Singapur – lista zakazów, nakazów i ciekawostek


Singapur to miasto-państwo charakteryzujące się nie tylko piękną architekturą, smakowitą kuchnią ale także różnymi dziwnymi nakazami lub zakazami – dość specyficznymi, dla nas Europejczyków. Ciekawi? No to zaczynamy.

Singapur to miasto-państwo położone w pobliżu południowego krańca Półwyspu Malajskiego. Kraj leżący w mojej ulubionej części Azji, czyli południowo-wschodniej. Singapur nazywany jest miastem lwa. Posąg Merlion jest chyba najbardziej charakterystycznym symbolem Singapuru.

Lista zakazów w Singapurze

  1. W Singapurze nie wolno żuć gumy!

Zapewne Was to zaskoczyło, mnie przed podróżą do Singapuru także! Nie wolno tutaj importować i sprzedawać gum do żucia. Przez wiele lat Singapur zmagał się z masowym problemem zanieczyszczenia miasta, a także znajdowania przyklejonych gum! Sprzedaż dozwolona jest jedynie w aspekcie medycznym. Za złamanie zakazu grozi kara do 1000 dolarów singapurskich. Co ciekawe będąc już w na miejscu nie znajdziecie tych informacji na każdym mijanym plakacie, czy w komunikacji. Owszem, te komunikaty są, ale nie biją po oczach. Złamanie zakazu zaś może nas doprowadzić do bankructwa!

2. Zakaz przytulania, palenia papierosów i … sikania w miejscach publicznych.

O ile jeszcze zakaz związany z paleniem papierosów w miejscach publicznych jest nam powszechnie znany, tak faktycznie za przytulanie także można dostać mandat i tak dobrze przeczytaliście, za sikanie także. Trochę się to w głowie nie mieści, ale władze Singapuru podchodzą do tematu bardzo restrykcyjnie!

3. Zakaz plucia

Popularne zjawisko w Polsce, to bardzo smutne ale tak. W Singapurze można za plucie na ulicy słono zapłacić.

4. Zakaz rozmawiania w samochodzie przez telefon komórkowy

Nie dość, że można zapłacić za to mandat w wysokości około 200 dolarów singapurskich, to jeszcze policja może skonfiskować Wam telefon!

5. Niespłukanie wody w toalecie

Zabawne nie? Ale serio podobno taki przepis istnieje i możecie dostać mandat gdyby ktoś Was przyłapał w WC a tym, że nie spłuczecie za sobą wody. Brzmi przerażająco, ale to fakty!

6. Zakaz spożywania posiłków w komunikacji, picia a także jedzenia czy przewożenia duriana

O ile jedzenie i picie faktycznie może sporo Was kosztować, tak posiadanie w jakiejkolwiek formie duriana może skończyć się tragedią! Durian to cuchnący azjatycki owoc, przypominający z wyglądu nieco ananasa lub większe mango z wypustkami.

7. Zakaz posiadania i handlu narkotykami

Tu już władze nałożyły poważne działania, gdyż za posiadanie odpowiedniej ilości narkotyków lub handel grozi KARA ŚMIERCI!

8. Zakaz podłączania się do przypadkowego wi fi lub bez zgody właściciela

Taki przypadkowy akt próby połączenia się z Internetem w Singapurze może zakończyć się karą a nawet chłostą! Traktowane jest to jako dzianie hakerskie.

9. Zakaz zanieczyszczania ulicy

Gdyby ten zakaz wprowadzono we Włoszech, to chociażby Neapol byłby nie do poznania. W Singapurze za zaśmiecanie ulicy grozi kara. Jest to bardzo restrykcyjnie przestrzegane.

10. Zakaz chodzenia nago po pokoju

Osobiście się z tym zapisem nie spotkałam, ale krążą po Internecie informacje, że w hotelach pokojowych goście nie powinni chodzić nago. Gdyby przypadkowo weszła obsługa, a gość hotelowy byłby nago – zostaniemy ukarani!

Jeżeli będziemy chcieli wywieźć z Singapuru alkohol lub papierosy należy opłacić cło.

Generalnie podczas podróżowania człowiek nie czuje się tam jak w mieście nakazów i zakazów. Jest bardzo czysto, bezpiecznie. Jednakże faktycznie ma się z tyłu głowy listę spraw jakich nam nie wolno, choć wydawać się może, że pewne rzeczy są absurdalne to pamiętajmy, że nie jesteśmy u siebie i zasady danego kraju należy uszanować.

Ciekawostki o Singapurze

Miasto-państwo jest bardzo drogie, stąd miejscowi i turyści żywią się w specjalnych punktach gastronomicznych nazywanych Hawker Center – osobiście się w nich stołowałam i muszę przyznać, że doświadczyło tam moje podniebienie samych pyszności!.

Komunikacja miejska jeździ na czas jak w szwajcarskim zegarku – przysięgam, że co do prawie sekundy autobusy podjeżdżały na przystanek zgodnie z rozkładem jazdy. To samo się ma z punktualnością metra! Co ciekawe drogę autobusu i wszystkie przystanki można było śledzić na Google Maps podczas podróży danym numerem linii.

Brak bezdomnych na ulicach. Faktycznie nie zauważyłam ani jednej bezdomnej osoby w całym Singapurze. Dodatkowo czułam się tam wyjątkowo bezpiecznie. Wysoko karana jest tu także przestępczość, w postaci kradzieży, napadów czy gwałtów. Idąc ulicami Singapuru masz wrażenie, że możesz zostawić coś cennego na stoliku i to nie zginie. Jak wszedzie oczy należy mieć szeroko otwarte oczywiście.

Klimatyzacja w metrze – wchodząc do jakiegokolwiek pociągu metra w Singapurze lub autobusu masz wrażenie, że właśnie wkraczasz do zamrażalnika. temperatura na zewnątrz zazwyczaj sięga około 3–35 stopni w zależności od pory roku. Zaś w komunikacji jest zimno jak … nie w lodówce, jak w zamrażalce! Takie osobiście miałam odczucia. Warto mieć ze sobą ciepłą bluzę podczas przemieszania się komunikacją miejską po Singapurze, nawet w upalne dni.

Przedziały dla kobiet w metrze – tak, kilka razy przyjechał taki pociąg, że jeden przedział był przeznaczony tylko dla kobiet i jeżeli pojawił się tam jakiś mężczyzna, to szybko był przez policję wyganiany. Dodam też, że wszystkie stacje były dokładnie opisane i siatki połączeń. Wystarczyło to jedynie połapać i nie można się już było zgubić. Do pociągu zaś wsiada się przez specjalne drzwi. Nie podjeżdża tak tradycyjnie pociąg jak u nas. Za zamkniętymi drzwiami widać, że podjechało metro. Jak się zrówna z bramkami drzwi to następuje ich otwarcie.

W Singapurze wiele ludzi mieszka w apartamentowcach i mają do dyspozycji baseny i siłownie – to fakt! Z Anią mieszkałyśmy u Kristie z Couchsurfingu, która nie dość, że dała nam klucze do swojego mieszania to także powiedziała, że basen jest do naszej dyspozycji. Te baseny znajdują się czasem na ostatnich piętrach wysokich wieżowców, co daje niesamowity widok a przy okazji można się w tak ciekawym miejscu zrelaksować!

Singapur jest przepięknym miejscem do odwiedzenia i warto spędzić tu minimum 3 dni! Wszystkie nakazy i zakazy mogą wydawać się czasem nawet śmieszne, ale przecież co kraj to … obyczaj.

Jedna myśl na temat “Singapur – lista zakazów, nakazów i ciekawostek

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: