To już 13 raz miłośnicy gór i wspinaczki mieli możliwość spotkania się w Zakopanem na festiwalu. Czy można uznać  13 – stkę za pechową? Jeżeli spojrzymy na pogodę jaka towarzyszyła nam podczas festiwalu to zapewne tak, ale patrząc na program i jego realizację śmiało po raz kolejny przyznam, że było ciekawie i inspirująco! Takie spotkania dają życiowego kopa. Nie było czasu na nudę. Jedynie trzeba było w tym roku zaopatrzyć się w cieplejsze ubrania, gdyż trochę nas wychłodziło w namiocie na Równi Krupowej, ale co tam jakoś wytrwaliśmy. 

Nikt nie miał jednak wpływu na pogodę, dlatego wystarczyło założyć cieplejsze ciuchy albo siedzieć jeden obok drugiego i zaraz robiło się cieplej 🙂

Mimo zmiany miejsca (zamiast kina Sokół był Namiot) – to nie mogę absolutnie narzekać na to czego doświadczyłam podczas 13. Spotkań. Cześć programu realizowana była w kinie Giewont, gdzie odbyły się równie fantastyczne filmy i prelekcje. Tu także się dogrzewaliśmy 🙂 … no ale do rzeczy.

Na Spotkaniach z Filmem Górskim co rok spotykam się z bardzo dobrze dobranym programem, gdzie mogę wziąć udział w spotkaniach z naprawdę wartościowymi ludźmi z Polski i zza granicy. W tym roku czułam kilkakrotnie wewnętrzne wręcz rozdarcie rozdarci … żałowałam, że się nie podzielę na dwa – bo było tak inspirująco w programie.

Chwilami chciałam iść na wszystko. I tak nisko chylę czoła za dobór tak ciekawej tematyki, która była z jednej strony bardzo spójna ze sobą a z drugiej tak mocno różnorodna.

Przedstawione filmy podczas festiwalu były na światowym poziomie, ogromnie żałuję, że nie mogłam obejrzeć wszystkich. O ich jakości świadczą chociażby liczne nagrody i pojawianie się tych filmów na ważnych festiwalach w Polsce, ale także na świecie.

Wiele filmów wywarło na mnie ogromne wrażenie. Moją uwagę przyciągnął bardzo tytuł „Nauczyć się żyć od nowa” reż. Eloise Barbieri (Francja).

W ciągu zaledwie 30 minut poznałam na dużym ekranie niesamowitą kobietę, która całe swoje życie się wspinała i pewnego dnia doznała wypadku. Jej ciało zostało sparaliżowane od pasa w dół, stając się dla niej więzieniem. Bohaterka filmu wykazała się ogromną siłą psychiczną. Stara się nie załamywać, a mimo wszystko żyć dalej. Jej znajomi zorganizowali dla niej wspinaczkę, gdzie mimo swojej niepełnosprawności kobieta mogła wziąć udział w przedsięwzięciu. Spojrzenie na życie oczami tej kobiety z perspektywy widza daje naprawdę ogromnego kopa!

21191945_1651816421496756_2555104523200810634_n

Kolejny film jaki wywarł na mnie ogromne wrażenie i dostał nagrodę publiczności to „Piotr Malinowski. 33 zgłoś się” w reżyserii Roberta Żurakowskiego i Bartosza Szwasta. Wzruszające było obserwowanie Pana Roberta, który odebrał właściwie dwie nagrody za ten film. Przyznał, że są to jego pierwsze nagrody a na koncie ma dopiero 3 filmy, a tu takie wyróżnienie.

O Piotrze Malinowskim niewiele wiedziałam. Reżyser wspominał, że tworzenie tego materiału to raczej czysta amatorka, polegająca na zebraniu i złożeniu materiałów o wielkim taterniku i ratowniku. Nie moi drodzy, to nie czysta amatorka! To sztuka. Żurakowski cechuje się ogromną skromnością. Uważam, że stworzenie dokumentu na podstawie starych materiałów jest już czymś wielkim. Zaś nadanie artystycznego wydźwięku temu tworowi, gdzie od samego początku wielki ekran mnie pochłonął to już naprawdę coś wielkiego.

Podczas wręczania nagród klaskałam Żurakowskiemu chyba najgłośniej. Mocno mi utkwił ten film w głowie, gdzie jako widz zarazem poznaję ciekawą historię niesamowitego człowieka i wyjaśniane mi jest stale czym jest miłość do gór. To było cudowne doświadczenie móc brać udział w oglądaniu tego filmu właśnie na 13. Spotkaniach.

21430553_1656100937734971_8416486205369428663_n

Zobaczyłam jeszcze kilka filmów, ale mą uwagę przyciągnął tytuł ” You only walk once on the moon (pokaz filmu pamięci Uelego Stecka)”. Tu pojawiły się różne emocje. Z jednej strony miałam rozdarte serce, gdyż każde wspomnienie o Uelim to wywoływanie smutku na twarzy.

