeść i pić. Autobusy są pod stałym monitoringiem. Nikt się tu nie kłóci, chyba, że blokujesz przejazd mając 50 euro w dłoni i machasz nimi kierowcy przed oczami. Jeden chłopak tak zrobił. Wręczył kierowcy 50-tkę. On, że mu nie wyda i ma wyjść. Ten, że musi na lotnisko i nie wyjdzie. I nagle pół autobusu w języku „szle szle” darło się na turystę by wynosił się z autobusu. Kierowca autentycznie ruszył wtedy, gdy facet z banknotem bez biletu wyszedł. Na tablicy nad kierowcą wyświetla się informacja o przystankach. Jeżeli chcemy wysiadać, musimy wcisnąć stop. Za brak biletu jest kara 50 euro lub za nieważną kartę. Żeby autobus się zatrzymał należy pomachać ręką „jak w  Londynie” kierowcy. Warto mieć zgodne, jeżeli kupujecie pojedyncze bilety.

Komunikacja-na-Malcie

Zdarza się, że trasy są czasochłonne. Jak jechałam z Rabatu do St. Julian’s to myślałam, że ta droga nie ma końca. Ponad godzinna jazda z co chwilowym zatrzymywaniem się, a wybierałam naprawdę najkrótsze opcje.

UWAGA NA OSZUSTÓW. Czekając na autobus na lotnisko zatrzymał się facet. Wybiegł z dostawczaka i krzyczał, że na trasie był wypadek i za 5 euro nas zabierze na lotnisko bo nie zdążymy, a autobus nie przyjedzie. KŁAMAŁ. Tak chciał nas naciągnąć na 5 euro od osoby, nie dajcie się oszukać!

Przystanki na Malcie i Gozo

Jest ich dość dużo. Większość autobusów jedzie wszędzie ze stolicy Valetty, ale absolutnie nie musicie do niej za każdym razem jechać. Wystarczy zabrać ze sobą mapkę połączeń, patrzeć na rozkłady co gdzie jedzie można samemu odnaleźć szybkie trasy. Jak pisałam, zdarza się, że będziecie się wlec. Przystanków jest dużo, ale na miejscach gdzie jest mniej turystycznie lub w okolicy klifów i Blue Grotto należy nastawić się na to, że bus jeździ co godzinę. W tym czasie uda Wam się przejść kilka przystanków, ale miejcie to z tyłu głowy.

Inna forma transportu niż autobus na Malcie i Gozo:

  • wynajęcie samochodu,
  • wypożyczenie roweru, choć to dość kosztowna inwestycja,
  • piesze wycieczki.

Ciekawostki o transporcie na Malcie

Pociągi jeździły tu w latach 1883-1931 z Valetty do Mdiny. W 1895 roku rozpoczeto rozbudowę kolei, w 1900 roku otwarto przedłużony odcinek do koszar Mtarfa. W momencie rozwoju przewozów autobusowych zainteresowanie na kolej spadło. W 1931 roku w marcu zamknięto linię kolejową.

W 1905 na Malcie uruchomiono tramwaje. Linia jednak została zamknięta w 1929 roku z powodu zwiększającej się ilości samochodów na wyspie.

Polecam piesze wycieczki po Malcie i Gozo połączone z autobusowym zwiedzaniem wyspy. Przejazdy nie raz były bardzo atrakcyjne, z wąskich uliczek wjeżdżało się w ruchliwe ulice, by chwilę potem podziwiać łąki i piękno wybrzeża.

Jeżeli chodzi o rowery, to na Malcie nie ma zbyt wielu ścieżek rowerowych, a jazda dla nas Polaków przy ruchu lewostronnym może okazać się kłopotliwa. Na ulicach często można spotkać korek, drogi nie raz bywały bardzo kręte i miałam wrażenie, że bardzo często wjeżdżaliśmy pod górkę. Jeżeli chcecie wypożyczyć rower to musicie się z tym liczyć.

By trafić na wyspę Gozo musimy dostać się do Cirkewwy, a potem płynie się 30 minut promem na wyspę. Na prom kupuje się osobny bilet, który kosztuje 4,65 euro (cena z 20.03.2017). Nie można płynąć promem na kartę, którą mamy na komuikację.