Park Narodowy Nuuksio znajduje się w południowej Finlandii, można się do niego dostać z Helsinek na kilka sposobów. My wybraliśmy się odpowiednikiem Polskiego Busa czyli Onni Busem, a następnie jechaliśmy do samego już parku komunikacją miejską. Jego teren stanowią lasy i jeziora. Większość terenów leśnych jest tu objęta ochroną.

Krajobraz tutaj zapiera dech w piesi. W Parku Narodowym Nuuksio jest trochę jak w tajemniczej baśni, która tętni zielenią ale zarazem mrokiem. Zieleń tutaj jest soczysta, wyraźna i pozwala na zapomnienie o cywilizacji. Teren tworzą doliny polodowcowe i skaliste wzgórza, które sięgają około 100 m n.p.m. Zamieszkuje tu wiele gatunków zwierząt.

Cały Park jest dobrze oznakowany – znajduje się tu wiele szlaków, których końca nie widać. Gdy już jakiś wybierzecie to zaczyna się przygoda, ubrudzeni błotem ale z uśmiechami na twarzy idziemy przed siebie w celu znalezienia miejsca na namiot. Są tu specjalne strefy, gdzie można się rozbić by nie zakłócać równowagi lasu i zwierząt. W okolicy miejsca do nocowania zawsze znajduje się dostęp do źródła wody, a także leśne toalety.

img_0115img_0112img_0105img_0085dsc_1106dsc_1105dsc_1092dsc_043820160817_102036

Na tej stronce znajdziecie mapki i przydatne informacje związane z Parkiem Narodowym Nuuksio: http://www.nationalparks.fi/nuuksionp/directionsandmaps

Będąc tutaj poczułam ogromny reset. Ktoś miał genialny pomysł, by człowiek mógł mieć bliski kontakt z naturą, a zarazem miał dostęp do podstawowych rzeczy związanych z codziennymi potrzebami. Toaleta, palenisko, bieżąca woda. To właściwie było nam tylko potrzebne + nasz namiot i jedzenie, które zabraliśmy ze sobą. Poza tym jesteś pośrodku dzikiej natury. Nigdy wcześnie kubek kawy nie smakował tak bardzo.

Oddychasz tu czystym powietrzem. Podglądasz codzienne życie zwierząt. Okazuje się, że dobrze ci jest bez samochodu, chaosu oraz supermarketu. Masz brudne ręce i śpisz w mokrym namiocie, ale nie ma to kompletnie znaczenia. Nawet kolejna zupka chińska smakuje nad wymiar wyśmienicie, bo w Nuuksio zmienia się myślenie i podejście do codziennych spraw.

img_0101

dsc_0455

dsc_0435

Jasne, podczas naszej podróży bywały trudne chwile. Ja miałam żołądkowy kryzys właśnie tutaj, nie czułam się fizycznie zbyt dobrze, ale krajobraz nadrabiał i dodawał mi sił. Dosłownie to na co miałam okazję patrzeć i czuć pozwalało mi na stawianie każdego kolejnego kroku z bardzo ciężkim plecakiem.

Chciałabym tam jeszcze wrócić i się wyciszyć, bo nie podoba mi się w mieście. Nie lubię samochodów, spalin, biurokracji. Nie lubię terminów, dat, słowa „musisz”. Nie lubię papierologii, złości i gonitwy za pieniądzem. Lubię wolność, odkrywanie świata, ciszę i miejsca, które sprawiają, że zaniemówię. Lubię naturę i zwierzęta.

Tu w Nuuksio mi się podobało. Tu mi było dobrze.