Ciężko pogodzić się z jego tragiczną śmiercią, a był osobą absolutnie wyjątkową. Zawsze z zapartym tchem oglądałam jego dokonania i przymykałam nie raz oczy w momentach ekstremalnych, gdzie bałam się, że zaraz z danej góry spadnie. Film jest bardzo refleksyjny. Wzruszające a zarazem dające niesamowicie do myślenia są ujęcia z wypowiedziami Uelego. Właściwie słuchając go ciężko jest się przebić przez to, że mówił tak swobodnie o umieraniu – był na to przygotowany, a zarazem śmierć go przerażała. W filmie przeplatane są wypowiedzi jego dwóch przyjaciół, gdzie jak dla mnie zaburzona została równowaga w aspekcie tego co mówił Ueli. Chyba wolałabym wysłuchać jego od początku do końca, ale wiadomo, był to pomysł reżysera by dokument powstał na podstawie jego i ich wypowiedzi.

Jeżeli chodzi o prelekcje to program był tak bogaty, że naprawdę czułam wiele razy wewnętrzne rozdarcie pomiędzy tym czy iść na film, czy na prelekcję. A gdy odbywały się równocześnie dwie prelekcje to także tak właściwie chciałam być na każdej z nich.

Na pewno ogromne wrażenie zrobiła na mnie Gerlinde Kaltenbrunner, która zdobyła Koronę Himalajów. Gerlinde to silna i charakterna kobieta – podczas swojej prezentacji przytoczyła swoją historię z górami i skupiła się dość mocno na K2. Co nikogo nie dziwi, gdyż NASI czekają już tylko na ostateczne decyzje by wyruszyć na podbój góry zimą. Historia Gerlinde może być inspiracją dla wielu osób, które rozpoczynają swoją przygodę z górami wysokimi.

21231591_1653457754665956_1500081253636079980_n

Podczas 13. Spotkań z Filmem Górskim nie zabrakło wspomnianej różnorodności. Zestawienie w programie chociażby specjalisty od nurkowania – Krzysztofa Starnawskiego z niedawnym zdobywcą Gaszerbruma I – Marka Holečeka z naszymi himalaistami jak Piotr Pustelnik czy ekipą wybierającą się na zimowe K2 było bardzo ciekawe. Do tego Andrzej Bargiel i jego opowieści o skialpinizmie na K2, Ewa Wachowicz, Kacper Tekieli i wiele wiele innych osobowości powodowało, że nie było monotematycznie. Tu każdy przyszedł ze swoją pasją i można było go z zachwytem wysłuchać. Ze swoją prelekcją pojawił się także Marek Kamiński! Warto jeszcze dodać, że zaproszono naprawdę ciekawych gości, którzy nie mieli swojego wystąpienia ale po części brali udział w dyskusjach. Dzięki temu można było podczas festiwalu spotkać Krzysztofa Wielickiego czy Kingę Baranowską.

Podczas festiwalu a także na konferencji prasowej poruszany był temat K2 dla Polaków. Największym problemem projektu jest zamknięcie budżetu by wyruszyć. Czekamy zatem na ostateczne decyzje i wierzymy, że w przyszłym roku uda się Polakom zdobyć K2 zimą!

21034201_1642877419057323_2302925785132789892_n

Warto wspomnieć tu także o dwóch autorach ciekawych książek. Swoje prelekcje mieli Łukasz Kocewiak, który opowiadał o Aconcagule i swojej książce poświęconej właśnie tej górze oraz Bartosz Andrzejewski – autor książki Górska Korona Polski wydaną nakładem wydawnictwa Stapis.

21317902_525432247801536_614407190494031559_n

Bartek dość kontrowersyjnie wbił się w widełki tematyki festiwalu – mam dokładniej na myśli to, że zawsze mówi się o wielkich wyprawach i górach wysokich – a w tym przypadku mamy do czynienia ze zdobywaniem 28 szczytów na terenie Polski, gdzie mogłoby się wydawać, że to żaden wyczyn w porównaniu do pozostałych prelegentów. Ja się oczywiście z tym nie zgadzam. Wszystkie góry są przepiękne i warte uwagi. Mam ogromny sentyment do naszych gór, szczególnie Beskidów i z przyjemnością słuchałam wypowiedzi Bartka o zdobywaniu Korony. Mogłoby się wydawać, że to formalność, ale okazuje się, że nawet nasze polskie góry mogą być trudne i niebezpieczne. Cieszę się, że taka tematyka była poruszana podczas festiwalu – apeluję o więcej takich „przyziemnych” prelekcji. Opowieść Bartka mogła stać się dla wielu inspiracją by wyruszyć w nasze Polskie góry.

21271276_1656100627735002_2268233122168957252_n

Podczas gdy na zewnątrz padał deszcz to w wielkim namiocie czy kinie Giewont działy się niesamowite rzeczy. Oprócz filmów i prelekcji odbyły się jeszcze warsztaty biegowe, zawody boulderowe oraz inne ciekawe aktywności (np. zwiedzanie helikoptera TOPR-u czy Akademia Górska).

21232134_1654788821199516_5074486703944307209_n

Każdy z nas tak naprawdę miał okazję by się oderwać od codzienności.

Osobiście kocham góry. Możliwość obcowania przez kilka dni w takim towarzystwie i słuchania wielu ciekawych wypowiedzi zawsze sprawia, że po takim festiwalu czuję, że mogę więcej, dalej, wyżej…

Nie ma nic piękniejszego niż posiadanie pasji w swoim życiu i konsekwentne jej rozwijanie. Góry, tak samo jak i podróżowanie to moje powietrze. Cieszę się, że oderwałam się od zgiełku miasta, pracy i wszechobecnego chaosu chociaż na chwilę i złapałam kolejny … głęboki oddech!

Do zobaczenia za rok na festiwalu. Pozdrawiam wszystkich górskim „cześć”.